Kolejne GP odbywa się w Niemczech. I znów pojawił się problem- za kuchnią niemiecką raczej nie przepadam. Kojarzy mi się z ziemniakami i paniami z pokaźnym biustem z wielkimi kuflami w dłoni. Mimo tego znalazłam przepis, który od razu mnie zaciekawił. Kwaskowate skarmelizowane jabłko w połączeniu z sosem chrzanowym okazało się bardzo ciekawą propozycją obiadową. Danie to nie należy do dietetycznych, jednakże polecam je Wam z przyjemnością. Na pewno zadowoli niejednego Pana. A żeby było jeszcze bardziej w klimacie naszych sąsiadów z zachodu, do dania proponuję zimne piwko. A może i jakaś Pani pokusi się na taki obiadek?
Przepis dodaję do akcji Darii- F1 od kuchni.
KOTLETY WIEPRZOWE Z JABŁKAMI (GP NIEMIEC)
Składniki (na 4 porcje):
[przepis z książki Podróże kulinarne. Kuchnia niemiecka]
- 4 duże kotlety wieprzowe (u mnie schab)
- 2 łyżeczki słodkiej papryki
- sól, pieprz
- 1 duże kwaskowate jabłko
- 1 łyżeczka cukru
- 600 g małych ziemniaków
- 3 łyżki chrzanu wymieszane z łyżką śmietany
- pół pęczka drobno posiekanej natki pietruszki
- masło do smażenia
Kotlety wkładamy między dwa arkusze folii spożywczej i rozbijamy tłuczkiem. Przyprawiamy papryką, solą pieprzem. Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości.
Jabłko kroimy na 4 grube plastry. Na patelni topimy 2 łyżki masła. Wkładamy plastry, podsmażamy z obu stron, dodajemy cukier i karmelizujemy. Odkładamy i przykrywamy, by nie ostygły.
Kotlety smażymy na maśle z obu stron. Ziemniaki przesmażamy ze wszystkich stron na 2 łyżkach masła.
Na kotlet nakładamy plaster jabłka i chrzan wymieszany ze śmietaną. Ziemniaki posypujemy natką pietruszki. Podajemy z cząstkami pomidora.
aż ślinka cieknie mniammm
OdpowiedzUsuńPieknie sfotografowane, bardzo klasyczne danie :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplo!
Hmm, brzmi bardzo ciekawie! A za kuchnią niemiecką też nie przepadam. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie połączenia mięso+owoce. Ostatnio robiłam wieprzowinę z suszoną śliwką i wątróbkę z jagodami, więc Twoje danie również z wielką chęcią bym zjadła :)
OdpowiedzUsuńJabłko do mięsa to obowiązek. Podobnie jak śliwki i żurawina.Aż nabrałam ochoty na mięso.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ania
Niezwykle apetycznie wygląda ten jabłkowy kapelusz z chrzanem:)
OdpowiedzUsuńWitam Panią.
OdpowiedzUsuńOd dawna czytam Pani bloga, który jest dla mnie inspiracją. Mam dla Pani niespodziankę. Zapraszam do mnie po wyróżnienie:
http://kuchniaaleex.blogspot.com/2011/07/wyroznienie.html
Pozdrawiam, Aleex.
Witaj. czytam Twojego bloga z wielkim zainteresowaniem. Mam dla Ciebie niespodziankę. Zapraszam do mnie po wyróżnienie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Wiewióra
Myślę, że mój luby z chęcią wsunąłby taki obiad, więc chyba warto mu go przygotować ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Połączenie wieprzowiny z jabłkiem jest cudowne. A do tego zimne piwo? Ehh.... super!
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł, będę zaglądała tu częściej w poszukiwaniu inspiracji na obiad. ;)
OdpowiedzUsuńWyglądają apetycznie!
Fajny obiadek..ja mam podobne skojarzenia co do kuchni niemieckiej ..do tego moglabym dodac jeszcze kapuste kiszona i Bratwurst ;)Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńWitaj. Zapraszam po wyróżnienie "One lovely blog award". Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńFajny obiadek. Lubię takie :D
OdpowiedzUsuńO, to coś dla mnie - wypróbuję na pewno !
OdpowiedzUsuńciekawe połączenie - to musi być dobre :-)
OdpowiedzUsuńJabłko do wieprzowinki:) Pyszności:D
OdpowiedzUsuńja z chęcią bym się skusiła na taki obiadek :) mimo iż mało dietetyczny (jak piszesz)
OdpowiedzUsuńBędzie mi miło jeśli weźmiesz udział w zabawie blogowej.
OdpowiedzUsuńjadłam takowy przysmak przygotowany przez rodowitą Niemkę ....pyszny był, rozpływał sie w ustach:) pozdrawiam ciepło i pozwole sobie jeszcze troszkę powgapiać w te apetyczne zdjecia:)
OdpowiedzUsuń