Kurczak, którego Wam dziś prezentuję powstał pod natchnieniem Buddy'ego Valastro. Zasugerował, by kurczaka marynować w sosie vinaigrette. Szczerze powiedziawszy sama chyba na to bym nie wpadła. Mięso marynowałam prawie dwie doby i przyznaję, że na prawdę było warto. Po ugrillowaniu otrzymałam soczyste, bardzo aromatyczne i smaczne mięsko. Od tej pory na moim stole przynajmniej raz w tygodniu gości taki kurczak. Serdecznie Wam polecam, aby wypróbować go u siebie w domu. Tym bardziej, że sezon grillowy mamy w pełni.
Przepis dodaję do akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny 2011.
KURCZAK MARYNOWANY W SOSIE VINAIGRETTE
Składniki (na 4 porcje):
- pół kilograma piersi z kurczaka (użyłam polędwiczek)
- marynata: 2 łyżki oliwy, 2 łyżki oleju, 2 łyżki octu z czerwonego wina, łyżeczka słodkiej papryki, łyżeczka suszonego oregano, łyżeczka suszonej bazylii, pół łyżeczki suszonego tymianku, 2 ząbki czosnku drobno posiekane, pół łyżeczki pieprzu, sól
Mięso myjemy i czyścimy. Jeśli używamy piersi z kurczaka, każdą kroimy po skosie na 3 części. Dokładnie mieszamy składniki marynaty. Wkładamy do niej mięso, przykrywamy folią i wkładamy do lodówki na 1-2 doby. Po tym czasie mięso wyjmujemy z marynaty (ja lekko doprawiłam je świeżo mielonym kolorowym pieprzem) i grillujemy z obu stron na patelni. Mięso podałam na sałacie z zestawem surówek.
Mowisz, ze takie to pyszne? Nie ma rady, trzeba bedzie zrobic :) Musze tylko poczekac na taki moment, by w lodowce bylo wzglednie pusto, bo przeciez gdzies ten marynujacy sie kurak musi lezec... Ba, moze nawet grilla na balkonie rozpale, na pohybel sasiadom :)
OdpowiedzUsuńRewelacja! A Buddy'ego uwielbiam. Zdecydowanie kurczak ów będzie królował podczas imieninowego grilla:)
OdpowiedzUsuńU ciebie zawsze są takie cudne postacie kurczaka. Same pyszności :D
OdpowiedzUsuńMam dokładnie taki sam problem jak Maggie. No, ale ponieważ to jedyna przeszkoda, to pewno prędko popróbuję tego kurczaczka:D
OdpowiedzUsuńWypróbuję! koniecznie :)
OdpowiedzUsuńKurczak wygląda bardzo apetycznie, zapewne mega aromatyczny po takim leżakowaniu w marynacie;) p.s. dzisiaj buddy robił fajne śniadania...może ogladałas?
OdpowiedzUsuńMuszę zapamiętać, zwłaszca że uwielbiam vinaigrette:) pozdrawiam Malwi:)
OdpowiedzUsuńZ tymiankiem pięknie pachnacym na pewno smakuje swietnie :) Zrobić go chcę :)
OdpowiedzUsuńpełna podziwu dla Twojego talentu kulinarnego i wynajdywania coraz to nowszych i smaczniejszych kurczakowych potraw. A ja durna jeszcze rok temu tylko w 3 postaciach znałam kurczaka :/ No cóż od niecałego roku gotuję
OdpowiedzUsuńTo coś naprawdę niecodziennego. Ale bez wątpienia tak cudownie aromatycznego, że skusiłabym się na porcję tej pyszności bez gadania. ;))
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na blog po wyróżnienie:)
OdpowiedzUsuńhttp://strawberriescreamlife.blogspot.com/2011/07/wyroznienie.html
serdecznie pozdrawiam:))
Zapraszam do siebie na bloga po wyróżnienie
OdpowiedzUsuńhttp://gotowanie-elzunia.blogspot.com/2011/07/wyroznienie.html
Pozdrawiam
faktycznie ciekawy pomysł, też bym na to sama nie wpadła:)
OdpowiedzUsuńps. nominowałam Cię do one lovely blog award, szczegóły tutaj:D
Zapraszam do siebie na blog po wyróżnienie:)
OdpowiedzUsuńhttp://strawberriescreamlife.blogspot.com/2011/07/wyroznienie.html
serdecznie pozdrawiam:))
O ! Widzę , że też jesteś fanką gotowania Buddy'ego. Ma przyjemne podejście do gotowania. Choć jego torty to są dopiero zacne. Jak nic zasługuje na tytuł "cake boss".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ania
Wow, musiał smakować wyśmienicie! Spróbuję przy okazji następnej akcji grillowania:)
OdpowiedzUsuńwygląda świetnie:) muszę koniecznie spróbować:)
OdpowiedzUsuńKurczak bosko wygląda.
OdpowiedzUsuńA ja mam dla Ciebie pewne wyróżnienie. Szczegóły u mnie :)
A ja mam dla Ciebie pewne wyróżnienie. Szczegóły u mnie :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam do zabawy: http://razadobrze.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html
OdpowiedzUsuń:)
Czy to są zdjęcia z restauracji?
OdpowiedzUsuńWyglądają REWELACYJNIE!! ;)
Jak ja lubie kurczaka, a ten po prostu zachęca....pozdrawiam Malwinko i dziękuje za życzenia.
OdpowiedzUsuńchętnie piszę się na taki obiad :) obiecująco wygląda :)
OdpowiedzUsuńcudnie wygląda!!!
OdpowiedzUsuńFajna marynata i pięknie wygląda :)
OdpowiedzUsuńPrzepysznie wygląda :)
OdpowiedzUsuńOj strasznie mnie kusi aby go zrobić....i pewnie tak zrobię...pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuń