Ostatnio coraz częściej na moim stole goszczą zupy, z czego bardzo się cieszę. Tym bardziej ucieszyłam się, kiedy Pela zorganizowała swój Trzeci letni festiwal zupy. Marchewkowe zupy krem bardzo polubił mój Połówek, dlatego też z chęcią sięgnęłam po ten przepis. Niestety nie mogę odnaleźć strony, na której go znalazłam. Na całe szczęście wcześniej go spisałam ;)
Przepis dodaję także do akcji Grunków- Z widelcem po Azji oraz akcji Kartoflanej- Ekspresowo w kuchni.
Wczoraj zakończył się konkurs. Komisja wybrała trzy odpowiedzi, z których ja wybrałam tę zwycięską. Tym samym zwycięzcą w konkursie z Dobrowianką zostaje...Weronika, która jako ostatnia tuż przed północą przesłała swój komentarz.
"Nie martwię się tym, że za ostatnie pieniądze pojechałam i kupiłam bilet na koncert ulubionego zespołu, wspomnienia na całe życie, a na jogurtach da się przeżyć"
Serdecznie gratuluję! Skontaktuję się z Tobą mailowo.
ZUPA MARCHEWKOWA Z IMBIREM (TAJLANDIA)
Składniki (na 4 porcje):
- 4 szklanki bulionu warzywnego
- 500 g marchewki
- 1 cebula posiekana w kostkę
- 2-3 ząbki czosnku drobno posiekane
- 2 łyżeczki czerwonej pasty curry
- 2 łyżeczki startego świeżego imbiru
- czerwona papryczka chilli pozbawiona nasion
- gęsty jogurt lub śmietana
- szczypiorek do posypania
Marchewkę myjemy, obieramy, kroimy w mniejsze talarki. Na patelni rozgrzewamy olej, smażymy czosnek, imbir cebulę i chilli przez 2 minuty. Dodajemy marchew, smażymy kolejne 5 minut. Całość zalewamy wywarem warzywnym (ja zawartość patelni przełożyłam do garnka z gorącym bulionem). Gotujemy na wolnym ogniu około 15 minut lub dłużej aż marchew będzie miękka (starsza marchew będzie się gotowała około pół godziny). Dodajemy pastę curry, dokładnie mieszamy. Za pomocą blendera miksujemy zupę na gładką masę. Przekładamy do talerzyków, dekorujemy jogurtem i posiekanym szczypiorkiem.
Świetnie zapowiada się ta zupka, taka młoda marchewka, mniam.
OdpowiedzUsuńWygląda bosko...muszę wypróbować
OdpowiedzUsuńPięknie się prezentuje! Niedawno też robiłam marchewkową z imbirem, ale nie dodałam pasty curry i chilli - wersja do spróbowania następnym razem :)
OdpowiedzUsuńPoprosze talerz zupy! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Malwiś
pysznie sie zapowiada,bardzo lubie z imbirem zupki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Piękna żółta zupa!
OdpowiedzUsuńMuszę się pochwalić, że też się ostatnio przeprosiłam z zupami. Dzięki Ani z Bajkorady. Dobre zupy nie są złe, a Twoja wydaje mi się nawet bardzo dobra.:)
Piękny kolor
OdpowiedzUsuńAle smakowicie wygląda, robiłam już dużo zup ale do marchewkowej jeszcze nie doszłam, na pewno zrobię :)
OdpowiedzUsuńpięknie się prezentuję :) już czuję jej aromat
OdpowiedzUsuńzapisuję do wykorzystania :)
Malwino cudo. Robiłam dzisiaj przegląd szafek z jedzeniem i wyszperałam słoiczek czerwonej pasty. No to chyba wiem co z nią zrobię :)
OdpowiedzUsuńp.s. a czy ona bardzo ostra? Dla dzieci się nada?
Krem marchewkowy to jedna z moich ulubionych zup, ale tak doprawionej jeszcze nie jadłam, na pewno boska, spróbuję :)
OdpowiedzUsuńach, co za smakowita musi byc ta zupka;)
OdpowiedzUsuńFajnie się prezentuje ta zupa. Ja ostatnio coraz bardziej przekonuję się do zup - kiedyś rzadko je jadłam.
OdpowiedzUsuńDodatek imbiru i chilli musi nadać bardzo zmysłowy smak... To mi się podoba!:)
OdpowiedzUsuńPyszna musi być ta zupka!:))
OdpowiedzUsuńPozdrowienia:)
@Kabamaigo- czerwona pasta curry jest ostrzejsza od zielonej- w połączeniu z chilli i imbirem, ta zupka jest średnio pikantna. Nie wiem jak małe masz dzieci- ja na Twoim miejscu pominęłabym świeżą papryczkę chilli, możesz ewentualnie zmniejszyć ilość pasty bądź imbiru.
OdpowiedzUsuńZupa wygląda świetnie. Lubię dobrze przyprawioną marchewkową o boskim kolorze :).
OdpowiedzUsuńGratulacje dla zwyciężczyni!
Swietna zupka, od razu zawedrowala na szczyt mojej listy przepisow do wyprobowania. Kiedys rzadko robilam zupy, dopiero niedawno zaczelam je doceniac.
OdpowiedzUsuńJa też polubiłam zupy, szczególnie kremy. Mężula jeszcze do nich przekonuję, ale coś opornie mi to idzie ;)
OdpowiedzUsuńTwoja zupka jest godna spróbowania, wygląda wspaniale! I marchewkę uwielbiam! :)
Pyszna ta zupka:)
OdpowiedzUsuńFajna;-) My kiedyś jedliśmy zupę marchewkową z pomarańczą;-)
OdpowiedzUsuń@Grumko- z sokiem z pomarańczy też kiedyś robiłam i miło wspominam;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam połączenie marchewki i imbiru... musi smakować obłędnie ;)
OdpowiedzUsuńmarchewka + imbir to połączenie zdecydowanie dla mnie :) muszę spróbować :-)
OdpowiedzUsuńJa po raz kolejny robilam moja marchewkowo-kokosowa. Popatrz, jak taki mdly, codzienny smaczek marchewki mozna latwo 'podrasowac':):):)
OdpowiedzUsuńwww.lejdi-of-the-house.bloog.pl
tak! to ewidentnie zupa dla mnie!
OdpowiedzUsuńMHmh.. apetyczny kolorek ;-))
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
Wypróbowałem i zdecydowanie polecam! Dałem więcej imbiru (bo uwielbiam), więc nie dodałem pasty curry. Zamiast bulionu warzywnego dałem jedną kostkę drobiowego więc doprawiłem sosem sojowym co ubogaciło smak.
OdpowiedzUsuń@Anonimowy- bardzo się cieszę, że przepis przypadł Ci do gustu;)
OdpowiedzUsuń