niedziela, 16 października 2011

Sałatka Waldorf

Sałatka Waldorf



Dziś po raz kolejny spotkałam się w wirtualnej kuchni z kilkoma blogerkami. Postawiłam na sałatkę Waldorf, której nigdy nie darzyłam specjalną sympatią. Dawniej przygotowywałam ją z tartego jabłka, selera korzennego i wymiennie z rodzynek lub orzechów włoskich. Postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę. Tym razem zdecydowałam się  na wersję jak najbardziej zbliżoną do oryginału. W. był bardzo sceptycznie nastawiony do selera naciowego. W ostateczności bardzo go polubił. Co do samej sałatki jest świetną porcją niezbędnych witamin, doskonale sprawdzi się także jako przystawka zaostrzająca apetyt. Jeśli chodzi o smak, to kiedyś ją jeszcze powtórzę, ale odczekam minimum rok. Jest bardzo specyficzna i nie każdemu przypadnie ona do gustu.   jestem zdania, że trzeba do niego po prostu dojrzeć. Tę sałatkę przygotowałam kolejny raz w maju 2013 roku. Okazało się, że smak Połówka zmienił się diametralnie. Robiłam ją kilka razy w przeciągu jednego tygodnia. Pozwolę sobie zacytować Połówka, który stwierdził, że "sałatka Waldorf w tym wydaniu jest absolutnie pyszna". 

Ciekawa jestem, jakie wrażenia na temat sałatki miały pozostałe blogerki, które ją ze mną przygotowały, a są to:  Emma, Justyna, Ania,  Maggie, Ilonka, Dominika, Pela, Paula i Shinju.  Dziewczyny, niezmiernie się cieszę, że znów mogłyśmy się spotkać w wirtualnej kuchni. 




SAŁATKA WALDORF 

Składniki (na 2-3 porcje):
[przepis pochodzi z TEJ strony]
  • 1 średniej wielkości jabłko
  • pół szklanki orzechów włoskich uprażonych na patelni
  • pół szklanki ciemnych winogron lub rodzynek
  • pół szklanki posiekanego selera naciowego
  • sałata
  • sos- 2 łyżki majonezu, łyżka jogurtu naturalnego, łyżka soku z cytryny, świeżo mielony pieprz, ew. sól do smaku 
Jabłko pozbawiamy gniazda nasiennego, kroimy w kostkę. Winogrona przekrawamy na pół. Majonez mieszamy z jogurtem i sokiem z cytryny, przyprawiamy solą i pieprzem. W misce łączymy jabłka, orzechy, winogrona i seler, mieszamy z sosem. Podajemy na sałacie. 

Całkowity czas przygotowania: 10 minut.

A teraz kilka słów na temat historii sałatki. Sałatka Waldorf to jedna z bardziej popularnych sałatek w Stanach Zjednoczonych. Autorem przepisu jest  Oscar Tschirky, który recepturę na tę sałatkę zawarł w wydanej w 1896 roku książce The Cook Book by 'Oscar of the Waldorf '. Pierwotnie sałatka składała się jedynie z jabłek, selera oraz majonezu. Później do receptury zostały dodane orzechy. Wydana w 1981 roku książka The Waldorf-Astoria Cookbook podaje przepis na tę sałatkę wzbogacony właśnie o orzechy włoskie bądź pekan. 



Przepis dodaję do akcji Peli- III Bar Sałatkowy, akcji -Serialowo w kuchni (Sałatka Waldorf jest także głównym motywem jednego z odcinków mojego ulubionego serialu Fawlty Towers),  akcji Olciaky -Sezon na jabłka.


Całkowity czas przygotowania: 5 minut.

22 komentarze :

  1. Wygląda bosko!!
    Dziekuję, że zainicjowałaś tą akcję, salatka była wspaniała :)
    Ale muszę Ci publicznie spuścić ochrzan, bo teraz wszyscy na mnie Dominika będą mówić :( a ja jestem Domi, mala Domi ;)
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. sałatka wyszła przepyszna, jeszcze raz dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również dziękuję i do następnego razu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna i bardzo smaczna sałatka!:) masz rację, jest specyficzna w smaku, jednak mnie bardzo posmakowała:))
    pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za kolejne wspólne spotkanie w kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda smacznie! :) choć pewnie dla mnie byłaby troszkę za słodka ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Smakowicie wygląda! Bardzo ją lubię i robiłam już nie raz :) Tylko bez winogron.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. moja ulubiona xd
    pozdrawiam!


    http://www.karmel-itka.blogspot.com
    http://www.slodkakarmel-itka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Malwina, dopisz mnie też, bo już wkleiłam. :)
    http://brytfanna.blox.pl/2011/10/Salatka-Waldorf.html
    Myślałam, że poinformujesz mnie jakoś, kto się dopisał. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda bosko! A jak podana, no moja droga toz to prawdziwe mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Narobiłaś mi apetytu tą sałatką. Samo zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie podałaś swojego Waldorfa - wygląda jak jakiś robaczek - ma oczy z winogron i czułki z jabłka :) Dziękuję za zaproszenie do zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak się teraz przyglądam wszystkim sałatkom i każdy rzeczywiście inaczej do nich podszedł. Jedna ma jabłko w kostkę, druga rodzynki, trzecia zielony winogron. Ile osób, tyle wersji i to mi się spodobało w tym wspólnym gotowaniu najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fakt, jest dosc specyficzna - jak dla mnie troche za duzo bylo w niej selera - ale tez mysle, ze jeszcze do niej wroce, z drobnymi zmianami. Podobaja mi sie te dekoracyjne kawalki jablka, wygladaja jak skrzydla motyla :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za kolejną inicjatywę i wirtualne spotkanie przy tej sałatce.
    Mnie bardzo smakuje, bo obie odmiany selera to moje ulubione składniki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sałatka Waldorf, to przede wszystkim genialny odcinek "Hotelu Zacisze" :-), choć ta na zdjęciu powyżej, wygląda niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
  16. to taki klasyk, którego do tej pory nie jadłam i nie robiłam. Ale ładnie wygląda i słyszałam że jest zdrowy, więc w końcu wypróbuję.

    Pozdrawiam
    Monika
    www.bentopopolsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Pyszna sałatka! Tak jak piszesz ma wiele witamin i jest fajną odskocznią od tradycyjnych sałat :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chrupiąca, zdrowa, musiała być pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. To jakieś nieporozumienie chyba. Dla mnie i nie tylko mnie zawsze był to seler korzeniowy, a nie naciowy. Różnica ogromna, na korzyść korzeniowego oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie użyłabym świeżych winogron ;-D


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak miło! Stare to dzieje,ale dzięki temu przepisowi wróciły wspomnienia. Mieszkałam w Wiedniu na tyle długo,aby poznać wszystkie możliwe wariacje na temat tej sałatki i jej historii. Proszę się nie przejmować wpisami typu,,użyłabym,zdecydowanie seler korzeniowy,, bo istota tej potrawy jest inna. Pisząc o historii tej sałatki autor staje się wiarygodny i to jest super plus. A żeby było jaśniej...w hotelu H. Inn w Wiedniu podano mi w sałatce ...selera naciowego.Pozdrawiam i życzę innych udanych wpisów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Niejednokrotnie ktoś wypomina mi, że w oryginalnej sałatce Waldorf powinien być seler korzeniowy i rodzynki. Ja tak, jak wspomniałam na wstępie postawiłam na przepis pierwotny. Co nie zmienia faktu, iż wiele osób sięgnie właśnie po seler korzeniowy, ponieważ taki właśnie preferuje.

    pozdrawiam

    Malwinna

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.