Ostatnio moim nowym kulinarnym odkryciem jest połączenie marchewki z serem feta, dlatego też, kiedy tylko zobaczyłam tę sałatkę byłam pewna, że ją przygotuję. Marchew upieczona z kminem rzymskim i miodem podbiła serce mojego Połówka. Całości smaku dodaje soczewica i chrupiąca sałata, a wszystko to zalane słodko-pikantnym dressingiem. Zdecydowanie jeszcze nie raz do niej powrócę.
SAŁATKA Z PIECZONĄ MARCHEWKĄ, SEREM FETA I SOCZEWICĄ
Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi ze strony BBCGoodFood]
- 250 g ugotowanej i odsączonej soczewicy (lub z puszki)
- 500 g marchewki
- 1 czerwona cebula, posiekana w piórka
- 100 g ulubionej sałaty- u mnie endywia i roszponka
- 85 g sera feta
- łyżka mielonego kuminu
- łyżka oliwy
- łyżka płynnego miodu (użyłam gryczanego)
- 6 łyżek oliwy, 3 łyżki soku z cytryny lub octu z białego wina, łyżeczka miodu, 2 łyżeczki musztardy, pieprz, sól (wszystkie składniki dokładnie mieszamy za pomocą łyżeczki, ewentualnie doprawiamy solą i pieprzem)
Marchew myjemy, obieramy, kroimy w grube zapałki. Oliwę mieszamy z kuminem, tak powstałą mieszanką dokładnie zalewamy marchewkę. Układamy na blasze i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 15-20 minut ( w trakcie marchewkę należy raz przemieszać). Kiedy będzie już miękka, polewamy ją miodem i pieczemy dalej 5 minut.
W misce umieszczamy umytą sałatę, opłukaną soczewicę, piórka cebuli, ciepłą marchewkę. Na wierzch kruszymy fetę i sałatkę zalewamy dressingiem.
Świetna sałatka. Chyba ją niedługo wypróbuję. Podoba mi się połączenie soczewicy, marchewki i fety. Właśnie sobie przypomniałam, że dawno nie jadłam soczewicy ;)
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo smakowicie:-)
OdpowiedzUsuńKiedy przestanę mieć dosyć soczewicy (to ulubiony składnik dań mojego taty) to spróbuję!
OdpowiedzUsuńBardzo lubię fetę w połączeniu z marchewką, więc taka sałatka z pewnością by mi posmakowała :)
OdpowiedzUsuńFajna propozycja Malwinko. Bardzo apetyczne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńzapisuję do testowania :)
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie tą kompozycją, muszę spróbować. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńO, bardzo smacznie. :) Miałam już okazję się o ty przekonać!
OdpowiedzUsuńJuz kupilam składniki jutro bede przygotowywać. UWIELBIAM pieczona marchewke :) Jutro dam znac jak mi poszlo:)
OdpowiedzUsuń@ Monique- czekam w takim razie na wrażenia. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu. Skoro tak lubisz pieczoną marchewkę to postaram się niedługo wstawić przepis na pyszną zupę z pieczonej marchwi;)
OdpowiedzUsuńZdrowo, lekko, apetycznie - jestem na tak :)
OdpowiedzUsuńŚwietna sałatka ale ja nie przepadam za soczewicą ale burgery ziemniaczane były pyszne...pozdrawiam Malwinko....
OdpowiedzUsuńw rundzie pierwszej przegralam sromotnie - zezarlam cal pieczona marchewke :( Posmakowala nawet jednemu z moich kotow! :) Upieklam druga ture i jemy wlasnie z salatka - jest przepyszna !!!
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwoscia czekam na przepis na zupke z pieczonej marchewki.
@Monique- bardzo się cieszę, że sałatka Ci posmakowała. Pieczona marchewka ma w sobie coś wciągającego;)
OdpowiedzUsuńApetyczna sałatka, muszę spróbować, bo nigdy nie miałam okazji :)
OdpowiedzUsuńHmh..kolejny przepis godni inne.. i jak tu liczyć kalorie? Zmuszasz nas do zaniedbania matematyki ;-D
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl