sobota, 30 kwietnia 2011

Trufelki orzechowe


Kolejna propozycja dla zabieganych - ekspresowe trufelki orzechowe. Ich wykonanie zajmie Wam mniej niż 10 minut. Są banalnie proste w wykonaniu, rozkosznie słodkie i na prawdę uzależniające. Ja obtoczyłam je w uprażonych i posiekanych orzechach laskowych, możecie jednak puścić wodze fantazji i obtaczać je dowolnie- w kolorowych posypkach, wiórkach, czy kakao. Równie świetnie będą smakować jeśli zanurzymy je w rozpuszczonej czekoladzie. Wersja, którą Wam prezentuje wykonana jest na bazie białego rumu. Jeśli orzechowe kuleczki chcecie wykonać dla Waszych pociech- zamieńcie go na dowolny świeżo wyciśnięty sok owocowy. 


TRUFELKI ORZECHOWE

Składniki (na 24 sztuki):
  • 220 g wafelków z nadzieniem kakaowym (bez polewy, typu Familijne, Rodzinne) *
  • 70 g orzechów laskowych posiekanych i uprażonych na suchej patelni bądź w piekarniku
  • 60 ml białego rumu **
  • 2 łyżki sztucznego miodu
  • 50 g cukru pudru
  • dodatkowo do obtoczenia posiekane i uprażone orzechy laskowe ***
W misce dłońmi kruszymy jak najdrobniej wafelki. Dodajemy cukier puder i orzeszki ziemne, dokładnie mieszamy. Wlewamy miód i rum i ugniatamy masę. Formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego, obtaczamy w uprażonych orzeszkach i wstawiamy na 15 minut do lodówki. 

*możemy użyć wafelków orzechowych zamiast kawowych
** zamiast rumu możemy wykorzystać inny alkohol, bądź świeżo wyciśnięty sok owocowy
*** orzeszki możemy uprażyć z dodatkiem łyżki cukru bądź użyć gotowego krokantu


środa, 27 kwietnia 2011

Satay z kurczaka


Witam Was serdecznie po krótkiej przerwie. Dziękuję  wszystkim za pamięć i życzenia świąteczne. Mam nadzieję, że spędziliście ten czas w miłej i spokojnej atmosferze. Niestety święta minęły stanowczo zbyt szybko- pora wrócić do codziennych obowiązków. Dziś kolejna odsłona kurczaka w połączeniu z orzechami- szaszłyki z sosem orzechowym. Do przygotowania tego dania możemy użyć także polędwicy wołowej bądź wieprzowiny. Po świątecznym szaleństwie zapraszam więc na odrobinę tajskich smaków dla odmiany. 

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji.


SATAY Z KURCZAKA 

Składniki (na około 8 sztuk):
[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia tajska]
  • 500 g piersi z kurczaka
  • 2 ząbki czosnku zmiażdżone
  • 2 łyżeczki brazowego cukru
  • 1/4 łyżeczki przyprawy sambal oelek (dałam pół łyżeczki)
  • 1 łyżeczka mielonej kurkumy
  • 1/4 łyżeczki curry w proszku
  • pół łyżeczki mielonego kminku (dałam kumin)
  • pół łyżeczki mielonej kolendry
  • 2 łyżki oleju arachidowego (dałam łyżkę oleju sezamowego i łyżkę oliwy)
  • pół szklanki (80g) niesolonych orzeszków ziemnych, uprażonych
  • 2 łyżki czerwonej pasty curry
  • 3/4 szklanki mleka kokosowego (180ml)
  • 1/4 szklanki bulionu drobiowego (60 ml)
  • łyżka soku z limonki
  • łyżka brązowego cukru
  • patyczki do szaszłyków
Mięso czyścimy, kroimy w kostkę i nadziewamy na patyczki do szaszłyków (wcześniej wymoczone przez pół godziny w zimnej wodzie). W miseczce mieszamy olej, cukier, czosnek, sambal oelek, kurkumę, curry, kminek i kolendrę. Powstałą mieszanką smarujemy kurczaka. Schładzamy w lodówce przez 3 godziny lub całą noc. Pałeczki pieczemy na grillu bądź w piekarniku na ruszcie aż mięso ładnie się zrumieni (u mnie średnio nagrzany piekarnik około 25 minut).
Przygotowujemy sos- orzeszki rozcieramy w moździerzu lub miksujemy blenderem. Dodajemy pastę curry i ucieramy na gładką masę. w małym garnku zagotowujemy mleko kokosowe, dodajemy mieszankę orzechową, wlewamy bulion, dokładnie mieszamy i zmniejszamy ogień. Gotujemy ciągle mieszając przez 3 minuty. Dolewamy sok z limonki, wsypujemy cukier i mieszamy do rozpuszczenia go. Szaszłyki podajemy razem z orzechowym sosem. 

wtorek, 19 kwietnia 2011

Kurczak w sosie hot garlic




Jako, że dziś obchodzimy Dzień Czosnku- nie mogło go też zabraknąć w mojej kuchni. Jakiś czas temu upatrzyłam sobie przepis na kurczaka w sosie hot garlic. Zawiera on sporą ilość czosnku bo łącznie aż dwie  łyżki (na każdą łyżkę weszły mi około 4 ząbki). Danie jest mocno czosnkowe- niejeden wampir uciekałby przed nim gdzie pieprz rośnie. W. na moje szczęście krwiopijczym wampirem nie jest i zajadał się ze smakiem. 
Przepis przygotowałam w ramach III edycji Dnia Czosnku prowadzonego przez Irenkę i Andrzeja z bloga www.grumko.blox.pl, nad którym patronat w tym roku sprawuje marka Winiary. 


Dodaję go też do akcji Grumków- Z widelcem po Azji. 


KURCZAK W SOSIE HOT GARLIC

Składniki (na 2 porcje):
[przepis pochodzi z książki Chinese Cooking]

  • 250 g filetów z piersi kurczaka
  • 1 łyżka posiekanego czosnku
  • pół czerwonej papryki pokrojonej w kostkę
  • 1 szalotka 
  • 1,5 szklanki wywaru z kurczaka
  • sól do smaku
  • pół łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka czerwonej pasty chilli
  • łyżka octu ryżowego
  • 1,5 łyżki ketchupu pomidorowego
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej 
  • marynata- 1 jajko, 1 łyżeczka soli, łyżka posiekanego czosnku, 2 łyżki mąki kukurydzianej 
Mięso kroimy w kostkę. W misce łączymy jajko, sól, czosnek i mąkę. Wkładamy kurczaka i odstawiamy na pół godziny. Na patelni rozgrzewamy olej, wyjmujemy kurczaka z marynaty i smażymy po 3 minuty z każdej strony na złoto. Zdejmujemy na papierowy ręcznik. Rozgrzewamy łyżkę oleju, wrzucamy posiekaną białą część szalotki, czosnek i paprykę. Smażymy 3-4 minuty. Mieszamy bulion, sól, cukier, pastę chilli, ocet ketchup i sos sojowy i wlewamy na patelnię. Doprowadzamy do wrzenia. Mąkę mieszamy na gładką pastę z kilkoma łyżkami wody, dodajemy do sosu, dokładnie mieszamy i gotujemy do zgęstnienia. Podajemy z ryżem bądź makaronem posypane szczypiorem z szalotki. 



poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Malezyjskie stir-fry z kurczakiem


Szybka wizyta w Malezji i równie szybkie danie rodem z tych rejonów. Stir-fry z kurczakiem, makaronem i jajkiem. Proste w wykonaniu, interesujące w smaku i do tego idealne w trakcie tygodnia pełnego zajęć. Muszę przyznać, że kuchnia malezyjska do tego stopnia mnie zachwyciła, że wracam do niej stosunkowo często. Niedługo zaprezentuję Wam też kilka przepisów na bułeczki mojego autorstwa- będą między innymi bułeczki razowe z czarnuszką i cebulką- idealne na majówkę.

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji oraz akcji Kartflanej- Ekspresowo w kuchni. 


STIR-FRY Z KURCZAKIEM (MALEZJA)

Składniki (na 2 porcje):
[przepis pochodzi z książki Malaysian Recipes]
  • 250 g piersi z kurczaka
  • 1 jajko
  • 150 g makaronu jajecznego lub więcej wedle preferencji (ugotowanego wg przepisu na opakowaniu)
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 szalotki posiekane w kostkę
  • 2 łyżki pasty chilli
  • 1 papryczka chilli pozbawiona pestek i posiekana (dałam od siebie)
  • łyżka sosu chilli
  • pół łyżki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • sól, pieprz do smaku
  • posiekana dymka do posypania
Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy posiekany czosnek i smażymy minutę. Dodajemy szalotkę, świeże chilli i pastę chilli, smażymy kolejne 3 minuty. Wrzucamy kurczaka pokrojonego w kostkę, dodajemy sos sojowy, koncentrat, sos chilli oraz odrobinę soli. Smażymy 8 minut lub do momentu aż mięso będzie dobre. Jeśli całość jest zbyt gęsta dodajemy odrobinę wody. Wrzucamy makaron, smażymy 5 minut mieszając. Na środku patelni robimy wgłębienie, wbijamy jajko i mieszamy, smażymy chwilę aż jajo się zetnie. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Przed podaniem posypujemy dumką.


niedziela, 17 kwietnia 2011

Chutney jabłkowy


Chutney, który Wam dziś prezentuję zachwycił mnie bez reszty. Połączenie jabłek, cebuli, rodzynek i chilli jest na prawdę fenomenalne. Z podanego przepisu wyszły mi dwa słoiczki o pojemności 300 ml. Świętnie się on sprawdzi w towarzystwie kurczaka, rybki, czy też sera. W. stwierdził, że byłby idealny do śledzi- może kiedyś wypróbuję takie połączenie? Zapraszam Was więc na odrobinę indyjskich smaków. A Wy z czym zjedlibyście taki chutney?

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji. 


CHUTNEY JABŁKOWY (INDIE)

Składniki:
  • 3 szklanki jabłek (obranych, pozbawionych nasion i posiekanych w kostkę)*
  • szklanka białej cebuli pokrojonej w kostkę
  • 1 papryczka chilli pozbawiona nasion i posiekana w paseczki (dałam 2 papryczki chilli razem z nasionami)
  • 3/4 szklanki octu jabłkowego
  • 2/3 szklanki jasnego brązowego cukru
  • 2/3 szklanki rodzynek
  • 2 łyżeczki świeżo utartego korzenia imbiru
  • łyżeczka przyprawy panch phoron **
  • sól, pieprz do smaku
W rondlu z grubym dnem umieszczamy jabłka, cebulę, chilli, rodzynki, imbir, cukier, panch phoron i zalewamy octem. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Gotujemy na najmniejszym ogniu przez 45 minut od czasu do czasu mieszając. Po tym czasie jabłka powinny być miękkie a ocet całkowicie wchłonięty. Studzimy i przekładamy do słoika. Przechowujemy w lodówce. Mi z podanej porcji wyszły dwa słoiki po 300 g. Jeśli wolimy bardziej pikantne dania możemy tak jak zrobiłam to ja dodać papryczkę wraz z ziarnami bądź zwiększyć jej ilość do 2 sztuk. Moje chilli miało długość około 10 cm i miało sporą ilość pestek. Tak przygotowany chutney serwujemy zarówno na ciepło, jak i na zimno jako dodatek do wędlin, serów, mięsa, czy też ryb. Ja mój chutney podałam z pieczonym kurczakiem.

* użyłam lekko kwaskowatych jabłek 
** panch phoron to bengalska mieszanka pięć smaków składająca się z nasion czarnuszki, czarnej gorczycy, koziderki, kopru i  kuminu. Aby ją przygotować wystarczy wymieszać po łyżce każdego z nasion. Następnie łyżeczkę nasion prażymy na suchej patelni, odstawiamy do przestygnięcia i ucieramy w moździerzu. 


piątek, 15 kwietnia 2011

Kurczak w sosie chilli (GP Chin)


Dziś przenosimy się na chwilkę do Chin. Zapewniam Was, że będzie bardzo ostro. Danie idealne dla wielbicieli chilli i czosnku- a wiem, że takich nie brakuje. Przepis pochodzi z książki, którą określam mianem Potraw dla Chińczyków o małych brzuszkach. Podana porcja powinna wystarczyć, by nasycić 4 osoby. Według mnie będzie w sam raz dla dwóch osób. Jeśli zdecydujecie się na tego kurczaka- nie zapomnijcie o szklance czegoś zimnego do popicia. 

Przepis dodaję do akcji Adrijah- F1 od kuchni oraz akcji Ireny i Andrzeja - Z widelcem po Azji. 





KURCZAK W SOSIE CHILLI (CHINY)

Składniki (na 2 porcje):
[przepis pochodzi z książki Chinese Cooking]
  • 300 g piersi z kurczaka
  • 6 małych zielonych papryczek chilli- dałam dwa duże czerwone chilli
  • łyżka posiekanego świeżego czosnku
  • pół cebuli posiekanej w kostkę
  • pół czerwonej papryki pokrojonej w grubszą kostkę (w oryginale zielona)
  • pół łyżeczki cukru
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka pasty chilli
  • 3 łyżeczki jasnego sosu sojowego
  • 1,5 łyżki octu ryżowego
  • 3 łyżki ketchupu
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej wymieszanej na gładką pastę z 1/4 szklanki wody
  • marynata- 1 jajko, łyżka posiekanego czosnku, 2 łyżki mąki kukurydzianej
Piersi z kurczaka kroimy w kostkę. W miseczce roztrzepujemy jajko, dodajemy sól, czosnek, mąkę i dokładnie mieszamy. Do marynaty wkładamy mięso i odkładamy na pół godziny. Na patelni rozgrzewamy olej, wkładamy kawałki mięsa wyjęte z marynaty i smażymy z obu stron na złoto. Odkładamy na ręcznik papierowy. 
Chilli kroimy w paseczki (możemy usunąć lub pozostawić nasiona w zależności od stopni ostrości jaki chcemy osiągnąć). Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, wrzucamy chilli, smażymy przez minutę. Dodajemy czosnek i cebulę, smażymy dalej 2 minuty. Wrzucamy czerwoną paprykę i smażymy kolejne 3 minuty. W miseczce mieszamy ketchup, sos sojowy, ocet ryżowy, pieprz, pastę chilli i cukier. Mieszankę wlewamy na patelnie i dokładnie mieszamy. Dodajemy mąkę kukurydzianą, gotujemy chwilkę aż sos zgęstnieje. Jeśli sos jest zbyt gęsty dolewamy odrobinę wody, jeśli zbyt rzadki- zagęszczamy go kolejny raz dodając mąkę kukurydzianą wymieszaną z odrobiną wody. Podajemy z ryżem lub makaronem. Całość możemy posypać posiekaną dymką. 



środa, 13 kwietnia 2011

Pszenny chleb z koperkiem

Jest to chlebek dla zapracowanych. Robi się go niezwykle szybko, nie trzeba go wyrabiać. Praktycznie ten chlebek robi się sam. Ma ładną chrupiącą skórkę, delikatny posmak koperku i śliczne nieregularne dziurki. Ja mój bochenek piekłam z połowy podanej porcji (chleby na drożdżach mają to do siebie, że szybko przestają być świeże). Bez komentarza pozostawię moją technikę formowania bochenków ;)
Czy do Was ta nadgryziona kromeczka na poniższym zdjęciu też się uśmiecha?


PSZENNY CHLEB Z KOPERKIEM

Składniki:
[przepis znaleziony u Liski]
  • 400 g mąki pszennej
  • 280 g wody
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 6 g świeżych drożdży
  • 1 łyżka drobno posiekanego świeżego koperku- dałam o wiele więcej, około 4
Wszystkie składniki umieszczamy w misce i mieszamy energicznie łyżką przez 30 sekund. Przykrywamy i odstawiamy na 12-18 godzin. Następnie przekładamy ciasto na oprószoną mąką stolnicę, składamy je na pół i jeszcze raz na pół, sklejając górę ciasta tak, aby powstał okrągły bochenek. Przekładamy na ściereczkę obsypaną mąką i zostawiamy do wyrastania na około 30-60 minut (ja przełożyłam do durszlaka wyłożonego ściereczką kuchenną). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 230 stopni przez 10 minut a następnie 20-30 minut w temp. 210 stopni. Studzimy na kratce. Chleb można piec także w keksówce- ciasto przekładamy do formy wysmarowanej oliwą i wysypanej otrębami i odstawiamy do wyrośnięcia. 

wtorek, 12 kwietnia 2011

Czekoladowe ciasteczka tutti-frutti


Dziś przeglądając Wasze blogi dowiedziałam się, że mamy Dzień Czekolady. Miałam Wam pokazać bułeczki z pieczarkami ale w takim razie będą ciastka. I to na prawdę wyjątkowe. Wspominałam Wam już o nich kiedyś przy okazji ciasteczek Chcolate- Peanut-Raisin Chunkies. Mocno czekoladowe, skrywające mnóstwo pysznych bakalii. Wedle informacji w przepisie, którym się inspirowałam- spokojnie mogą przetrwać tydzień czasu w metalowej puszce. U mnie zostały pochłonięte w ciągu niespełna godziny. Ostrzegam- zawierają mnóstwo pysznych kalorii! Do tego niesamowicie uzależniają.  



CZEKOLADOWE CIASTECZKA TUTTI-FRUTTI


Składniki (na 32-36 ciastek):
[przepis pochodzi z książki The All-American Cokkie Bock]
  • pół szklanki posiekanej suszonej żurawiny
  • 1/3 szklanki rodzynek
  • 1/3 szklanki posiekanych owoców (u mnie kandyzowany ananas, papaja i suszone morele)
  • 1/4 szklanki soku z pomarańczy
  • 3/4 szklanki mąki
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/8 łyżeczki soli
  • 112 g gorzkiej czekolady
  • 112 g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
  • 1 duże jajko
  • 1 białko jajka
  • pół szklanki posiekanych orzechów (pekany, włoskie, laskowe lub inne dowolne- dałam laskowe i nerkowce)
  • pół szklanki czekoladowych groszków
D miski wsypujemy rodzynki, posiekaną żurawinę i mieszankę owocową. Zalewamy sokiem z pomarańczy i odstawiamy na 15 minut.
Czekoladę łamiemy, masło siekamy na mniejsze kawałki. Wrzucamy do małego garnka i rozpuszczamy- uważamy by nie przypalić. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy na 5 minut by masa lekko ostygła. Za pomocą miksera łączymy masę czekoladową, cukier i skórkę z pomarańczy. Dodajemy jajko i białko, dalej miksujemy. Miksturę mieszamy z mąką, wsypujemy czekoladowe groszki, namoczone bakalie i posiekane orzechy. Odstawiamy do lodówki na 2 do 12 godzin, lub do momentu aż masa zgęstnieje (u mnie zajęło to około 40 minut).
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 175 stopni. Blachę do pieczenia wykładamy papierem bądź smarujemy masłem. Za pomocą łyżki nakładamy porcje ciasta na blachę zachowując odstępy. Pieczemy 9-12  minut. Pozostawiamy 2 minuty na blasze, a następnie studzimy na kratce. Z podanej porcji wychodzi około 32-36 ciastek o średnicy 4 cm. Mi wyszło ich około 40.
Przechowujemy je do tygodnia czasu w puszce, bądź zamrożone miesiąc.


poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Roladki wołowe z musztardą francuską w czerwonym winie


Dziś robiłam mały przegląd nieopublikowanych jeszcze przepisów. Ze zdziwieniem odkryłam, że nie opublikowałam jeszcze zrazów, które robiłam...w ubiegłym roku w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Do najświeższych więc te roladki nie należą ;) Ich wykonanie było przekomiczne- miałam je robić ja, a co chwilę do kuchni zaglądała mama, chcąc dorzucić coś od siebie. Mięso podałam z ryżem gotowanym na parze oraz Coleslawem na bazie domowego majonezu. 


ROLADKI WOŁOWE Z MUSZTARDĄ FRANCUSKĄ W CZERWONYM WINIE

Składniki (na około 3 osoby):
  • pół kilograma mięsa wołowego - polędwicy lub zrazówki
  • musztarda francuska z całymi ziarnami gorczycy
  • 2-3 ogórki kiszone
  • 2-3 małe cebule
  • kilka cienkich plasterków wędzonego boczku
  • sól, pieprz
  • mąka pszenna do obtoczenia roladek
  • liść bobkowy, 5 ziarenek pieprzu, tymianek
  • pół szklanki czerwonego wytrawnego wina
  • zasmażka- 2 łyżki tłuszczu, mała cebulka drobno posiekana, łyżka mąki
Mięso kroimy w plastry o grubości 1 cm. Dobrze rozbijamy tłuczkiem (przez folię spożywczą).  Oprószamy solą i pieprzem z każdej strony. Każdy płat smarujemy musztardą (w zależności od wielkości mięsa u mnie około pół łyżeczki). Część zrazów posmarowałam chrzanem. Układamy na nim plasterek boczku, kawałek cebuli i ogórka (ogórki możemy pokroić w podłużne plastry bądź większą kostkę). Dokładnie zwijamy w roladkę i spinamy wykałaczkami. Obtaczamy je w mące. Roladki przesmażamy ze wszystkich stron na patelni. Następnie przekładamy je do rondla z grubym dnem, wlewamy pozostały tłuszcz ze smażenia, wino i całość zalewamy wodą tak aby zakryć całkowicie mięso. Dorzucamy liść bobkowy, ziarenka pieprzu i tymianek. Dusimy na wolnym ogniu pod przykryciem około godzinę lub dłużej, aż mięso będzie miękkie. Pod koniec doprawiamy solą, pieprzem. Roladki wyjmujemy z sosu i odkładamy je na talerz.
Na patelni na 2 łyżkach tłuszczu smażymy drobno posiekaną małą cebulkę, kiedy się zeszkli dodajemy łyżkę mąki i zasmażamy na złoto. Zasmażką zagęszczamy sos (możemy go także zagęścić śmietaną). W razie potrzeby doprawiamy solą i pieprzem. Roladki z powrotem wkładamy do sosu i podgrzewamy. Podajemy z ryżem, kaszą lub ziemniakami.
Roladek nie musimy wyjmować z sosu przed zagęszczeniem, ja preferuję jednak gładki sos bez grudek, w trakcie zagęszczania łatwo też o naruszenie struktury roladek. 





Składniki na sałatkę Coleslaw:
  • mała główka białej kapusty- około 500 g
  • 300 g marchwi
  • 1 duża cebula drobno pokrojona w kostkę
  • 1 żółtko
  • pół łyżeczki musztardy
  • 4 łyżki oliwy  lub oleju słonecznikowego
  • 1 łyżka octu winnego
  • sól, pieprz, cukier
  • ewentualnie mleko lub śmietana
Kapustę drobno szatkujemy, marchew trzemy na tartce na grubszych oczkach. W misce łączymy kapustę, marchew i posiekaną cebulę. Żółtko ucieramy z musztardą. Dodajemy do niego po kropelce oleju ciągle ucierając (ja użyłam trzepaczki). Kiedy powstanie nam gładka masa dodajemy ocet, i przyprawiamy. Jeśli powstały majonez jest zbyt gęsty, rozrzedzamy go mlekiem lub śmietaną. Sos mieszamy z kapustą. Odstawiamy na godzinę. Tę wersję polecam TYLKO i WYŁĄCZNIE kiedy mamy dostęp do dobrych i świeżych wiejskich jajek.
 Do coleslawa robię też sos w wersji szybszej z 150 ml majonezu, łyżki soku z cytryny, 2 łyżek śmietany, cukru, soli i pieprzu.

    niedziela, 10 kwietnia 2011

    Orzechowe curry z kurczaka (GP Malezji)


    Po raz kolejny prezentuję Wam kurczaka w połączeniu z orzechami. Przepis ten jest nie tylko prosty, ale i szybki- idealnie wkomponuje się w rytm zabieganego dnia. Na przygotowanie tego dania potrzebujemy niespełna pół godziny, jest niezwykle proste w wykonaniu i myślę, że zaskoczy Was smakiem. W. posmakowało i to bardzo. Z resztą nie ma co się dziwić- jest wielkim miłośnikiem takich połączeń. W przygotowaniu potrawy pomagał mi nowo otrzymany moździerz- prezent urodzinowy od W.. Cóż dawniej mężczyźni kupowali kobietom kwiaty i czekoladki- teraz na topie są moździerze ;-)

    Przepis dodaję do akcji Grumków - Z widelcem po Azji, akcji Adrjah- F1 od kuchni oraz akcji Karto_flanej- Ekspresowo w kuchni


    ORZECHOWE CURRY Z KURCZAKA (MALEZJA)

    Składniki (a 3-4 porcje) :
    [przepis pochodzi z książki The Compete Book of Hot Spicy Asian Cooking]
    • 1 cebula drobno posiekana
    • 80 ml koncentratu pomidorowego
    • 60 g uprażonych orzechów nerkowca
    • 2 łyżeczki garam masala
    • 3 ząbki czosnku posiekane
    • łyżka soku z cytryny
    • łyżeczka skórki otartej z cytryny
    • 1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
    • łyżeczka soli
    • łyżka naturalnego jogurtu
    • pół kilograma piersi  kurczaka pokrojonych w kostkę
    • 300 ml bulionu z kurczaka
    • 45 g uprażonych orzechów nerkowca do przybrania
    • 1/4 szklanki natki z pietruszki do posypania
    • do podania- ryż
    Do pojemnika wrzucamy cebulę, koncentrat, orzechy, garam masala, czosnek, skórkę i sok z cytryny, sól, kurkumę i jogurt- miksujemy na gładką pastę. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju, wrzucamy pastę i podgrzewamy ciągle mieszając przez dwie minuty. Dodajemy kurczaka, smażymy 2-3 minuty dalej mieszając. Wlewamy bulion i smażymy dalej na wolnym ogniu przez 15 minut lub dłużej do momentu aż mięso będzie miękkie a sos zgęstnieje. Wykładamy na talerze, posypujemy orzeszkami i natką. Podajemy z ryżem. 


    sobota, 9 kwietnia 2011

    Ciasteczka waniliowe


    Ciasteczka te robiłam w ciągu tygodnia dwa razy. Są delikatne, pełne waniliowego aromatu- słodziutkie i na prawdę wciągające. Łatwo się też z nimi pracuje- zaraz po upieczeniu, jeszcze ciepłe można dowolnie przycinać, wbijać w nie patyczki od szaszłyków. Jeśli nie lubimy przesadnie słodkich wypieków warto dać do nich mniejszą ilość cukru pudru (np. zredukować go do 150 g). Kto się skusi na szklaneczkę mleka i pyszne ciasteczko?

    Przepis dodaję do akcji - Waniliowy weekend prowadzonej przez Mirabelkę.


    CIASTECZKA WANILIOWE

    Składniki:
    • 175 g miękkiego  masła
    • 200 g cukru pudru
    • 1,5 łyżeczki ekstraktu z wanilii (nie aromatu)
    • 375 g mąki
    • 1 jajko
    • 1 żółtko
    • ewentualnie lukier do ozdobienia


    Masło ucieramy mikserem na puszystą masę, dodajemy cukier i esencję i dalej ucieramy. Kolejno dodajemy jajko i żółtko, miksujemy aż składniki się połączą. Wsypujemy mąkę i dokładnie mieszamy. Ciasto formujemy w kolę, owijamy folią aluminiową i wkładamy do lodówki. Kiedy masa stwardnieje, wałkujemy ją na grubość 5-6 mm i wykrawamy foremką ciasteczka. Układamy na blasze w niewielkich odstępach i pieczemy 10-12 minut w temp. 175 stopni. Studzimy na kratce.
    Przechowujemy do tygodnia czasu w zamkniętej puszce.


    czwartek, 7 kwietnia 2011

    Wieprzowina słodko-kwaśna po chińsku


    Jakiś czas temu prezentowałam Wam już wieprzowinę w sosie słodko-kwaśnym. Pojawiły się jednak pytania- czym można zastąpić niektóre składniki, do których nie macie dostępu. Znalazłam więc inny przepis na taką wieprzowinkę- myślę, że nie będziecie mieli problemów z jej wykonaniem- większość produktów dostępna jest w każdym osiedlowym sklepie. Danie jest bardzo smaczne, choć W. smakowała bardziej poprzednia wersja (to danie ocenił 7/10). Ja przy okazji mogłam się pozbyć z lodówki zalegającego selera oraz otwartej puszki ananasów w syropie. 

    Przepis dodaję do akcji Z widelcem po Azji prowadzonej przez Grumków oraz akcji Agatkę- Tylna ścianka.


    WIEPRZOWINA SŁODKO-KWAŚNA PO CHIŃSKU

    Składniki (na 2 porcje):
    [przepis pochodzi z książki Encyklopedia kulinarne. Kuchnia chińska]

    • 250 g schabu bez kości
    • łyżeczka utartego imbiru (możemy zastąpić połową łyżeczki suszonego imbiru)
    • 1 cebula - pokrojona w grubsze piórka
    • 2 ząbki czosnku drobno posiekanego
    • pół papryki zielonej i pół papryki czerwonej (dałam jeną czerwoną)- pokrojone w grubszą kostkę
    • 1 ogórek zielony pokrojony w plasterki (zamieniłam na seler naciowy)- posiekany w centymetrowe kawałki
    • 100 g ananasa z puszki pokrojonego w kostkę
    • 100 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy (dałam sok z ananasa)
    • 1 łyżka koncentratu pomidorowego (ewentualnie pasty chilli, ketchupu)
    • łyżka płynnego ciemnego miodu
    • czubata łyżeczka mąki kukurydzianej wymieszana z kilkoma łyżkami wody na gęstą pastę 
    • sól, pieprz
    • marynata: 2 łyżki sosu sojowego, łyżka wódki, łyżka białego octu winnego (dałam ryżowy), białko z jednego jaja, szczypta soli
    • posiekana dymka do posypania
    Białko lekko rozbijamy widelcem, dodajemy pozostałe składniki marynaty i dokładnie mieszamy. Mięso kroimy w podłużne paseczki, wkładamy do marynaty i odstawiamy na pół godziny. Na patelni bądź w woku rozgrzewamy tłuszcz, wyjmujemy mięso z marynaty i smażymy do zbrązowienia (marynaty nie wlewamy na patelnię). Zdejmujemy mięso i osączamy na papierowym ręczniku. Dodajemy olej na patelnię, wrzucamy czosnek i imbir, smażymy, ciągle mieszając przez minutę. Wrzucamy paprykę, selera  i cebulę, smażymy 3 minuty. Wlewamy sok,  dodajemy miód, koncentrat i mąkę. W razie potrzeby doprawiamy solą i pieprzem. Dokładnie mieszamy i gotujemy chwilkę do zgęstnienia sosu. Pod koniec dodajemy ananasa. Jeśli zamiast selera używamy świeżego ogórka, dodajemy go w tym samym czasie co ananasa. Podajmy z ryżem, posypane posiekaną dymką. 


    wtorek, 5 kwietnia 2011

    Butter chicken


    W przepisie tym od razu zauroczyła mnie ilość przypraw. To właśnie one sprawiają, że kuchnia indyjska jest tak bardzo wyjątkowa. Ja uwielbiam wszelkiej maści dhale, W. wszelkie mięsne wariacje. Zauważyłam, że ostatnimi czasy każdy mój wpis na blogu rozpoczyna się od słowa "dziś"- troszkę monotematycznie jeśli chodzi o semantykę, jednak wolę by każdego dnia było dziś aniżeli wczoraj. Ja z kolei zatracona w logice matematycznej, filozofii techniki i poniekąd filmu. Brakuje mi czasu na wszystko- ale żeby nie było - joguję, siedzę w książkach, pichcę ile tylko mogę. A może w wolnej chwili podzielę się z Wami jakimś filozoficznym wykładem (żeby tylko Was nie zanudzić;))? Póki co zapraszam na tę cudną kurkę. 

    Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji.



    BUTTER CHICKEN (INDIE)


    Składniki (na 3-4 porcje):
    [przepis pochodzi ze strony www.rasamalaysia.com]
    • pół kilograma piersi z kurczaka
    • opakowanie jogurtu naturalnego (u mnie 175 g)
    • sól i chilli w proszku do smaku
    • sok z 1 cytryny
    • 2 łyżeczki imbiru (dałam świeżo utarty)
    • 2 łyżeczki czosnku drobno posiekanego
    • 1,5 łyżki tandoori masala
    • 3 łyżki masła
    • 2 ziarna kardamonu
    • 2 goździki
    • laska cynamonu (dałam kawałek o długości 3 cm)
    • 4 pomidory średniej wielkości, obrane ze skórki i zmiksowane (użyłam pomidorów w puszce- niecałe półtora opakowania)
    • łyżka koncentratu pomidorowego
    • łyżka miodu
    • łyżeczka garam masala
    • 250 ml gęstej śmietany (użyłam smietany 30 %)
    • świeża kolendra do przybrania 
    W misce łączymy jogurt, sok z cytryny, tandoori masala, imbir, czosnek, sól i chilli w proszku. Do marynaty wkładamy kurczaka i odstawiamy do lodówki na całą noc. Następnego dnia kawałki mięsa wyjmujemy z marynaty i smażymy na patelni do grilla (smażyłam na zwykłej patelni). Na drugiej patelni rozgrzewamy masło,
    dodajemy kardamon, goździki i laskę cynamonu. Po minucie dodajemy pomidory i koncentrat. Smażymy na wolnym ogniu przez 15-20 minut. Jeśli sos jest zbyt gęsty rozrzedzamy go odrobiną wody. Dodajemy usmażonego kurczaka, garam masala, miód i śmietanę. Smażymy kolejne 15 minut. Możemy do smaku oprawić solą i pieprzem. Danie posypujemy natką pietruszki i podajemy z ryżem.

    sobota, 2 kwietnia 2011

    Kurczak w sosie z orzeszków ziemnych


    Od dłuższego czasu w lodówce zalegało mi masło orzechowe- kilka łyżek z którymi nie wiedziałam, co począć (wiem wiem- można było przecież zjeść  prosto ze słoika, ale my tu mamy poważne dietowanie, więc na takie przyjemności między posiłkami sobie pozwalać nie będziemy). W dolnej szufladzie leżały sobie dymki, albo inaczej- dolna szuflada w całości była wypełniona dymkami, które sama nie wiem skąd się tam wzięły. Jedno było pewne- nie mają szans na przetrwanie, część z nich zapewne wylądowałaby w koszu. Zaczęłam więc szukać jakiegoś przepisu z dodatkiem masła orzechowego i dużej ilości dymki. Tak też trafiłam na kurczaka w sosie z orzeszków ziemnych. Potrzebna była jeszcze papryka- znalazła się upchana za słoikiem z zakwasem. Orzeszki ziemne również były, bo jakiś czas temu zakupiłam ponad pół kilograma w celu mi nie wiadomym mi dzisiaj (myślę, że zapewne miały wylądować w jakichś ciastkach). Kiedy zaczęłam przetrząsać szafkę z bakaliami w poszukiwaniu pokaźnej paczki wypełnioną fistaszkami okazało się, że albo Antek nam w nocy buszuje po mieszkaniu, albo mamy w domu krasnoludki.  W. zarzeka się, że on z żadnymi orzeszkami nie miał nic wspólnego. Ja też mam alibi- w końcu na orzechy jestem uczulona. Na szczęście orzeszków została garść- akurat w sam raz do tego dania.
    Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji, akcji Ag Pe- Tylna Ścianka oraz akcji Karto_flanej- Ekspresowo w kuchni. 



    KURCZAK W SOSIE Z ORZESZKÓW ZIEMNYCH (TAJLANDIA)


    Składniki (na 3-4 porcje):
    [przepis znaleziony na stronie www.blogchef.net]
    • pół kilograma piersi z kurczaka pokrojonej w kostkę
    • 3 łyżki świeżego czosnku drobno posiekanego
    • 1,5 łyżki startego świeżego imbiru
    • 1 duża czerwona papryka pokrojona w większą kostkę
    • 3/4 szklanki posiekanego szczypioru od dymki
    • 1/3 szklanki uprażonych orzeszków ziemnych (niesolonych)
    • sos- 2 łyżki masła orzechowego (dałam niecałe 4), 3 łyżki jasnego sosu sojowego,2 łyżki  octu winnego (dałam ryżowy), łyżeczka oleju sezamowego, łyżeczka brązowego cukru, 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne (dałam pół łyżeczki), 1/4 szklanki wody
    Przygotowujemy sos z orzeszków ziemnych- w miseczce dokładnie łączymy masło orzechowe, sos sojowy, ocet, olej sezamowy, cukier i pieprz. 
    Na suchej patelni prażymy orzeszki ziemne (uważamy by ich nie przypalić). Zdejmujemy z patelni i odkładamy na bok. Rozgrzewamy olej, dodajemy kurczaka, imbir i czosnek. Smażymy około 5 minut lub dłużej aż mięso będzie gotowe. Odkładamy na bok. Rozgrzewamy łyżkę oleju, dodajemy pół szklanki dymki oraz paprykę. Smażymy 2-5 minut. Zdejmujemy z patelni. 
    Na patelnię wrzucamy sos orzechowy, podgrzewamy chwilkę i doprowadzamy do wrzenia, dodajemy 1/4 szklanki wody i dokładnie mieszamy. Podgrzewamy na małym ogniu chwilkę aż sos osiągnie pożądaną konsystencję. 
    Mięso mieszamy z papryką, dymką i orzechami ziemnymi, rozkładamy na talerze i polewamy sosem. Posypujemy pozostałą dymką. 
    Ja ominęłam etap zdejmowania papryki z patelni, dodałam do niej mięso, orzechy, sos i wodę i chwilkę smażyłam. 
    Danie podajemy z ryżem bądź z makaronem.