wtorek, 22 lutego 2011

Megadarra

Megadarra

Megadarra (Mujaddara/Mudardara) to przystawka pochodząca z kuchni arabskiej, szczególnie popularna w Syrii, Libanie i Jordanii. Z powodzeniem może zastąpić pełen posiłek. Często podawana jest z dodatkiem jogurtu. Smaczna zarówno na ciepło jak i na zimno. Określana jest mianem pilawu z soczewicy. Spotkałam wiele przepisów na Megadarrę- zasadniczo różniły się proporcjami ryżu i soczewicy (mi zdecydowanie najbardziej odpowiada wersja, w której soczewica jest składnikiem dominującym) oraz użytymi przyprawami. W najprostszych wersjach przyprawia się ją jedynie solą i pieprzem. U mnie dodatkowo pojawiła się mielona kolendra i kumin.  W niektórych przepisach zamiast ryżu pojawił się burgul. Całość jest szybka i prosta w wykonaniu

Przepis dodaję do akcji Z widelcem po Azji prowadzonej przez Irenę i Andrzeja.



MEGADARRA


Składniki (na 2 solidne porcje):
[oryginalny przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia arabska]
  • 100 g brązowej lub zielonej soczewicy
  • 600 ml wody
  • 50 g białego długoziarnistego ryżu (1/4 szklanki)
  • pół łyżeczki mielonego ziela angielskiego
  • pół łyżeczki mielonego kuminu
  • pół łyżeczki mielonej kolendry
  • pół łyżeczki soli (lub mniej wedle preferencji)
  • pół łyżeczki czarnego pieprzu 
  • 3 średniej wielkości cebule (około 350 g) posiekanej w piórka
  • 2 płaskie łyżki cukru
  • łyżka octu balsamicznego
  • 90 ml wody
Soczewicę zalewamy  połową wody (300 ml) gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem przez około 20-25 minut. W tym czasie przygotowujemy karmelizowaną cebulę.
Na patelni rozgrzewamy oliwę, przez około 5 minut smażymy cebulę, dodajemy cukier i smażymy kolejne 5 minut mieszając. Wlewamy ocet i wodę, smażymy aż płyn wyparuje.
Do soczewicy dodajemy opłukany ryż, pozostałą wodę, przyprawy, połowę karmelizowanej cebuli. Doprowadzamy do wrzenia mieszając. Zmniejszamy ogień i gotujemy pod przykryciem około 15-20 minut od czasu do czasu mieszając (lub do momentu kiedy ryż będzie miękki). Podajemy na ciepło lub na zimno z dodatkiem pozostałej karmelizowanej cebuli.


25 komentarzy :

  1. Czuję, że by mi bardzo smakowała. Moje smaki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjnie wygląda - bardzo intrygująco.:)
    Na pewno zechcę spróbować.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda zachęcająco, a soczewice lubię:) Właśnie jesienią i zimą najczęściej pojawia się u nas na stole w formie gorących potrawek:)Z tą cebulka musi być smacznie

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie są to zupełnie nieznane smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jadłam ale też moje smaki...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie fajne danie i ślicznie podane. Ciekawa jestem jak smakuje.
    Pozdrawiam Malwinko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wygląda! Czuję, że by mi posmakowała, bo bardzo lubię soczewicę

    OdpowiedzUsuń
  8. tyle przypraw! niesamowicie aromatyczna przystawka.

    OdpowiedzUsuń
  9. NIgdy nie słyszałam o czyms takim :) wyglada tak elegancko i wykwintnie, z checia sprobuje!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubie soczewice a ta przystawka wydaje mi sie ciekawym sposobem na jej "wykorzystanie".

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa przystawka - jestem przekonana, że by mi smakowała. Zaintrygowała mnie wersja z bulgurem - z dodatkiem soczewicy jeszcze go nie jadłam. Myślę, że ta wersja mogłaby mi bardziej smakować niż z ryżem - bardzo lubię bulgur.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe to danie... nie jestem pewna połączenia ryżu i soczewicy, ale podejrzewam, że tak czy siak jest pyszne, i jak każde inne arabskie danie broni się samo dzięki tym wszystkim orientalnym przyprawom...

    OdpowiedzUsuń
  13. Kusząco się prezentuje. I do tego karmelizowana cebulka! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale ładnie podane;-)
    Ja widzę w tym daniu fajny dodatek do jakiegoś mięsa lub ryby;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się, świetna rzecz, żeby zaskoczyć gości.
    Wkradła się literówka- ja słyszałam jedynie o kaszy bulgur, nie burgul :D
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. kikimora- zarówno bulgrur, burgul i burghul są formami poprawnymi jeśli chodzi o tę kaszę, tu np. masz http://www.organicfood.co.il/en/organic-burgul-500g-harduf-p-800-c-55_135.html tę kaszkę jako burgul a nie bulgur. w każdym bądź razie chodzi o to samo;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Malwina ma rację, to kasza burghul, czytamy burgul :)
    Malwinko, przepysznie to wyglaa, zwlaszcza druga fotka przyprawila mnie o gwaltowny slinotok(co mi przypomnialo, ze jeszcze nie jadlam sniadania)
    Mam nadzieje, ze z łapką juz wszystko dobrze...?
    :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem w stanie zjeść wszystko co ma w sobie kumin. Dla mnie to gwarancja dobrego smaku.

    OdpowiedzUsuń
  19. Powalasz mnie na kolana swoimi przepisami! Wszystkie są tak niezwykle kuszące!!! Chyba mi życia zabraknie, aby je wszystkie wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem bardzo ciekawa smaku tej potrawy bo wygląda jakoś intrygująco dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda rewelacyjnie - muszę wypróbować, ale z ryżem naturalnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zrobiłem dzisiaj, bez kuminu i kolendry co prawda, ale i tak był mega wypas! Poczęstowałem koleżanki z akademika i każdemu smakowało! ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. Tez lubie z dominacja soczewicy; slyszalam, ze zanim ryz zostal popularny, robiono ja z burgulem. Ja do soczewicy, oprocz kuminu dodaje szczypte cynamonu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.