sobota, 12 listopada 2011

Naleśniki z białym serem, czyli pochwała prostoty

Naleśniki z białym serem, czyli pochwała prostoty


Muszę się Wam przyznać, że jeszcze do niedawna nie potrafiłam smażyć naleśników. Naleśniki wychodziły mi smaczne, jednak często były przypalone lub zbyt grube. Jakieś dwa tygodnie temu W. zażyczył sobie na śniadanie właśnie naleśniki. Nie racuszki, czy placuszki, ale właśnie cieniutkie naleśniki. Przez dwa kolejne dni również miał ochotę na naleśnikowe szaleństwo. Trzy dni z rzędu smażyłam więc stosy naleśników i tym sposobem doszłam do wprawy w ich przygotowaniu. Jak widać na załączonych zdjęciach, są jaśniutkie, nieprzypalone i cieniutkie niczym kartka papieru. Opanowałam nawet sztukę przewracania naleśników w powietrzu  ;-)


NALEŚNIKI Z BIAŁYM SEREM

Składniki (na 6 naleśników):
  • szklanka mąki pszennej
  • 1 i 1/4-1/2 szklanki mleka 
  • łyżeczka oleju
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • farsz: 300 g białego sera, 1 żółtko, 2-3 łyżki cukru (użyłam cukru pudru)
Do przesianej mąki dodajemy mleko, sól, jajko i olej (najpierw wlewamy 1 i 1/4 szklanki, jeśli ciasto jest wciąż zbyt gęste dolewamy resztę mleka). Całość dokładnie mieszamy przy pomocą trzepaczki lub miksera (ja robię to widelcem). Odstawiamy na 15-30 minut. Na patelni rozgrzewamy odrobinę tłuszczu, za pomocą chochli wylewamy porcje ciasta i smażymy z obu stron (ja mam małą chochelkę, dlatego przelewam sobie dwie porcje masy do szklanki i dopiero wówczas wylewam na patelnię). Ważne, aby naleśniki były cienkie, masa musi być dobrze rozmieszana, aby nie było w niej grudek mąki. 
Przygotowujemy farsz- ser rozdrabniamy widelcem, dodajemy żółtko i cukier i dokładnie mieszamy ze sobą. Jeśli chcemy, możemy dodać do farszu łyżkę śmietany lub jogurtu naturalnego. Każdy naleśnik smarujemy łyżką farszy i zwijamy w rulon. Jeśli boicie się jeść surowe jajka, pomińcie je w przepisie, a ser wymieszajcie ze śmietaną, jogurtem, ulubionym serkiem śmietankowym. Do sera warto także dodać rodzynki namoczone w amaretto. 



Przepis dodaję do akcji Ireny i Andrzeja- Gotujemy po polsku IV, nad którą patronat sprawuje serwis zPierwszegoTłoczenia.pl

Gotujemy po polsku!

35 komentarzy :

  1. Po tym maratonie naleśnikowym, jesteś Mistrzynią :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam ten stres, który towarzyszył mi podczas nauki naleśnikowania. Okazało się, że nie taki diabeł straszny! No i fantazjuje z najrózniejszymi dodatkami zupełnie zapominając, jak pyszne były te babcine - z jabłuszkiem albo serkiem, jak Twoje..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękne naleśniki Malwinko! Poproszę jednego:)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prosto... Ale czego chcieć więcej, kiedy ma się takie naleśniki? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam taka prostote:)moge jednego?

    OdpowiedzUsuń
  6. naleśniki z serem u Malwiny, niemożliwe! ;)
    śliczne Ci wychodzą, chociaż ja wolę te delikatnie zarumienione ;) ale to już kwestia gustu.
    ważne, że są cienkie i dobrze smakują, bo przecież nie o to chodzi, by jeść grube naleśniki. tak jakby zrobić kanapkę na przekrojonym na pół bochenku chleba ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. moja ulubiona wersja naleśników

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmmmmmm, moje ulubione :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Smak dzieciństwa ,do tego polane śmietaną z cukrem .Kusząco wyglądają Twoje naleśniki

    OdpowiedzUsuń
  10. z chęcią zjadłabym takie cudne naleśniki :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak jest. Najlepsze to te tradycyjne, z serem. I ja również podrzucam naleśniki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak dawno juz nie jadlam takich nalesniczkow...mniam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję. Ja ciągle uczę się naleśnikowej techniki. Takie z serem uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nalesniki z bialym serem...moje ulubione :) Przypominaja mi dziecinstwo. A wiesz mnie tez nalesniki nie zawsze wychodzily. A teraz przygotowuje je wg przepisu z ksiazki "Jajka" M. Roux'a. Moze i Ty sprobuj, sa rewelacyjne, takie delikatne (to pewne dzieki dodatkowi smietany).

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. wspaniale i proste :) do tego pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Smaki mojego dzieciństwa :) Pysznie wyglądają :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. pyszności, dawno takich nie jadłam i aż się zaśliniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja zawsze przewracam naleśniki sposobem "na rękę" ....próbowałam kiedyś w akademiku Twojego sposobu, ale kiedy naleśnik przykleił się do sufitu zaprzestałam prób:) ja lubię naleśniki białe lub lekko przyrumienione .... narobiłaś mi ochoty Ty niegrzeczna:)

    OdpowiedzUsuń
  19. naleśniki w każdej postaci pożeram :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale ja dawno nie jadłam naleśników!!! Pieknie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. najlepsze co może być to właśnie takie naleśniki,pychotka:)

    OdpowiedzUsuń
  22. to jest to co tygryski lubią najbardziej:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Prostota potrafi podbić podniebienie :)
    Ja uwielbiam naleśniki i właśnie takie cieniutkie jasne na szczęście mi wychodzą :) Ale do sera nie dodawałam nigdy jajka, spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. robiłyśmy z mamą dopiero z mamą naleśniki z serem super są

    Życzę Tobie samych radosnych chwil ,
    dobrego humorku ,słoneczka i uśmiechu
    Mnóstwo powodów do radości i
    czasu na wypoczynek...

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj jak dawno nie jadłam naleśników z serem. Ja składam w trójkąty i jeszcze raz przesmażam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam naleśniki! Twoje wyglądają przepięknie - takie cieniutkie. Warto było trenować, nie od dziś wiadomo, że praktyka czyni Mistrza i Ty w pełni zasługujesz na ten tytuł :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. 3 dni z rzędu? No ładnie. Ja smażę średnio 5 razy w tygodniu;) Ale najbardziej lubię właśnie z białym serem a latem polewam sosem truskawkowym:) Szkoda, że tylko ja je lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  28. danie z mojego dzieciństwa... proste i wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Sliczne! Moje zawsze wychodza przypalone... Zjadlabym takiego na sniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Postanowiłam wyróżnić twój blog bo mi sie bardzo podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pysznosci ! Nie ma, jak to klasyka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. jeśli już smażę naleśniki, robię ich ze trzydzieści bo szkoda mi czasu na cztery placki. To bardzo absorbujące zadanie, cały czas trzeba stać przy kuchni. Efekt - niebo w gębie, uwielbiam te z serem ale ostatnio gustuję w tych z dodatkiem sera na bazie szpinaku.

    OdpowiedzUsuń
  33. MHmh.. jak widać w prostocie kryje się to co najlepsze ;-))


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. W. , osoba podana w tekscie jest dzieckiem czy pracodawca jakiej rest.? dziwnie to zabrzmiało , to stwierdzenie o zazyczeniu sobie..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Printfriendly