niedziela, 31 lipca 2011

Chutney śliwkowy


Chutney, który dziś Wam prezentuję robiłam dwukrotnie. Jest wyrazisty w smaku, a za sprawą ziaren gorczycy stosunkowo pikantny. Początkowo obawiałam się, że jego kolor nie będzie zbyt ładny. Na koniec jednak otrzymałam piękny sos o głębokiej barwie. Postanowiłam przełożyć go do słoiczków, aby móc cieszyć się jego smakiem także zimą. Do tego czasu wszystkie składniki doskonale się przegryzą. Jeśli macie jakieś sprawdzone przepisy na domowe chutneye, chętnie je poznam ;)

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji oraz akcji Kejt- Czas na chutney. 


CHUTNEY ŚLIWKOWY (CHINY)

Składniki:
[przepis znaleziony TUTAJ]
  • 1 kg dojrzałych czerwonych lub fioletowych śliwek (użyłam węgierek)
  • łyżka nasion gorczycy (użyłam czarnej gorczycy)
  • łyżka oleju
  • średniej wielkości cebula posiekana w kostkę (dałam czerwoną)
  • 2-3 łyżeczki przyprawy Pięć Smaków
  • łyżeczka soli
  • 1/2 szklanki octu z białego wina (użyłam octu z czerwonego wina)
  • 2-3 łyżki brązowego cukru
  • szczypta cynamonu
  • szczypta pieprzu cayenne
Śliwki myjemy, usuwamy pestki i kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy nasiona gorczycy. Kiedy zaczną podskakiwać dodajemy cebulę i smażymy, aż zrobi się miękka. Dodajemy śliwki, przyprawę Pięć Smaków, sól, posypujemy cukrem i dokładni mieszamy. Wlewamy ocet i smażymy na małym ogniu, aż całość zmięknie i zgęstnieje. Ewentualnie doprawiamy dodatkowo odrobiną cayenne i cynamonu. Gorący chutney przekładamy do wyparzonych i osuszonych słoików, szybko zakręcamy i stawiamy do góry dnem. Przechowujemy w chłodnym i zacienionym miejscu. Podajemy jako dodatek do mięs, wędlin, czy też serów. Ja chutney podałam z grillowanymi piersiami z kurczaka oraz z lekką sałatką z grillowanymi warzywami.

*Z podanej porcji wyszło mi 5 słoiczków o pojemności 180 ml. 



LEKKA SAŁATKA ZE SZPINAKIEM, GRILLOWANYMI WARZYWAMI I SŁONECZNIKIEM

Składniki:
  • 3 duże garści umytych i posiekanych liści szpinaku
  • pół małej zielonej cukinii
  • pół małej żółtej cukinii
  • kilka kawałków marynowanej dyni pokrojonej w kostkę 
  • pół małej czerwonej cebulki pokrojonej w drobną kostkę
  • pół czerwonej papryki
  • 3 łyżki uprażonych nasion słonecznika
  • sos- 4 łyżki oliwy, 2 łyżki octu z czerwonego wina, łyżeczka posiekanej natki pietruszki, łyżeczka posiekanej świeżej bazylii, 2 ząbki czosnku drobno posiekane, sól, świeżo mielony kolorowy pieprz do smaku
Cukinie myjemy, kroimy w plastry grubości pół centymetra. Paprykę oczyszczamy z nasion. Warzywa układamy na patelni do grilowania i smażymy z obu stron, aż będą miękkie. Papryka będzie smażyć się dłużej nić cukinia. Gorącą paprykę wkładamy do foliowej torebki i zamykamy, możemy ją też włożyć do małego garnuszka i przykryć pokrywką. Po 5-10 minutach obieramy ją ze skórki i kroimy w kostkę. W misce umieszczamy szpinak, paprykę, cebulę i cukinie. Całość polewamy ziołowym sosem i posypujemy uprażonymi ziarnami słonecznika. 


sobota, 30 lipca 2011

Gulasz z ziemniakami po szegedyńsku (GP Węgier)


Nadal pozostajemy w klimatach kuchni węgierskiej. Po wczorajszym paprykarzu, chciałabym także zaproponować coś smakowitego dla wegetarian i wegan. Danie jest wprost obłędne i również jutro planuję je na obiad. Wszystko odbywa się według trzech podstawowych zasad- szybko, prosto i smacznie. Z racji, iż pogada nas ostatnio nie rozpieszcza, chętnie sięgam po takie jednogarnkowe potrawy. 

Przepis dodaję do akcji Darii- F1 od kuchni oraz akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny .


GULASZ Z ZIEMNIAKAMI PO SZEGEDYŃSKU (WĘGRY)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia węgierska]
  • 1 kg mącznych ziemniaków
  • 3 czerwone papryki
  • 1 duża cebula
  • 2 łodyżki szałwii
  • 250 g kiszonej kapusty (dałam więcej)- jeśli mamy bardzo kwaśną kapustę możemy ją przepłukać, ja użyłam świeżo ukiszonej kapusty- odradzam paczkowane lub puszkowane kapusty 
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 330 ml soku pomidorowego
  • 250 ml wywaru warzywnego
  • 4 łyżki kwaśnej śmietany (w wersji wegańskiej śmietana sojowa)
  • sól, pieprz świeżo mielony
Ziemniaki obieramy i kroimy w kawałki grubości 2 cm (lepiej pokroić je w kostkę, danie wówczas szybciej się zrobi. Jeśli używamy starszych ziemniaków, kroimy je w mniejsze kawałki). Papryki myjemy, oczyszczamy, kroimy w kostkę lub paski. Cebulę obieramy i kroimy w cienkie talarki lub piórka. W dużym rondlu rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę i smażymy do miękkości. Dodajemy ziemniaki, paprykę i kapustę, smażymy 5 minut, często mieszając. Dodajemy przecier, mieszamy dokładnie. Wlewamy wywar i sok pomidorowy, dodajemy szałwię, sól i pieprz. Przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez 15 minut lub do momentu, aż ziemniaki będą miękkie. Ja w trakcie podlałam dodatkowo odrobiną wody. Pod koniec w razie potrzeby doprawiamy solą i pieprzem. Jeśli płynu zostało nam za dużo, wówczas zdejmujemy pokrywkę i gotujemy przez chwilę, aby jego nadmiar odparował. Podajmy z kleksem kwaśnej śmietany i pieczywem. Ja śmietanę dodałam do sosu i dokładnie wymieszałam. Równie dobrze jej dodatek możemy pominąć. 


piątek, 29 lipca 2011

Paprikas csirke (GP Węgier)


Kuchnię węgierska darzę niezmierną sympatią, przede wszystkim za jej prostotę i łatwą dostępność składników. Kojarzy mi się głównie z dużą ilością papryki i różnej maści gulaszami. Moją przygodę z tą kuchnią rozpoczęłam od przygotowania paprykarzu z kurczaka. Niezwykle proste i apetyczne danie, które robi się praktycznie samo, a produkty na nie znajdziecie zapewne w swojej lodówce. 

Przepis dodaję do akcji Darii- F1 od kuchni oraz akcji Kartoflanej- Ekspresowo w kuchni. 


PAPRIKAS CSIRKE (GP WĘGIER)

Składniki (na 4 porcje):
[na podstawie R. Makłowicza z książki CK kuchnia)

  • 1 kurczak (ja wykorzystałam 600 g piersi z kurczaka)
  • 100 g cebuli pokrojonej w kostkę
  • 2 duże sparzone i obrane pomidory
  • 2 strąki czerwonej papryki
  • szklanka śmietany kwaśnej
  • tłuszcz do smażenia (najlepiej smalec)
  • łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • sól i pieprz do smaku
Piersi kroimy w kostkę. Na tłuszczu szklimy na złoto cebulę, dodajemy mięso, paprykę w proszku i obsmażamy ze wszystkich stron, aż mięso nie będzie różowe w środku. Następnie dodajemy oczyszczoną z nasion i pokrojoną w paski paprykę (ja z rozpędu pokroiłam ją w kostkę) oraz pomidory i dusimy do miękkości, ewentualnie podlewając odrobiną wody. Pod koniec duszenia wlewamy śmietanę, dokładnie mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Podajmy z kluseczkami galuska. Ja podałam paprykarz  z młodymi ziemniakami gotowanymi na parze. 

Jeśli używamy całych elementów z kurczaka i nie oddzielamy mięsa od kości, wówczas mięso dusimy zdecydowanie dłużej pod przykryciem, aż będzie miękkie w środku. Wersja z użyciem pokrojonych piersi z kurczaka jest o wiele szybsza. 



czwartek, 28 lipca 2011

Smaki Korei. Makaron z szynką i papryką


Dziś chciałabym Wam zaprezentować danie, które robiłam jakiś czas temu. Jest to niezwykle prosty przepis, który znalazłam na blogu Irenki i Andrzeja. Jest to świetny pomysł na wykorzystanie zalegającej w lodówce wędliny. Całość przygotowuje się niezmiernie szybko, a efekt jest na prawdę świetny. Do wykonania dania użyłam szynki z indyka. Ekspresowo, smacznie i prosto-czego chcieć więcej?

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji oraz akcji Kartoflanej- Ekspresowo w kuchni. 


MAKARON Z SZYNKĄ I PAPRYKĄ (KOREA)

Składniki (na 2-3 porcje):
[przepis podpatrzony na blogu Grumków]

  • 150 g pokrojonej w słupki szynki
  • pół czerwonej papryki pokrojonej w słupki
  • pół zielonej papryki pokrojonej w słupki
  • 2 marchewki, obrane i pokrojone w słupki
  • 16 łyżeczek wody
  • 8 łyżeczek sosu sojowego
  • 2 łyżeczki puree z chilli
  • łyżeczka cukru
  • 1/4 łyżeczki oleju sezamowego
  • makaron
  • do posypania uprażone ziarna sezamu
Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, podsmażamy szynkę, marchew i paprykę. Wodę łączymy z sosem sojowym (radzę dodawać go stopniowo i sprawdzać, czy sos nie będzie zbyt słony), cukrem, puree z chilli i olejem sezamowym. Makaron łączymy z zawartością patelni i polewamy sosem. Posypujemy uprażonym sezamem. 


środa, 27 lipca 2011

Orzeźwiająca sałatka ze szpinakiem i pomarańczami z pistacjowym dressingiem



Pela w swoim kolejnym zaproszeniu do Barku Sałatkowego, zaproponowała nam przygotowanie wytrawnej sałatki z dodatkiem cytrusów. Następnego dnia będąc na targu zakupiłam od razu pomarańcze, z myślą, by to właśnie z ich dodatkiem stworzyć nową sałatkę. Do samego końca nie wiedziałam, co z tego wyniknie, ponieważ całość była totalną improwizacją. Na początku nie miałam pojęcia, z czym połączyć słodkie pomarańcze. Postanowiłam więc dodać je do posiekanego szpinaku, który jest raczej neutralny w smaku. Dodałam także czerwoną cebulkę, która jest łagodniejsza od białej. Całość zwieńczyłam dressingiem na bazie...orzeszków pistacjowych. Doszłam do wniosku, że skoro używam tak często orzeszków ziemnych w kuchni, przygotowując z nich różne sosy, to czemu bym miała nie sięgnąć po tak przeze mnie lubiane pistacje. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Oto co powstało ;)

Przepis dodaję do Barku Sałatkowego Peli- Zaproszenie 17 oraz akcji Kartoflanej- Ekspresowo w kuchni.



ORZEŹWIAJĄCA SAŁATKA ZE SZPINAKIEM I POMARAŃCZAMI Z DRESSINGIEM PISTACJOWYM 

Składniki:
  • dwie garści posiekanego szpinaku
  • 1 pomarańcza
  • 1 mała czerwona cebula pokrojona w kosteczkę
  • dressing pistacjowy: dwie łyżki obranych solonych pistacji, 2 łyżeczki miodu, 2 łyżki oliwy, 3 łyżki soku z pomarańczy, 2 łyżki soku z cytryny
W misce umieszczamy posiekany szpinak, dokładamy cebulę. Pomarańczę obieramy, wycinamy z niej cząstki. Przygotowujemy dressing- wszystkie składniki dokładnie łączymy za pomocą blendera. W razie potrzeby możemy dodać więcej oliwy, bądź soku z pomarańczy. Ja sosu nie soliłam- jego smak fantastycznie podkreślają pistacje. 



poniedziałek, 25 lipca 2011

Kurczak marynowany w sosie vinaigrette


Kurczak, którego Wam dziś prezentuję powstał pod natchnieniem Buddy'ego Valastro. Zasugerował, by kurczaka marynować w sosie vinaigrette. Szczerze powiedziawszy sama chyba na to bym nie wpadła. Mięso marynowałam prawie dwie doby i przyznaję, że na prawdę było warto. Po ugrillowaniu otrzymałam soczyste, bardzo aromatyczne i smaczne mięsko. Od tej pory na moim stole przynajmniej raz w tygodniu gości taki kurczak. Serdecznie Wam polecam, aby wypróbować go u siebie w domu. Tym bardziej, że sezon grillowy mamy w pełni. 

Przepis dodaję do akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny 2011


 KURCZAK MARYNOWANY W SOSIE VINAIGRETTE 

Składniki (na 4 porcje):
  • pół kilograma piersi z kurczaka (użyłam polędwiczek)
  • marynata: 2 łyżki oliwy, 2 łyżki oleju, 2 łyżki octu z czerwonego wina, łyżeczka słodkiej papryki, łyżeczka suszonego oregano, łyżeczka suszonej bazylii, pół łyżeczki suszonego tymianku, 2 ząbki czosnku drobno posiekane, pół łyżeczki pieprzu, sól
Mięso myjemy i czyścimy. Jeśli używamy piersi z kurczaka, każdą kroimy po skosie na 3 części. Dokładnie mieszamy składniki marynaty. Wkładamy do niej mięso, przykrywamy folią i wkładamy do lodówki na 1-2 doby. Po tym czasie mięso wyjmujemy z marynaty (ja lekko doprawiłam je świeżo mielonym kolorowym pieprzem) i grillujemy z obu stron na patelni. Mięso podałam na sałacie z zestawem surówek. 



niedziela, 24 lipca 2011

Tajska zupa z masłem orzechowym


Tak, jak jakiś czas temu Wam obiecałam, co jakiś czas będą u mnie gościły zupy. Tym razem wybór padł na tajską zupę warzywną z dodatkiem masła orzechowego. Bardzo mile zaskoczyła mnie ta zupa, radzę jednak uważać z ilością dodanego masła, aby jego posmak nie był zbyt intensywny. Z racji, iż zdecydowanie wolę zupy krem, postanowiłam ją zmiksować na gładką masę. Aby nadać jej wyrazistości, dodałam do niej jedną czerwoną papryczkę chilli. Serdecznie Wam polecam. 

Przepis dodaję do akcji Grumków - Z widelcem po Azji oraz akcji Peli - Trzeci letni festiwal zupy


ZUPA Z MASŁEM ORZECHOWYM (TAJLANDIA)

Składniki (na 6 porcji):
[przepis pochodzi z książki The Soup Bible]

  • 1 duża cebula pokrojona w kostkę
  • 2 ząbki czosnku drobno posiekane
  • łyżeczka pieprzu cayenne
  • 2 czerwone papryki, pozbawione nasion i pokrojone w kostkę
  • 1,5 szklanki pokrojonych w plasterki marchewek
  • 1,5 szklanki obranych i pokrojonych w kostkę ziemniaków
  • 3 łodygi selera naciowego posiekane w kawałki
  • 3 i 3/4 szklanki bulionu warzywnego
  • 6 łyżek masła orzechowego (radzę dać mniej, by jego posmak nie był zbyt przytłaczający)
  • 2/3 szklanki kukurydzy świeżej
  • sól i pieprz do smaku
  • 1 czerwona papryczka chilli pozbawiona nasion i posiekana (dodałam od siebie)
  • do przybrania posiekane orzeszki ziemne
Na patelni rozgrzewamy oliwę. Smażymy czosnek, chilli i cebulę przez 3 minuty. Dodajemy paprykę, ziemniaki, selera i marchew. Smażymy przez 4-5 minut często mieszając. Zawartość patelni przekładamy do gotującego się bulionu. Dodajemy pieprz cayenne, kukurydzę i masło orzechowe. Gotujemy na wolnym ogniu przez 20 minut lub do momentu kiedy warzywa będą miękkie. Doprawiamy solą i pieprzem. W przepisie zupa nie była zmiksowana, ja jednak wolałam ją zmiksować na gładką masę. 



sobota, 23 lipca 2011

Kotlety wieprzowe z jabłkami ( GP Niemiec)


Kolejne GP odbywa się w Niemczech. I znów pojawił się problem- za kuchnią niemiecką raczej nie przepadam. Kojarzy mi się z ziemniakami i paniami z pokaźnym biustem z wielkimi kuflami w dłoni. Mimo tego znalazłam przepis, który od razu mnie zaciekawił. Kwaskowate skarmelizowane jabłko w połączeniu z sosem chrzanowym okazało się bardzo ciekawą propozycją obiadową. Danie to nie należy do dietetycznych, jednakże polecam je Wam z przyjemnością. Na pewno zadowoli niejednego Pana. A żeby było jeszcze bardziej w klimacie naszych sąsiadów z zachodu, do dania proponuję zimne piwko. A może i jakaś Pani pokusi się na taki obiadek?

Przepis dodaję do akcji Darii- F1 od kuchni. 


KOTLETY WIEPRZOWE Z JABŁKAMI (GP NIEMIEC)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis z książki Podróże kulinarne. Kuchnia niemiecka]
  • 4 duże kotlety wieprzowe (u mnie schab)
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól, pieprz
  • 1 duże kwaskowate jabłko
  • 1 łyżeczka cukru
  • 600 g małych ziemniaków
  • 3 łyżki chrzanu wymieszane z łyżką śmietany
  • pół pęczka drobno posiekanej natki pietruszki 
  • masło do smażenia 




Kotlety wkładamy między dwa arkusze folii spożywczej i rozbijamy tłuczkiem. Przyprawiamy papryką, solą pieprzem. Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. 
Jabłko kroimy na 4 grube plastry. Na patelni topimy 2 łyżki masła. Wkładamy plastry, podsmażamy z obu stron, dodajemy cukier i karmelizujemy. Odkładamy i przykrywamy, by nie ostygły. 
Kotlety smażymy na maśle z obu stron. Ziemniaki przesmażamy ze wszystkich stron na 2 łyżkach masła. 
Na kotlet nakładamy plaster jabłka i chrzan wymieszany ze śmietaną. Ziemniaki posypujemy natką pietruszki. Podajemy z cząstkami pomidora. 



piątek, 22 lipca 2011

Śnieżne kanapeczki


Dzisiejsze ciasteczka zarezerwowane są tylko dla wybrednych łasuchów. Chrupiące, słodkie pyszności z dodatkiem czekolady zostały przełożone masą śmietanową. Na pewno podbiją one niejedno serce. 
Jak zapewne już zdążyliście zauważyć bardzo lubię piec różnej maści słodkie maleństwa. Jest to czynność, która niezwykle mnie uspokaja, czasem chyba nawet bardziej niż poranna porcja jogi. 

Przepis dodaję do akcji Karmelitki- Ciasteczka tu i tam!


CIASTECZKA ŚNIEŻNE KANAPECZKI

Składniki (na 12 podwójnych ciasteczek):
[przepis pochodzi z książki 500 Cookies...]

  • 150 g mąki
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g cukru pudru ( w oryginale 150 g)
  • 1 jajko
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 50 g płatków kukurydzianych
  • 115 g czekolady (u mnie gorzka)
  • do przełożenia- 250 ml śmietany kremówki, 1 opakowanie Śmietan Fixu, 1-2 łyżeczki cukru pudru lub więcej wg preferencji *

Mąkę łączymy z sodą. Płatki drobno kruszymy w dłoniach. Masło ubijamy z cukrem pudrem, dodajemy ekstrakt i jajko, dalej ubijamy. Wsypujemy mąkę i płatki, dokładnie mieszamy dłonią. Z masy formujemy kulki jednakowej wielkości, lekko spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując odstępy. Pieczemy przez 8-10 minut  w temp. 175 stopni. Studzimy 5 minut na blasze, a następnie przenosimy na kratkę. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, kiedy ciastka ostygną, ich spody smarujemy czekoladą. Wkładamy do lodówki, aż czekolada stężeje. 
Śmietankę ubijamy na sztywno, następnie stopniowo dodajemy Śmietan Fix i cukier puder. Wkładamy masę do lodówki, aby stężała. Za pomocą szprycy ciasteczka przekładamy śmietanową masą i przykrywamy drugim ciasteczkiem (lub po prostu masę śmietanową smarujemy za pomocą noża na ciasteczkach). Przechowujemy je w lodówce do 2-3 dni. Jeśli nie będziemy ich przekładać masą śmietanową, możemy je przechowywać w puszce przez tydzień czasu. Ja przełożyłam kilka ciasteczek, resztę udekorowałam tylko czekoladą. 

*równie dobrze możemy ciasteczka przekładać bitą śmietaną i podawać zaraz po przełożeniu. Jest to wygodniejsza forma.


czwartek, 21 lipca 2011

Kurczak Bang Bang


Przepis, który dziś Wam prezentuję zaintrygował mnie nazwą. Kurczak Bang Bang, to nic innego jak sałatka makaronowa w sosie z orzeszków ziemnych. Ja zaserwowałam ją na ciepło w troszkę innej wersji. Jest na tyle sycąca, że z powodzeniem zastąpiła obiad. Zapraszam Was na odrobinę azjatyckich klimatów. 

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji.


KURCZAK BANG BANG (CHINY)

Składniki (na 2 porcje):
[przepis pochodzi z książki Chinese Food Made Easy]

  • 100 g makaronu vermicelli 
  • pół długiego ogórka
  • 1 marchewka- dałam od siebie
  • 250 g piersi z kurczaka
  • 50 g dowolnej sałaty
  • 1 duża dymka- posiekana
  • 1 czerwone chilli- pozbawione nasion i posiekane
  • sos: 2 łyżki oleju z orzeszków ziemnych, łyżka oleju sezamowego, pół łyżeczki pieprzu syczuańskiego, pół łyżeczki suszonego chilli, 2 łyżki masła orzechowego, łyżka jasnego sosu sojowego, sok z połowy cytryny, łyżka startego świeżego imbiru, 2 łyżki wody
  • do przybrania- uprażone ziarna sezamu
Makaron przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu. Kurczaka gotujemy do miękkości lub grillujemy (ja oprószyłam go solą i pieprzem i ugrilowałam). Marchew obieramy, kroimy w podobnej wielkości słupki. Tak samo kroimy ogórka. Mięso kroimy w kawałki wielkości jednego kęsa. 
W misce umieszczamy sałatę, marchew, makaron, ogórka, chilli i dymkę. Wkładamy do lodówki na 20 minut. Miksujemy dokładnie składniki sosu. Sałatkę polewamy sosem, posypujemy prażonym sezamem i podajemy.
Jeśli chcemy możemy podać sałatkę na ciepło w takiej formie jak widzicie u mnie na zdjęciach. 



środa, 20 lipca 2011

Ciasteczka z lentilkami


Będąc na wyjeździe zakupiłam na Słowacji Lentilky. Zaraz po powrocie postanowiłam przygotować z ich dodatkiem ciasteczka. Jeśli też jesteście fanami tych kolorowych słodkości, to na pewno Wam posmakują. Z podanych proporcji wychodzi spora ilość piegowatych ciastek, które na pewno umilą Wam niejeden poranek. 
Przy okazji chciałam zgłębić tajemnice kilku serwowanych w południowych regionach potraw. Pierwszą z nich był owiany sławą Placek po rytersku. Niejedna osoba bardzo go zachwalała, dlatego też wylądowałam w miejscu, gdzie jest on serwowany. Przelicznymi fortelami podchodziłam obsługującą panią, aby dowiedzieć się, co jest w składzie. Wychodząc z ciekawości zapytałam ją, czym on się różni od popularnego swego czasu placka po węgiersku. Odpowiedź była prosta- tylko nazwą. Ot, taki chwyt marketingowy. Swoją drogą osoba, która go konsumowała raczej nie zachwycała się tym, co jej podano. Dwa potwornie przesmażone placki ziemniaczane, do tego sos z wołowiny pełnej żyłek, który kolorem i konsystencją wyglądał niczym te z opakowań pomysł na, czy innych podobnych sproszkowanych cudeniek. Do tego zestaw surówek, czyli dwa plasterki ogórka i pomidora. 
Przy okazji pobytu w Niedzicy, spotkałam się także z pierogami po niedziecku. Bardzo obiecujący farsz, miła obsługa...i totalnie wstrętne pierogi zupełnie bez smaku i gumowate. Mimo tego w najbliższym czasie spróbuję stworzyć takie pierogi u mnie w domu. I obiecuję, że będą obłędne w smaku. Na nie zapraszam wkrótce, a tymczasem częstujcie się pysznymi ciasteczkami. 

Przepis dodaję do akcji Karmelitki- Ciasteczka tu i tam!


CIASTECZKA Z LENTILKAMI 

Składniki (na 50 sztuk):
  • 2 i pół szklanki mąki
  • 1/4 łyżeczki soli
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół szklanki cukru pudru
  • pół szklanki brązowego cukru
  • 2 jajka
  • 14 łyżek miękkiego masła
  • 2 szklanki lentilek 
  • ewentualnie- 1-2 łyżeczki ekstraktu z wanilii 
Mąkę mieszamy z solą i sodą. Masło ucieramy mikserem stopniowo dodając cukry. Wbijamy po jednym jajku i dalej ucieramy. Wsypujemy w dwóch partiach mąkę i miksujemy na gładką masę. Wsypujemy lentilki i mieszamy. Masę wkładamy na 15 minut do lodówki. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z ciasta formujemy kulki, lekko spłaszczamy i układamy na blasze zachowując odstępy. Pieczmy przez 13-15 minut w temp. 180 stopni. Pozostawiamy kilka minut na blasze i przenosimy na kratkę. Przechowujemy do tygodnia czasu w puszce. 
Poniżej wersja z dodatkiem suszonych wiśni (w tej samej ilości zastąpiłam lentilki wiśniami).

poniedziałek, 18 lipca 2011

Gazpacho


Trzeci letni festiwal zupy prowadzony przez Pelę jest dla mnie wielkim wyzwaniem. Coraz częściej w moim domu pojawiają się zupy, z czego niezmiernie się cieszę. Jakiś czas temu razem z Eve, Maggie i, PeląShinju postanowiłyśmy przygotować hiszpański chłodnik gazpacho. Robiłam go pierwszy raz, ale z pewnością jeszcze nie raz zagości na moim stole w upalny dzień. Całość przygotowuje się bardzo szybko, niestety trzeba poczekać, aż całość się schłodzi w lodówce. Warto go przygotować dzień wcześniej- moim zdaniem jest wtedy jeszcze lepszy. Zachęcam Was do skorzystania z przepisu, póki stragany uginają się od świeżych i smacznych warzyw. 
Moim wirtualnym koleżanką z kuchni bardzo dziękuję za kolejne wspólne pichcenie- i czekam na kolejne wspólne kulinarne przygody. 

Przepis dodaję do akcji Peli- Trzeci letni festiwal zupy oraz akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny.


GAZPACHO (HISZPANIA)

Składniki (na 8 porcji):
[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia hiszpańska]
  • 5 kromek białego chleba
  • 1 ząbek czosnku wyciśnięty (dałam 2)
  • 1/3 szklanki oliwy (80 ml)
  • 1/4 szklanki octu z czerwonego wina (60 ml)
  • 4 dojrzałe pomidory (około 880 g), obrane ze skórki i pokrojone
  • 2 ogórki libańskie (260 g), obrane ze skórki i pokrojone
  • 1 średnia czerwona papryka (200 g) posiekana
  • 1 średnia czerwona cebula (170 g), posiekana
  • 1/3 szklanki soku pomarańczowego (dałam świeżo wyciśnięty sok)
  • dodatkowo- 1 mała czerwona cebula (100 g) drobno posiekana, pół małej czerwonej papryki (75 g) drobno pokrojonej, pół małej żółtej papryki (75 g), 1 ogórek (130 g), pozbawiony pestek i drobno pokrojony, łyżka świeżej natki pietruszki drobno posiekanej, 12 kostek lodu (pominęłam)
  • grzanki- 2 kromki białego chleba (użyłam chleba razowego), 2 łyżki oliwy


Usuwamy skórę z chleba, miąższ rwiemy na kawałki. W misce mieszamy miąższ, oliwę, ocet i drobno posiekane ząbki czosnku. Odstawiamy na 30 minut. Masę chlebową miksujemy z pomidorami, ogórkami, papryką, cebulą i sokiem pomarańczowym, aż do uzyskania gładkiej konsystencji. W razie potrzeby dodatkowo przecieramy zupę przez sito. Przykrywamy i wstawiamy do lodówki na 3 godziny lub całą noc. Przed podaniem posypujemy zupę dodatkową cebulą, papryką, ogórkiem, natką i grzankami*. Dodajemy kostki lodu.

*Z dodatkowych dwóch kromek chleba odcinamy skórkę. Miąższ kroimy w kostkę, wrzucamy na rozgrzaną oliwę i smażymy aż staną się złote i chrupiące.


niedziela, 17 lipca 2011

Paluszki z kurczaka z letnią sałatką na bazie cukinii


Jest to ciekawy i szybki sposób na przygotowania kurczaka. Danie robi się ekspresowo- wystarczy pokruszyć krakersy, obtoczyć w nich kurczaka, włożyć do piekarnika i w mgnieniu oka cieszyć się smacznym obiadem. Szybciej chyba już się nie da ;-) 

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji, akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny, akcji Kartoflanej- Ekspresowo w kuchni. 


PALUSZKI Z KURCZAKA (JORDANIA)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis znaleziony na blogu Ireny i Andrzeja]

  • 4 piersi z kurczaka- użyłam polędwiczek wieprzowych o łącznej wadze 0,5 kg
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 15 pokruszonych krakersów
  • łyżeczka suszonego tymianku
  • pół łyżeczki suszonego majeranku
  • 1/4 łyżeczki curry
  • sól i świeżo mielony kolorowy pieprz do smaku
Mięso myjemy i dokładnie czyścimy. Jeśli używamy piersi, każdą z nich dzielimy na 6 części. Lekko je solimy i pieprzymy, wkładamy do jogurtu. Krakersy drobno kruszymy, łączymy z tymiankiem, curry i majerankiem. W tak przygotowanej panierce obtaczamy kurczaka. Układamy go na blasze i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy 25 minut. 



LETNIA SAŁATKA Z CUKINIĄ

Składniki (na 4 porcje):
  • 125 g  mozzarelli w kuleczkach 
  • 150 g drobnych pomidorków koktajlowych
  • 1 mała czerwona cebula pokrojona w kostkę lub piórka
  • 2 małe cukinie pokrojone w plastry grubości centymetra
  • liście bazylii do przybrania
  • sos- 5 łyżek oliwy, 2 łyżki octu z czerwonego wina, 1 ząbek czosnku drobno posiekany, 3/4 łyżeczki mieszanki przyprawowej suszone pomidory z bazylią i czosnkiem *, sól, pieprz do smaku
Pomidorki myjemy, osuszamy, razem z mozzarellą wrzucamy do salaterki. Dodajemy czerwoną cebulę. Cukinię grillujemy na patelni z obu stron. Przestudzamy i dodajemy do sałatki. Przygotowujemy sos- wszystkie składniki dokładni łączymy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Sałatkę podajemy ozdobioną listkami bazylii. 


* mieszankę tę powinniśmy dostać w każdym sklepie z przyprawami. Jeśli nie mamy do niej dostępu, możemy zamiast niej dodać do sosu pół łyżeczki suszonej bazylii, szczyptę czerwonej czubricy i dodatkowy ząbek czosnku. Z tego co się orientuję, jedna z popularnych firm ma taką przyprawę w swoim asortymencie. 

Przepis na sałatkę jest moją drugą propozycją do Barku Sałatkowego Peli (Zaproszenie 16) oraz do akcji Edith- Cukinia 2011.

poniedziałek, 11 lipca 2011

Kurczak Afritada


Kolejny przepis z kuchni filipińskiej. Jest to kurczak Afritada, smażony razem z młodymi ziemniakami w sosie pomidorowym. To idealne danie na tani i szybki obiad. Do jego wykonania zachęciła mnie początkowo nazwa potrawy. Okazała się jednak być równie ciekawa i smakowita jak jej nazwa. 

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji oraz akcji Kartoflanej- Ekspresowo w kuchni. 


KURCZAK AFRITADA (FILIPINY)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi ze strony Filipinofoodrecipes]

  • pół kilograma piersi z kurczaka pokrojonej w kostkę
  • 6 malutkich młodych ziemniaków pokrojonych w ćwiartki
  • 2 marchewki pokrojone w plasterki (dałam od siebie)
  • pół czerwonej cebuli pokrojonej w piórka
  • pół główki czosnku- każdy ząbek drobno posiekany
  • pół zielonej papryki pokrojonej w kostkę
  • pół czerwonej papryki pokrojonej w kostkę
  • szklanka bulionu drobiowego lub wieprzowego
  • pół puszki sosu pomidorowego (dałam puszkę pomidorów bez skórki)
  • łyżka sosu rybnego lub sojowego
  • pieprz do smaku
  • do podania ryż

Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy czosnek i cebulę. Smażymy 3 minuty. Wrzucamy kurczaka, smażymy do momentu aż lekko zbrązowieje. Dodajemy sos pomidorowy i bulion, dokładamy marchewkę i ziemniaki. Smażymy dalej (najlepiej pod przykryciem) około 10-15 minut lub do momentu aż warzywa będą miękkie. Dodajemy papryki, smażymy kolejne 2 minuty. Doprawiamy sosem sojowym bądź rybnym, przyprawiamy pieprzem. Podajemy z ryżem. Ja podałam z pieczywem. 

niedziela, 10 lipca 2011

Filipińskie curry z kurczaka


Ostatnio Irena i Andrzej podczas swojej wędrówki po Azji zawitali na Filipiny. Strona, z której korzystali przygotowując nowe przepisy bardzo przypadła mi do gustu. Postanowiłam więc zrobić filipińskie curry z kurczaka- niezwykle proste, z ogólnie dostępnych dla wszystkich składników. Idealne, by móc zasmakować w kolorowych młodych warzywach. 

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji.


CURRY Z KURCZAKA (FILIPINY)

Składniki (na 3-4 porcje):
[przepis pochodzi ze strony Filipinofoodrecipes]
  • pół kilograma piersi z kurczaka pok
  • 2 marchewki
  • 6 małych młodych ziemniaków- pokrojonych na ćwiartki
  • pół dużej zielonej papryki
  • pół dużej czerwonej papryki
  • 1 średniej wielkości czerwona cebula pokrojona w piórka
  • pół główki czosnku- wszystkie ząbki drobno siekamy
  • pół łyżeczki świeżo tartego imbiru
  • puszka mleka kokosowego
  • łyżka curry w proszku
  • pół łyżeczki chilli w proszku 
  • pół czerwonej papryczki chilli pozbawionej pestek (dałam od siebie)- drobno pokrojonej
  • sól i pieprz świeżo mielony do smaku
  • do podania- ryż
Kurczaka kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy kurczaka, smażymy aż lekko zbrązowieje. Dodajemy marchew pokrojoną w plasterki oraz ziemniaki. Smażymy 5 minut. W rondlu z grubym dnem rozgrzewamy odrobinę oleju, dodajemy imbir, czosnek, cebulę, chilli. Smażymy 2 minuty. Dodajemy zawartość patelni, wlewamy mleko kokosowe, curry i chilli w proszku i smażymy około 10-15 minut, aż warzywa będą miękkie. Pod koniec dodajemy pokrojone w grubszą kostkę papryki. Smażymy jeszcze 2 minuty. Pod koniec doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy curry razem z ryżem. 

* jeśli będziemy używać większych ziemniaków, wówczas należy je pokroić w kostkę (jak do zupy) i dłużej smażyć. To samo tyczy się marchewki. 

piątek, 8 lipca 2011

Kurczak z porem i pieczarkami zapiekany pod pierzynką z ciasta francuskiego (GP Wielkiej Brytanii)


Z kuchnią brytyjską niezbyt jestem oswojona, nigdy też specjalnie mnie nie zachwycała. Miałam spory problem z wybraniem przepisu na kolejne GP. Z nieba spadł mi ten, który Wam prezentuję. Wiem, że na pewno powtórzę go jeszcze nie raz. Całość bardzo oryginalnie się prezentuje- na pewno podbije serca fanów sosów śmietanowo-musztardowych. Tymczasem ja na jakiś czas wyjeżdżam wędrować po górkach i pagórkach. W tym czasie mój Połówek będzie publikował w miarę możliwości kolejne przepisy. Na wszelkie maile i pytania będę mogła odpowiedzieć dopiero po 17 lipca. 

Przepis dodaję do akcji Adrijah- F1 od kuchni.


KURCZAK Z POREM I PIECZARKAMI ZAPIEKANY POD PIERZYNKĄ Z CIASTA FRANCUSKIEGO

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia brytyjska]

  • 1 por pokrojony w cienkie talarki (tylko biała część)
  • 2 cienkie plasterki bekonu bez skóry (130 g)- użyłam wędzonego boczku
  • 200 g pieczarek pokrojonych w plasterki
  • 1 łyżka mąki
  • szklanka bulionu drobiowego (250 ml)
  • 1/3 szklanki śmietany- użyłam 18%
  • 1 łyżka musztardy Dijon
  • 3 szklanki gotowanego mięsa z kurczaka grubo pokrojonego (480 g)
  • 1 gotowy płat ciasta francuskiego podzielony na 4 części
Rozgrzewamy tłuszcz na patelni. Smażymy pora, pokrojony w kostkę boczek i pieczarki. Dodajemy łyżkę mąki , smażymy ciągle mieszając przez 2-3 minuty. Stopniowo dolewamy bulion cały czas mieszając. Dodajemy musztardę, śmietanę i mięso z kurczaka. 
Całość przekładamy do 4 kokilek, przykrywamy płatem ciasta francuskiego, lekko dociskając go do brzegów naczynia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180-200 stopni i pieczemy około 20 minut.