wtorek, 1 marca 2011

Sekret Casanovy

Sekret Casanovy

Dziś prezentuję Wam moją  sałatkową propozycję do Barku Peli. Pela podała jedynie składniki sosu- składniki sałatki mieliśmy wymyślić sami. Głowiłam się, głowiłam i tak oto powstała sałatka, którą nazwałam Sekretem Casanovy. Wybrałam taką nazwę nie bez powodu- pełna jest bowiem afrodyzjaków. A jak wicie wspomniany Giacomo Casanova ,znany ze swych miłosnych podbojów, jest do dziś archetypem wielkiego kochanka i uwodziciela.
Imbir, który jest jednym ze składników sosu, w medycynie azjatyckiej uchodził za "gorący", ponieważ powoduje ogień w ciele, a zapach imbirowego kwiatu budzi erotyczne dreszcze. Do Europy przywieźli go Fenicjanie. O jego właściwościach wiedziała słynna Hildegarda- która zakazała młodym zażywać korzenia przedwcześnie rozbudzającego zmysłowość. Z kolei kiedy Ludwik XIV ochłódł w amorach, madame de Barry- ratowała go omletem z dodatkiem młodego korzenia imbiru. 
Miód znajdujący się w sosie jest jednym z najlepiej przyswajalnych przez organizm źródeł energii. Podobno nazywanie trzydziestu dni po złożeniu małżeńskiej przysięgi "miesiącem miodowym" wzięło się stąd, że niegdyś w Polsce i na Rusi nie pozwalano podczas wesela pić młodym niczego poza miodem. 
Za afrodyzjak uważane są także winogrona- w starożytnym Rzymie podawano je na uczcie weselnej, a panna młoda smarowała sobie ciało ich sokiem. Miało to dać jej siłę do zadowolenia męża podczas nocy poślubnej. Wigor, jakiego dodają winogrona, to zasługa antyoksydantów, których w tych owocach jest wyjątkowo dużo. 
Zapraszam więc na zmysłową sałatkę, godną menu słynnego Casanovy. Do tego świece, lampka dobrego wina i niezapomniany wieczór we dwoje gwarantowany. 

Przepis dodaję do Barku Sałatkowego Peli (Zaproszenie 10) oraz akcji karto_flanej Ekspresowo w kuchni. 



SEKRET CASANOVY, CZYLI SAŁATKA DLA ZAKOCHANYCH


Składniki (na 2 porcje lub jedną solidną mogącą zastąpić kolację):
  • 1 pierś z kurczaka- 180 g
  • marynata- łyżka oliwy, 1/4 łyżeczki chilli w proszku, 1/3 łyżeczki soli, 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu, 1/4 łyżeczki czerwonej czubrycy
  • łyżka suszonej żurawiny
  • garść rukoli
  • 4-5 kawałków marynowanej dyni pokrojonej w plasterki
  • 5-6 winogron jasnych przekrojonych na pół
  • sos- sok z połowy cytryny, sok z połowy pomarańczy, łyżeczka miodu, 1/4 łyżeczki imbiru w proszku, pół łyżeczki skórki otartej z cytryny i pomarańczy
Składniki sosu dokładnie ze sobą łączymy (pamiętajmy o sparzeniu i dokładnym wyszorowaniu cytryny i pomarańczy). 
Mieszamy wszystkie przyprawy z marynaty z oliwą, smarujemy nią dokładnie kurczaka i odkładamy na pól godziny do lodówki. Smażymy na patelni grillowej bądź pieczemy na ruszcie w piekarniku (piekarnik średnio nagrzany około 180 stopni, czas 20-25 minut). Mięso studzimy i dowolnie kroimy. 
W misce łączymy sałatę, dynię, kurczaka, winogrona, całość zalewamy sosem i posypujemy suszoną żurawiną.


31 komentarzy :

  1. Nie wiem co mi się bardziej podoba nazwa, sałatka czy składniki!

    OdpowiedzUsuń
  2. ...taka sałatka to coś dla mnie...świetny przepis....pozdrawiam ,,,,

    OdpowiedzUsuń
  3. mięso z takimi dodatkami? jestem zawsze na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm....pysznie wygląda - ciekawe połączenie z dynią! Nie lubię jedynie imbiru, który zamiast działać na mnie jak afrodyzjak, wywołuje u mnie ciarki....(bynajmniej z ekscytacji :D)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie dziwię się, że Casanova wyrywał na taką sałatkę;D

    OdpowiedzUsuń
  6. mmm... ale fajnie wyglada:) z takimi skladnikami to musi byc pyszna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałości wymyśliłaś, Panno Malwinno, wspaniałości najprawdziwsze. Taką sałatkę, to ja wsunęłabym w ogromną chęcią nawet teraz. Nawet pomimo bólu brzucha. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. fiu fiu :) to się nazywa kreatywność!

    OdpowiedzUsuń
  9. pyszne, zdrowe i cudnie podane wiec czego chcieć wiecej?... chyba tylko dokłądki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I właśnie dziś zobaczyłam WIOSNĘ - tak, tak właśnie u Ciebie na talerzu. Pysznie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  11. Boska ta sałatka i świetna nazwa!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi świetnie! Tylko gdzie ja dostanę marynowaną dynię? Można ją czymś zastąpić? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olivio- dynie dostaniesz na pewno w lewiatanie, simply i większych marketach- ja najczęściej kupuję z firmy Provitus;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo apetyczna i pożywna sałatka.

    OdpowiedzUsuń
  15. PS. marynowaną dynię można kupić nawet w osiedlowym spożywczaku - w moim jest.

    OdpowiedzUsuń
  16. pięknie podałaś..
    a mówiłam już, że lubię Twoje talerze w tulipany?:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. No to już wiem, co mężowi w weekend przygotuję...:):):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Casanova bylby z ciebie dumny, Malwinno :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z takim sekretem chętnie zapoznałabym się bliżej :)) sałatka wygląda obłędnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. I cóż ja jeszcze mogę dodać?
    Fantastyczna realizacja pomysłu, estetycznie
    pierwsza klasa, no i nazwa dopełniająca całości.
    Smak aż emanuje z talerza.
    Cud, miód i orzeszki:)

    OdpowiedzUsuń
  21. dziękuję Pelu;) wkrótce będą dwie kolejne realizacje barowych zaproszeń;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Panno Malwinno - piękna to sałatka!
    i swoją urodą z pewnością Casanovę przewyższa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. tyle tu komplementów, więc i ja się przyłączam ze swoimi :) Wierzę, że smakowała W. równie dobrze jak wygląda na zdjęciach :)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  24. O, jaka śliczna, kolorowa, naprawde mam ochote ja zjesc :) Twoj W. ma z toba dobrze :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Dynia, żurawina i rukola to cudne połączenie. Wiem, bo jadałam taką sałatkę przez połowę jesieni

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ładnie podane, świetne składniki i bombowa nazwa. Lubię wszystkie Twoje pomysły.:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już sama nazwa skusiła mnie do zrobienia, a co dopiero składniki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo fajna ta Twoja sałatka:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.