Dzisiejsze ciasteczka zarezerwowane są tylko dla wybrednych łasuchów. Chrupiące, słodkie pyszności z dodatkiem czekolady zostały przełożone masą śmietanową. Na pewno podbiją one niejedno serce.
Jak zapewne już zdążyliście zauważyć bardzo lubię piec różnej maści słodkie maleństwa. Jest to czynność, która niezwykle mnie uspokaja, czasem chyba nawet bardziej niż poranna porcja jogi.
Przepis dodaję do akcji Karmelitki- Ciasteczka tu i tam!
CIASTECZKA ŚNIEŻNE KANAPECZKI
Składniki (na 12 podwójnych ciasteczek):
[przepis pochodzi z książki 500 Cookies...]
- 150 g mąki
- 1/4 łyżeczki sody
- 100 g miękkiego masła
- 100 g cukru pudru ( w oryginale 150 g)
- 1 jajko
- łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 50 g płatków kukurydzianych
- 115 g czekolady (u mnie gorzka)
- do przełożenia- 250 ml śmietany kremówki, 1 opakowanie Śmietan Fixu, 1-2 łyżeczki cukru pudru lub więcej wg preferencji *
Mąkę łączymy z sodą. Płatki drobno kruszymy w dłoniach. Masło ubijamy z cukrem pudrem, dodajemy ekstrakt i jajko, dalej ubijamy. Wsypujemy mąkę i płatki, dokładnie mieszamy dłonią. Z masy formujemy kulki jednakowej wielkości, lekko spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując odstępy. Pieczemy przez 8-10 minut w temp. 175 stopni. Studzimy 5 minut na blasze, a następnie przenosimy na kratkę. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, kiedy ciastka ostygną, ich spody smarujemy czekoladą. Wkładamy do lodówki, aż czekolada stężeje.
Śmietankę ubijamy na sztywno, następnie stopniowo dodajemy Śmietan Fix i cukier puder. Wkładamy masę do lodówki, aby stężała. Za pomocą szprycy ciasteczka przekładamy śmietanową masą i przykrywamy drugim ciasteczkiem (lub po prostu masę śmietanową smarujemy za pomocą noża na ciasteczkach). Przechowujemy je w lodówce do 2-3 dni. Jeśli nie będziemy ich przekładać masą śmietanową, możemy je przechowywać w puszce przez tydzień czasu. Ja przełożyłam kilka ciasteczek, resztę udekorowałam tylko czekoladą.
*równie dobrze możemy ciasteczka przekładać bitą śmietaną i podawać zaraz po przełożeniu. Jest to wygodniejsza forma.



Uroczo wyglądają i fajnie się nazywają :) Cudne są :)
OdpowiedzUsuńOj to dla mnie takie ciasteczko:)jestem strasznym łasuchem:)
OdpowiedzUsuńmniam! wyglądają niesamowicie! szczególnie mnie urzeka ten śnieżek :)
OdpowiedzUsuńwyglądają tak apetycznie, że ślinka cieknie... :)
OdpowiedzUsuńO! Niesamowite te kanapeczki, bardzo, bardzo apetyczne:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Asiek
Hmmm pyszności... uwielbiam wszystkie ciacha przełożone śmietaną
OdpowiedzUsuńMmm... Świetnie wyglądają :) Zjadłabym takie ciasteczko... :)
OdpowiedzUsuńUkradłabym taką jedną kanapeczkę ;) Urocze :)
OdpowiedzUsuńwygladaja oblednie pysznie:) i natychmiast porywam jedno:)
OdpowiedzUsuńzachwycasz każdym postem, zdjęciem i smakami
OdpowiedzUsuńAle fantastyczne! Faktycznie śnieżne kanapeczki:)
OdpowiedzUsuńCzaaad! :D Na ochłodę w zimnym lipcu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ania
och,och,och.....
OdpowiedzUsuńwow, ale fajne! :) rzeczywiście śnieżne
OdpowiedzUsuńAle śliczne!! A jakie muszą być pyszne.. Super!
OdpowiedzUsuńz początku wpadłam na pomysł, że to ptysie.
OdpowiedzUsuńa tu proszę! co za niespodzianka.
cudowne te ciasteczka ;]
Ojej, jakie śliczne maleńkości :) Bardzo bardzo mi się podobają!
OdpowiedzUsuńależ ładne ciasteczka!
OdpowiedzUsuńUwielbiam Twoje zdjęcia między innymi dlatego, że nie rażą bielą, aż oczy bolą. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŁadniutko wyglądają te ciasteczka :)
OdpowiedzUsuńale cudeńka zrobiłaś:)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam piec ciastka, dużo bardziej niż ciasta lub pieczywo- uwielbiam dopieszczać każde ciasteczko po kolei :D
OdpowiedzUsuńTakie zjadłabym z wielką chęcią :)
a mnie uspokaja pieczenie chleba:) ....a takie ciasteczko, sorki kanpakę to bym zjadła, oj zjadła:) pozdrawiam Malwi:)
OdpowiedzUsuńa ja byłam pewna ze to jakieś bułeczki z serkiem wiejskim będą ;)- właśnie takie jemy
OdpowiedzUsuńpiękne ciasteczka!
OdpowiedzUsuńWygląda niesamowicie ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że póki co muszę się od ciasteczek trzymać z daleka :(
przesliczne sa! ta smietana faktycznie snieznobiala, myslalam patrzac z daleka, ze to beza :)
OdpowiedzUsuńMoje serce juz podbily....wygladaja nieziemsko:)
OdpowiedzUsuńŚlinka cieknie Malwinko....
OdpowiedzUsuńMmm, wyglądają jak z plasteliny! :)
OdpowiedzUsuńSmakowicie.
oj zjadłabym takie ciacho:)
OdpowiedzUsuńNa pierwszy rzut oka - myślałam że to małe okrągłe eklerki :)Intrygują mnie płatki kukurydziane w tym przepisie...Kanapeczka wirtualnie kusi..oj kusi!
OdpowiedzUsuń