poniedziałek, 6 czerwca 2011

Drożdżówki z borówkami i kruszonką

Drożdżówki z borówkami i kruszonką


Mimo, iż na topie mamy obecnie rabarbar i truskawki- chciałabym Wam zaproponować pyszne bułeczki drożdżowe z borówkami. Do ich przygotowania wykorzystałam borówki, które bardzo lubię. Drożdżówki są bardzo proste w wykonaniu i nieziemsko apetyczne. Bardzo smakowały mojej Babci, a jak taki spec od ciasta drożdżowego jak ona coś chwali, to znaczy, że na prawdę musi być to pyszne. 

A Wam się pochwalę, że dziś o 6 rano obudziła mnie Straż Graniczna- kulturalnie do mojego mieszkania weszło nagle sześciu uzbrojonych panów;) Oczywiście, to nie mnie poszukiwali ;)

Przepis dodaję do akcji Yobady- Jedzenie z muzyką w tle (słuchamy Fats Domino- Blueberry hill). 


DROŻDŻÓWKI Z BORÓWKAMI I KRUSZONKĄ

Składniki (na 9-10 sztuk):
[przepis znaleziony u Dorotus}
  • 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej chlebowej (użyłam zwykłej mąki)
  • 3/4 szklanki letniego mleka
  • 3 czubate łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 60 g roztopionego masła
  • 12 g świeżych drożdży
  • 5 łyżeczek bułki tartej
  • 400 g borówek (lub innych dowolnych świeżych owoców, np. truskawek, jagód, porzeczek, śliwek) *
  • żółtko roztrzepane z 2 łyżkami mleka do posmarowania 
Drożdże kruszymy, posypujemy odrobiną cukru i mieszamy z kilkoma łyżkami mleka. Odstawiamy na 15 minut. Mąkę łączymy z solą. Pozostałe mleko mieszamy z cukrem, jajkiem i żółtkiem. Do mąki dodajemy drożdże, miękkie lub rozpuszczone masło i mleczną mieszankę, wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto (łatwo się wyrabia). Wkładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia (około 1-1,5 godziny).
Po tym czasie ciasto lekko zagniatamy, dzielimy na 9 części (ja podzieliłam na 10) i formujemy bułeczki, układamy je w sporych odstępach na blasze wyłożonej papierem. Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (u mnie około 30 minut). 
W każdej z bułeczek za pomocą szklanki robimy wgłębienie, wsypujemy pół łyżeczki bułki tartej, układamy borówki. Smarujemy drożdżówki żółtkiem wymieszanym z odrobiną mleka i posypujemy kruszonką. 
Pieczemy w temp. 190 stopni przez około 22 minuty. Ja piekłam w starym piekarniku i czas pieczenia odrobinę mi się wydłużył. 

Składniki na kruszonkę:
  • pół szklanki mąki
  • opakowanie cukru wanilinowego (16 g)
  • 5 łyżek cukru
  • 60 g roztopionego masła
Wszystkie składniki łączymy ze sobą i wyrabiamy palcami kruszonkę. 

* jeśli używamy owoców mrożonych warto je wcześniej rozmrozić i odcisnąć sok


36 komentarzy :

  1. Wyglądają cudownie! Bardzo lubię wypieki z borówkami, a skoro Twoja babcia je chwaliła, to coś jest na rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pyszności! piękne zdjęcia. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje ulubione drożdzówki to jagodzianki, mogą być też z borówkami, niebiańskie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Malwinko, pyszności upiekłaś.
    Pozdrawiam
    tmach

    OdpowiedzUsuń
  5. czytasz chyba w moich myślach, bo cały dzień "chodzi za mną" drożdżówka.. wprawdzie taka z truskawką, ale z borówką też nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że przypomniałaś o czymś tak dobrym jak drożdżówki z jagodami ;) Będę pamiętać, kiedy nadejdzie jagodowy sezon!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pysznie wyglądają! Ja też się szykuję jutro na coś z borówkami;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to miałas ciekawa pobudkę:) mam nadzieję zę Panowie choc przystojni byli ....a co do szukania kogokolwiek to podejrzewam, ze nawet jakbyś kogoś ukrywała to po poczęstowaniu się taką drożdżówką panowie wyszliby z uśmiechem na ustach:) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym miecje jutro na śniadanko:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Pycha! Ostatnie, na które sobie pozwoliłam były właśnie z rabarbarem, ale te też muszą super smakować!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale apetyt mi wzrósł na takie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  12. jak z najwyższej półki cukierni;)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwazam, ze ciasto drozdzowe wspaniale komponuje sie z borowkami, nie jest ani za slodko, ani za malo slodko, tak w sam raz, do tego kubek jakiejs late czy mleka kokosowego, mmmm;]

    OdpowiedzUsuń
  14. takie... odstresowujące :D

    OdpowiedzUsuń
  15. borówki? super wyjątek od obecnej truskawkowej reguły. U mnie podobnie. Skoro babcia mówi, że coś jest smaczne, znaczy sie, że smaczne jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ślicznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. chyba będę musiała zakupić borówki

    OdpowiedzUsuń
  18. och, jakie one piękne, złociste!
    najchętniej porwałabym Ci jedną ;]

    OdpowiedzUsuń
  19. Bułeczki wyglądają nieziemsko apetycznie!!! a Panowie w mundurach... intrygujące :)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na Candy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Alez cudowne buły! Wspaniałe :))
    Oj, to nie zazdroszczę wizyty Straży Granicznej. Mam nadzieję,ze Cię nie wystraszyli.
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  21. wyciągam rączkę po co najmniej jedną :P

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja po prostu kocham kruszonkę.
    i tyle.

    Pozdrawiam. ; )

    OdpowiedzUsuń
  23. Jako fanka wszelkich słodkości, muszę przyznać że te drożdzówki aż wołają do mnie żeby je zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kruszonka, borówki.. Marzenie podczas, gdy na śniadanie jogurt:D Mogłaś poczęstować Panów Graniczników.. Chociaż - nie! Po zjedzeniu pewno zostaliby u Ciebie na stałe:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Madziu- wielce to byłoby ryzykowne;) choć byli na tyle mili, że ich sześciogodzinna obecność praktycznie wcale mi nie przeszkadzała;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Urocze:)Uwielbiam!!! Mam nadzieję, że chociaż była to przystojna część Straży Granicznej:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Poranek pelen przygod, nie ma co!
    Nawet, gdyby to ciebie szukali, wystarczyloby ich poczestowac taka drozdzowa, by oddalic wszelkie zarzuty ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bułeczki wyglądają bardzo smakowicie :)
    A historia o dzielnej Straży niczym z amerykanskiego filmu...;)

    OdpowiedzUsuń
  29. jakie ładne! :) podobają mi się

    OdpowiedzUsuń
  30. Malwi, porywam jedną taką bułeczkę do pracy! wygląda tak kusząco, że nie mogę się oprzeć :)
    Ech... kobieca intuicja jest wspaniała, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  31. No nie...nie moge Malwinko...ale mi smaka narobiłaś a ja musze od jutra na dietę zdrowotną....chociaż wirtualnie...pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  32. Malwinko co tam przeskrobałas?;) Panowie pewnie zagorzali samkosze i pilnie studiowali Twój blog, po czym stwierdzili, że się wproszą na śniadanko-obiad-kolację i deser:P

    OdpowiedzUsuń
  33. jejku jakie cudne...porywam jedną...;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Domowa Piekarnia ;-)) Rozkoszny widok!



    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. A co z masłem.w którym momencie się dodaje

    OdpowiedzUsuń
  36. @Anonimowy- dziękuję za czujne oko;) już dopisałam kiedy dodaje się masło

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.