środa, 15 czerwca 2011

Omlet z warzywami po wietnamsku

Omlet z warzywami po wietnamsku


Bardzo rzadko mam okazję przygotowywać śniadania. W ubiegły weekend postanowiłam skorzystać z okazji i przygotować coś smacznego i w miarę szybkiego. Padło na omlet, który od dłuższego czasu miałam w planach. Najbardziej bałam się tego, że nie poradzę sobie ze smażeniem omletu. Za każdym praktycznie razem kiedy robię omlet, rozwala mi się on przy przewracaniu. Tym razem obyło się jednak bez problemów. Farsz warzywny jest na prawdę rewelacyjny i z czystym sercem mogę go Wam polecić. Warto w ten sposób rozpocząć dzień. 

Przepis dodaję do akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny 2011 , akcji Grumków- Z widelcem po Azji oraz do akcji Magdy- Jedzenie z muzyką w tle (konsumujemy w rytm piosenki Love don't let me go walking away- David Guetta vs The Egg)


OMLET Z WARZYWAMI (WIETNAM)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi z książki- Podróże kulinarne. Kuchnia wietnamska]

  • 8 jajek
  • pół szklanki mleka
  • sól
  • łyżka mięty wietnamskiej drobno posiekanej (dałam zwykłą)
  • 5 suszonych grzybów shitake
  • 5 dymek pokrojonych w cienkie talarki
  • 2 ząbki czosnku drobno posiekane
  • 230 g pędów bambusa odcedzonych (ja każdy przekroiłam wzdłuż na pół)
  • jedna średnia marchewka (120g) pokrojona w słupki
  • 1 duża czerwona papryka pokrojona w kostkę (u mnie pomarańczowa)
  • 1 szklanka kiełków sojowych 
  • łyżka łagodnego sosu chilli
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • łyżka posiekanej świeżej kolendry (dałam natkę pietruszki)
Grzyby wkładamy do żaroodpornej miski i zalewamy wrzątkiem. Odstawiamy na 20 minut a następnie odcedzamy. Nóżki wyrzucamy, a kapelusze tniemy w cienkie paski. 
Na średniej patelni rozgrzewamy olej, smażymy czosnek, dymkę i pędy bambusa, mieszając aż cebula zmięknie. Dodajemy marchewkę i paprykę, smażymy dalej 5 minut. Dokładamy grzyby, kiełki, sosy i natkę pietruszki, podsmażamy aż składniki się podgrzeją. Zdejmujemy z patelni i trzymamy pod przykryciem. 
W tym czasie przygotowujemy omlety- jajka ubijamy z mlekiem i miętą aż składniki się połączą. Doprawiamy solą do smaku. Rozgrzewamy olej na patelni, nalewamy 1/4 ciasta i smażymy omlet (ja smażę z obu stron). Powtarzamy czynność z pozostałą masą. 
Na połowie omletu rozprowadzamy 1/4 farszu, składamy omlet i podajemy. 


41 komentarzy :

  1. Rzadko kiedy mamy okazję jeść coś z kuchni wietnamskiej, ale ten omlet bardzo nam się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle same pyszności u Ciebie Malwinnko :) A co do smażenia omletów to przyznam się szczerze, że przewracać nie umiem... I w związku w tym albo podczas smażenia zlewam nieściętą część pod brzegi i pod koniec na połówkę kładę dodatki, składam na pół i taki podaję, ale dopiekam go sobie w piekarniku :D Przewracać to się boję nawet próbować...

    OdpowiedzUsuń
  3. z pozdrowieniami dla koleżanki, która w napadach stresu, śpiewa po wietnamsku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmm...orientalny omlecik, brzmi pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglada fenomenalnie! Za takie sniadanko dalabym sie pokrajac. O ile to lepsze od platkow z mlekiem...

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie z omletem nie jadlam takiej mieszanki, ale w omlecie juz tak. Dziekuje za inne spojrzenie na temat :D Pewnie bedzie jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Fajnie zacząć dzień od tak pysznie wyglądającego omleta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bez śniadania ani rusz, a taki omlet z chęcią bym zjadła :) Zapisuje do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo smaczna propozycja:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla takiego śniadania wstałabym nawet wcześniej, by móc je zjeść :) Omlet z wkładką wygląda rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny przepis, musi być pyszne. Uwielbiam takie naleśniczki.

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny pomysł podoba mi sie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Musi być rewelacyjny!!! ślina zakapała mi laptopa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam ten problem z omletami, ale widzę że to kwestia wyrobionych "omletogodzin" :) Z czasem jest coraz łatwiej. To azjatyckie nadzienie jest bardzo zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mnie ciekawił ten omlet. Ja zawsze smażę tylko z jednej strony. Wtedy nie ma problemu z przewracaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. widzę, że śniadanko pierwszej klasy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacyjny omlet. Zachwycam się praktycznie wszystkim, co omletopodobne :D Ale ten w dodatku łączy moją miłość do wietnamskich smaków!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie ma to jak solidny omlet!;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny omlecik. Takie pożywne śniadanko:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja takie lubię na obiad, mnóstwo ciekawych składników w tym farszu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. piękny ten Twój omlecik:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajny omlet, świetne dodatki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. cudne wiosenne kolory! Uwielbiam połączenie żółtego z zielonym! Musi być pychutny.

    Pozdrawiam
    Monika
    www.bentopopolsku.blogspot.com
    www.efektnimbu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ślinka po leci na widok tego omleta:)

    OdpowiedzUsuń
  25. super fajny omlecik - pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  26. jej, ten omlet wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale kolorowy,na sama mysl zrobilam sie glodna.

    OdpowiedzUsuń
  28. Panno Malwino taki omlecik to mistrzowskie śniadanko:) Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Panno Malwino taki omlecik to mistrzowskie śniadanko:) Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ależ smakołyki prezentujesz w tym tygodniu! (miałam ograniczony dostęp do netu i dopiero teraz to odkryłam) - począwszy od sushi, poprzez tą aromatyczną zupkę brokułową, po żołciutki omlecik - wszystko pycha:)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak na omlet, przepis bardzo złożony. Ale jaki to omlet!

    OdpowiedzUsuń
  32. podoba mi się! zwłaszcza że jestem fanka omletów :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Królewskie śniadanie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przepyszny ma kolor ten omlet, a i skład nie byle jaki.:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Muszę się zaopatrzyć w odpowiednie warzywa i będę próbował swoich sił :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ach, jaki on cudny! Zolciutki, rowno wypieczony - idealny!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale pyszności! Idealne da nie na śniadanie, obiad, a także kolacje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zjem Cię omleciku zaraz ;-)))




    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Gosiu- żółciutki to on był i to bardzo- zasługo wiejskich jajek;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wygląda bosko :) Pozbieram składniki i będziemy robić. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.