Tabbouleh zna zapewne każdy. Jest to sałatka popularna w krajach arabskich, głównie w Libanie. Oryginalnie wykonuje się ją z kaszy bulgur, spotykane są także wersje z wykorzystaniem kuskusu. Ja z racji tego, iż bulguru nigdzie nie mogłam znaleźć, zastąpiłam go właśnie łatwo dostępnym kuskusem. Wersja, którą Wam prezentuje jest najczęściej spotykaną. Czasem do sałatki tej dodawany jest także ogórek czy też papryka. Ja zdecydowanie wolę ją w tej prostej wersji z dużą ilością ziół. Idealnie sprawdzi się w upalne letnie dni.
Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji, akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny, akcji Yobady- Jedzenie z muzyką w tle (dziś słuchamy Booker T. and The MG's- Green onion).
TABBOULEH (LIBAN)
Składniki (na 4 porcje) :
- pół szklanki kaszy kuskus
- szklanka grubo posiekanych liści pietruszki
- pół szklanki posiekanej świeżej mięty
- 4 dymki posiekane razem z białą częścią
- jeden duży pomidor (250 g) pokrojony w kostkę (ja pozbawiłam go pestek)
- 1/4 szklanki oliwy
- 1/4 szklanki soku z cytryny
- sól i pieprz do smaku
Kaszę przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Kiedy napęcznieje spulchniamy ją widelcem. Dodajemy miętę, natkę, dymkę, pomidory. Całość zalewamy oliwą wymieszaną z sokiem z cytryny i doprawiamy solą i pieprzem.
Jeśli mam pomidory bardzo soczyste, najczęściej pozbawiam je pestek. Możemy równie dobrze użyć pomidorków koktajlowych. Sałatka jest bardzo lekka i orzeźwiająca. Idealnie sprawdzi się jako dodatek do kebabów drobiowych bądź jako przekąska w ciągu dnia.
Jeśli chodzi o sos robię go w różnych proporcjach- czasem daję o wiele więcej cytryny niż oliwy. Jednak to zależy od Waszych smaków.



Tabbouleh jest super, robiłam to już kilka razy:)
OdpowiedzUsuńTeż najbardziej lubię najprostszą wersję Tabbouleh z dużą ilością ziół ;) bardzo wiosenne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńUwielbiam tabbouleh i też robię czasem z kuskusem nawet jak mam bulgur bo kuskus bardzo lubię. Niech żyje kuchnia libańska!!
OdpowiedzUsuńMmm, aż poczułam aromat tych ziół przez monitor!:)
OdpowiedzUsuńdzięki!! nie wiedziałam, że tego typu połączenie nazywa się Tabbouleh, a robię podobne już parę lat:)
OdpowiedzUsuńTez najbardziej lubie te najprostsza wersje. Ostatnie zdjecie jest boskie!
OdpowiedzUsuńrobiłam i lubię :) fajnie, że przypomniałaś tę sałatkę
OdpowiedzUsuńlubie ta salatke:) pieknie u Ciebie wyglada:)
OdpowiedzUsuńwygląda wyśmienicie ....a czy wg Ciebie Malwi pietruszkę można zastapić kolendrą? pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńA ja nie znam, ale mam nadzieję się zapoznać.
OdpowiedzUsuńZ checią bym kiedyś zjadła tabbuleh, bo jeszcze nie próbowałam. Wygląda pysznie:)
OdpowiedzUsuńBardzo smaczna i taka zdrowa. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie robiłam jeszcze. Tak jak hummusu i falafela - mam potworne zaległości, jak się okazuje. W Lidlu będzie tydzień afrykański - miałam nadzieję na bulgur, ale akcja jest potwornie skomercjalizowana i nic ciekawego afrykańskiego nie da się na niej kupić.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia.:)
bardzo mi się podoba, zapisuję przepis:) pozdrawiam i miłego weekendu życzę:)
OdpowiedzUsuńAż wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy nie robiłam tej sałatki :( Ja na szczęście będę mogła ją zrobić z kaszą bulgur, bo jest ona u mnie zawsze w szafce, choć najczęściej gotuję ją na mleku na śniadanie ;D
OdpowiedzUsuńAle numer! Dzisiaj miałam prawie identyczny obiad :) Pyszności!
OdpowiedzUsuńWygląda całkiem fajnie. Muszę spróbować ! ;)
OdpowiedzUsuń@goh.- ja też je uwielbiam, na lato idealne;)
OdpowiedzUsuń@Fuchsia- te najprostsze wersje zawsze urzekają ;)
@ozzie- podpisuję się jak najbardziej- niech żyje kuchnia libańska;)
@Agna- uczymy się całe życie;) mój Połówek swego czasu miał swoje popisowe danie, po kilku latach podobny przepis znaleźliśmy w kuchni japońskiej;)
@Maggie- dziękuję;)
@Jolu- ja za świeżą kolendrą osobiście nie przepadam i jeśli w przepisie ją mam to podmieniam na natkę pietruszki. Jeśli wolisz kolendrę to czemu miałabyś jej nie podmienić ;)
@Majano- polecam, jest bardzo lekki i orzeźwiający;)
@Lekka- no niestety to co ma być w Lidlu z Afryką za wiele nie ma wspólnego. A na jakieś gotowe sosy to ja ochoty raczej nie mam.
@Ilonko- dziękuję i wzajemnie;)
@kikimora- zazdroszczę dostępu do bulguru. Ja niedługo wybieram się do auchana, może tam dostanę go.
@Doctor- jaki zbieg okoliczności;)
@Soul and Pepper- polecam serdecznie;)
baaardzo lubię:) i - tak samo jak ktoś już napisał - najprostszą wersję
OdpowiedzUsuńwspaniale Ci wyszla ta salatka,czesto ja robie wlasnie latem,zastepuje wspaniale kolacje :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :)
Twoje zdjęcia za każdym razem mnie urzekają:) Uwielbiam wszystkie dania z kuskusem! Pozdrawiam ciepło:)
OdpowiedzUsuńMi też Tabbouleh bardzo smakował :) Ja swój wzbogaciłam mięsem z piersi kurczaka a kuskus zaparzałam rosołem :) Pycha...
OdpowiedzUsuńtaki wspaniale wiosenny, lekki i delikatny.
OdpowiedzUsuńidealny na upały ;]
Powiem szczerze, nie znam :( wiec na pewno zrobie :)
OdpowiedzUsuńNiedawno było o niej w Wysokich Obcasach i mam ją na liście "do zrobienia", ale mam ochotę na wersję z papryką:)
OdpowiedzUsuń@Nemi- ślicznie dziękuję;)również uwielbiam kuskus
OdpowiedzUsuń@od-kuchni- ja z reguły zalewam kuskus osoloną wodą. Ale jeśli mam na stanie niedzielny rosołek to i on idzie w ruch;)
@Karmelitko- masz rację, na upały jak znalazł;)
@berrypuch- polecam jeśli tylko lubisz orzeźwiające smaki
@Aniu- z papryką też czasem robię, ale mimo to wolę wersję najbardziej prostą;)
no ja już sie za nią zabieram od dłuższego czasu.... musze w końcu zrobić..;)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię i fattoush i tabbouleh - zawsze kojarzą mi się z wakacjami na Bliskim Wschodzie :)
OdpowiedzUsuńUtarlo sie, ze tabbouleh ma tyle kaszy, a tak naprawde, po wizycie w libanskiej knajpce, czy tychze blogach (np. Taste of Lebanon)okazuje sie, ze proporcje sa odwrocone na rzecz zieleniny. :) Np. tutaj: http://www.davidlebovitz.com/2011/06/tabbouleh-recipe-anissa-helou/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
@Karolino- doskonale zdaję sobie sprawy, że kaszy powinno być niewiele. I u mnie tak dużo jej nie ma. Sałatkę przygotowuję w różnych proporcjach, w zależności kto ją ma jeść- ja uwielbiam większą ilość mięty i cytryny, moja mama natomiast woli mniej kwaśny sos i więcej kaszy.
OdpowiedzUsuńProste, szybkie w przygotowaniu.. ;-D W sam raz dla mnie :-))
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl