poniedziałek, 12 grudnia 2011

Mrówki wspinające się na drzewo

Mrówki wspinające się na drzewo


Danie to robiłam dawno temu- po pierwsze zachwyciła mnie jego nazwa, po drugie ciekawiło mnie marynowanie mięsa mielonego. Nad daniem mogę prawić same "ochy i achy"- jest naprawdę bardzo smaczne. Przede wszystkim ma niezwykle wyrazisty smak, a na dodatek robi się je szybko i bez większych problemów. Myślę, że niedługo przy okazji zakupu ładnego kawałka wieprzowiny, przygotuje je po raz kolejny. 

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji.


MRÓWKI WSPINAJĄCE SIĘ NA DRZEWO (CHINY)

Składniki (na 2-3 porcje):
[przepis znaleziony u Maggie]

  • 250 g makaronu ryżowego (użyłam makaronu jajecznego do dań azjatyckich)
  • łyżka mąki kukurydzianej
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 1,5 łyżki wina ryżowego
  • 1,5 łyżeczki oleju sezamowego
  • 1,5 łyżeczki cukru
  • 350 g mielonej wieprzowiny
  • 3 łyżki oleju arachidowego
  • 2 duże ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 1 duża papryczka chili, pozbawiona nasion i posiekana
  • 3 dymki, posiekane
Makaron przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. W misce łączymy sos sojowy, olej sezamowy, cukier, wino i mąkę. Dodajemy mięso i mieszamy rękoma. Odstawiamy na 10 minut (ja odłożyłam mięso na godzinę). 
Na patelni rozgrzewamy olej arachidowy, smażymy czosnek, chili i dymki przez 30 sekund. Dodajemy mięso wraz z marynatą i smażymy, aż ładnie się zrumieni. Dokładamy makaron, mieszamy za pomocą dwóch widelców. Wykładamy na talerze i posypujemy posiekaną natką. 



17 komentarzy :

  1. Rzeczywiście ciekawe, no i świetnie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna nazwa :) Jak zobaczyłam nazwę to pomyslałam,że będzie jakies ciasto, a tu niespodzianka i to jaka pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba przyznać, że nazwa niecodzienne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Narobilas mi smaka na to danie...takie makarony to moga byc u mnie codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż za intrygująca nazwa! Świetne składniki, coś w sam raz dla mnie:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się nazwa, a samo danie pysznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A kiedy mrówki będą schodzić z drzewa? :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnie zdjecie jest powalajace - to raz. Dwa: tez robilam mrowki, i tez dlatego, ze urzekla mnie nazwa. Potem urzekl mnie smak. Na pewno jeszcze do nich wroce!

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedys w chińskiej we władysławowie jadłam mrówki na drzewie, ale to był pionowy runol z ryżu, na słodko, z cynamonem... zupelnie cos innego ;) Twoje danie podoba mi sie bardziej <3

    OdpowiedzUsuń
  10. :D genialna nazwa :) Zdjęcia rewelacyjne :) Przepis zapisałam i niebawem przetestuje bo zapowiada sie super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super nazwa i wyglada super smakowicie!:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się, wieprzowina, olej sezamowy, chili :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pycha makaron, pycha miesko!

    OdpowiedzUsuń
  14. pomimo "nazwy" dania, wygląda smakowicie :)

    http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.