Zawsze mam ogromny problem z przygotowaniem przystawek dla gości. Te paluszki poleciła mi kiedyś Ewelinka z bloga Lubię to gotowanie. Muszę przyznać, że są rewelacyjne. Robiłam je już kilkakrotnie i zawsze się sprawdzają. Przygotowuje się je bardzo szybko- praktycznie w 25 minut mamy gotową przystawkę. Tym razem robiłam je z oscypka, ale możemy do ich wykonania użyć innego ulubionego sera. Moje nie wyglądają tak zachęcająco, jak u Eve, ale w smaku są wyborne. Serdecznie polecam.
Przepis dodaję do akcji Kartoflanej- Ekspresowo w kuchni.
PALUSZKI Z OSCYPKIEM I CHILI
Składniki (na około 20 sztuk):
[przepis znaleziony u Ewelinki]
- 85 g mąki pszennej razowej (typ 2000)
- 85 g mąki pszennej (dałam typ 650)
- 45 g miękkiego masła
- 45 g oscypka
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 czubata łyżeczka chili w proszku
- 1 duże jajko
- 2 łyżki mleka (użyłam zimnej wody)
- 1 łyżeczka ostrej papryki
- mąka do podsypania blatu
W misce łączymy mąki, sól, dodajemy masło i wyrabiamy jak na kruszonkę. Dodajemy chili i starty na małych oczkach ser. Jajko mieszamy z wodą, odkładamy łyżeczkę, a resztę wlewamy do mąki. Wyrabiamy około 2 minuty. Blat wysypujemy ostrą papryką, ciasto wałkujemy na kwadrat o szerokości 20 cm, smarujemy pozostałym jajkiem, posypujemy chili i kroimy w paski o szerokości 1 cm. Układamy na blasze i pieczemy 15 minut w temp. 200 stopni. Do paluszków podałam sos czosnkowy.
Do tej pory raczyłam gości grissini, ale następnym razem, dla odmiany zrobię takie paluszki, bo wyglądają bardzo smacznie. :)
OdpowiedzUsuńschrupala bym :)
OdpowiedzUsuńtakich z oscypkiem jeszcze nie jadlam
i miseczka jaka fajna :D
Mniam! Musze kiedyś przygotować taką przystawkę;) O ile oczywiście nie zjem jej wcześniej, niż przybędą goście:) Miłego weekendu!
OdpowiedzUsuńTak, jak Gosia chętnie bym się na nie rzuciła:D Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawa propozycja przystawki:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńświetny pomysł, lubię takie chrupajki
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę miłego długiego weekendu
Monika
www.bentopopolsku.blogspot.com
Malwi, wyglądają cudownie :) A że się nie kręcą? A czy muszą, skoro smakują tak wspaniale?
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Swietne..:)) Parę dni temu przeglądałma starą kulinarn a ksiazke i tam znalazłam taki przepis 100g maki, 100g masła,100g sera i przyprawy..zrobiłam wyszły fajne paluchy :)
OdpowiedzUsuńO, uwielbiam oscypki. Sądzę, że i te paluszki bardzo by mi zasmakowały, wyglądają świetnie. ;)
OdpowiedzUsuńwłaśnie od paru dni chodzi mi po głowie przepis na ciasteczka z oscypiem (którego mam nadmiar). Twoje paluszki wyglądają bardzo smakowicie :)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł! Obecnie przebywam w górach i rozmyślałam co zrobię z oscypka, którego przywiozę ze sobą do domu. Na liście potraw znajdą się więc paluszki :)
OdpowiedzUsuńpyszności! bardzo lubię takie słone przekąski:) pozdrowionka :))
OdpowiedzUsuńŚwietne muszą być takie domowe paluszki :D
OdpowiedzUsuńjak nie wyglądają tak apetycznie? wyglądają bardzo apetycznie :) ja porywam wszystkie z kubka :P wspaniały pomysł wykorzystania oscypków :) i biały layout na blogu widzę, też ładnie :) pozdrowienia!!
OdpowiedzUsuńjuż zapisane do wypróbowania :) zaserwuję je pewnie na jakimś spotkaniu ze znajomymi... jeśli tylko doczekają gości. ;))
OdpowiedzUsuńWyglądają świetnie, jutro spodziewam się gości więc już wiem co przygotuję na przystawkę
OdpowiedzUsuńpaluszki oscypkowe, ale numer!
OdpowiedzUsuńpodobają mi się, bez dwóch zdań ;]
u Ciebie zawsze tak oryginalnie i z pomysłem:)
OdpowiedzUsuńBardzo zachęcające te paluszki!
OdpowiedzUsuńpochrupalabym bym sobie takie paluszki, wygladaja super:)
OdpowiedzUsuńsuper pomysł na domowe snacki:))) zapisuję do wypróbowania:)
OdpowiedzUsuńŚwietne! Uwielbiam takie pikantne smaki.
OdpowiedzUsuńAle świetnie się prezentują! Zjadłoby się;-)
OdpowiedzUsuńprzepis juz zapisałam :) Muszą rewelacyjnie smakować! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJak widać Twoje pomysły nie mają się wcale ku końcowi..
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl