Niejednokrotnie już wspominałam, że ryby goszczą u nas na stole bardzo rzadko. Ostatnio małymi kroczkami staram się wprowadzać ryby do menu mojego Połówka. Zaczęłam od sałatki z wędzoną makrelą. Początkowo nie wiedziałam, jak mam się za nią zabrać. Do tej pory przygotowywałam jedynie pasty z jej dodatkiem. Muszę przyznać, że efekt końcowy był bardzo miłym zaskoczeniem. Całość jest lekka, a składniki świetnie ze sobą współgrają. Idealnie sprawdzi się jako drugie śniadanie lub lekka kolacja.
SAŁATKA Z WĘDZONĄ MAKRELĄ I KASZĄ KUSKUS
Składniki (na 2-3 porcje):
- 1 mała wędzona makrela
- pół szklanki kaszy kuskus
- 1 papryka (użyłam pomarańczowej)
- 1 mała czerwona cebulka
- garść ulubionej sałaty
- 3 łyżki słonecznika, uprażonego na suchej patelni
- dressing: 3 łyżki oliwy, 2 łyżki octu z czerwonego wina, 1 łyżeczka ziołowej mieszanki do sałatek, sól i pieprz do smaku (za pomocą łyżeczki ucieramy oliwę z octem, dodajemy ziołową mieszankę, doprawiamy solą i ewentualnie pieprzem).
Makrelę czyścimy, oddzielamy mięso od skóry i ości. Kroimy w mniejsze kawałki. Kaszę kuskus lekko solimy i zalewamy wrzątkiem centymetr ponad powierzchnię kaszy. Przykrywamy talerzykiem i odstawiamy na 5-10 minut. Po tym czasie kaszę spulchniamy widelcem. Paprykę kroimy w drobną kostkę, cebulkę obieramy, również drobno siekamy. Sałatę myjemy, rwiemy na mniejsze kawałki.
W miseczce łączymy sałatę, kaszkę, makrelę, paprykę, cebulkę i uprażone pestki słonecznika. Całość zalewamy dressingiem

Uwielbiam wędzone ryby i kuskus:). Smaczna i zdrowa sałatka, chyba wyczaruję sobie podobną:).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Mniam co za sałatkowe szaleństwo ;)))
OdpowiedzUsuńJa lubię makrelę z kaszą gryczaną i kiszonym ogórkiem :)
OdpowiedzUsuńCoś co tygryski kochają- makrela, kuskus,warzywka :D
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł z tą kaszą do ryby :)
OdpowiedzUsuńhm, nie wiem czy bym się skusiła, ale warto się przekonać :)
OdpowiedzUsuńJeśli lekka:)
pozdrawiam!
Smakowicie się zapowiada. Bardzo lubię wędzoną makrelę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Wszystkie składniki które uwielbiam! Chętnie wypróbuję:)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie robiłam kaszki kuskus do ryby, najwyższy czas spróbować.
OdpowiedzUsuńSwietna salatka, pozywna i zdrowa. Zapisuje, na pewno sie przyda, kiedy juz wroce do pracy i bede potrzebowala pomyslu na lunch :)
OdpowiedzUsuńMy jesteśmy rybożerni :) Polecam wędzonego węgorze i śledzia :) A taka sałatkę chętnie przedstawię mojemu małżowi, gdyż ten nie szaleje za makrelą, a ja uwielbiam :D
OdpowiedzUsuńI makrelę i kuskus uwielbiam! Aż dziw mnie bierze, że jeszcze nie próbowałam ich połaczyć.. Dzięki Tobie pewno prędko to uczynię!
OdpowiedzUsuńw końcu coś mniej świątecznego ;)choć dla mnie to mogłoby takie danko pojawić się w wigilię :)
OdpowiedzUsuńo, ale niebywała sałatka!
OdpowiedzUsuńi to na świąteczny stół? nie pomyślałabym! xd
Strasznie lubię kus kus :)
OdpowiedzUsuńWięc takie danie, z makrelką dla mnie idealne!
Nie wpadłabym na pomysł połączenia kuskusu z rybka wędzoną :) Zaintrygowałaś mnie :)
OdpowiedzUsuńTa kasza to smak mojego dzieciństwa. :D W sałatce? Pycha!
OdpowiedzUsuńPrzepis nawet w moim guście działkowym, ale muszę czekać do wiosny bo nie lubię bezsmakowej sałaty. Moje Trzy Wiedźmy też nie lubią posezonowych zielonych witamin.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny przepis tylko nie jestem pewny, czy ta makrela nie jest zbyt mocna i nie zdominuje. MOże jakaś inna ryba? Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńjaka pychota, i jak kolorowo. Kuskus w sałatce zazwyczaj łączyłam z kurczakiem a jeszcze częściej z tuńczykiem z puszki. Makrela wędzona zapowiada się więc dla mnie tym bardziej kusząco:)
OdpowiedzUsuń