sobota, 26 lutego 2011

Marokańskie kofty z pikantnym sosem pomidorowym

Marokańskie kofty z pikantnym sosem pomidorowym

Festiwal kuchni arabskiej małymi krokami zbliża się ku końcowi. Raz kolejny w jego ramach spotkałam się wirtualnie ze wspaniałymi kucharkami-  Eve, Maggie, Małgosią i Shinju. Postanowiłyśmy przygotować mięsne kofty z pikantnym sosem pomidorowym. Była to miła odmiana dla mojego kurczakożercy. Jagnięcinę zastąpiłam mięsem wołowym (ze względu na koszty- życie studenta rządzi się swoimi prawami- i na dostępność- sama nie wiem, gdzie mogłabym ją zakupić w moim mieście). Kofty łatwo się formują- nie potrzeba tutaj ani jajek ani bułki, aby masa była zwarta. Do ich przygotowania użyłam chudej wołowinki, którą sama przekręciłam przez maszynkę (sporą nieufnością darzę gotowe do zakupu tacki z mięsem mielonym- chyba, że jakaś miła pani w sklepie mięsko to przy mnie przemieli). 
Serdecznie dziękuję wspaniałym kucharkom za wspólne pichcenie ;-) I do następnego razu.

PS. W końcu zakupiłam mąkę w ogromnej ilości- Stefan już wyciągnięty z lodówki i wieczorkiem otrzyma solidną kolację. 


KOFTY Z PIKANTNYM SOSEM POMIDOROWYM (MAROKO)

Składniki (na 8 sztuk):
[przepis oryginalny znajduje się TUTAJ]
  • 500 g mielonego mięsa z jagnięciny (użyłam wołowiny)
  • łyżeczka mielonej kolendry 
  • łyżka świeżej posiekanej mięty (dałam łyżeczkę suszonej)
  • sól, pieprz do smaku
  • mała czerwona cebula drobno posiekana
  • łyżka świeżej posiekanej natki pietruszki- dałam od siebie
  • puszka pomidorów bez skórki
  • 1 ząbek czosnku posiekany (dałam jeden ale bardzo spory)
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego (można pominąć)
  • pół łyżeczki cukru
  • 2 łyżeczki pasty harissa (dałam 2 łyżki)
  • sól, pieprz do doprawienia sosu
  • jogurt naturalny lub śmietana do podania
  • 8 patyczków do szaszłyków
  • 2 łyżki uprażonych orzeszków piniowych (zapomniałam o nich)
Patyczki do szaszłyków moczymy w zimnej wodzie przez 20-30 minut. Wyjmujemy je i osuszamy.
W misce dokładnie łączymy mięso, cebulę, miętę, natkę pietruszki, mieloną kolendrę. Całość doprawiamy solą i pieprzem. Formujemy podłużne kofty i nadziewamy je na patyczki od szaszłyków. Smażymy na patelni do grilla ze wszystkich stron bądź pieczemy w piekarniku na ruszcie (temp. 180 stopni przez około 20-25 minut w zależności od wielkości koft).
Na patelni rozgrzewamy oliwę, smażymy czosnek przez około minutę. Dodajemy pomidory z puszki, harissę, przecier pomidorowy i cukier. Gotujemy przez 15-20 minut do zgęstnienia sosu. Pod koniec doprawiamy solą i pieprzem.
Kofty podajemy na sosie pomidorowym ozdobionym kleksami z jogurtu posypane uprażonymi orzeszkami piniowymi. Do koft świetnie pasuje kasza kuskus bądź chlebek pita.


    21 komentarzy :

    1. Dziewczynom już pisałam, że nigdy nie kosztowałam a brzmi bardzo zachęcająco :)W sam raz na udany wieczór ze znajomymi - coś oryginalnego zawsze zrobi furorę :)Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    2. ała, az mnie paszcza zabolała Ty to dopiero poszalałas z Harissa :D
      czy twoj polowek sie skarzyl, ze nie moze oddychac? ;)
      pieknie wygladaja te twoje "kiełbaski" :)
      buziaki i dzieki raz jeszcze za fajny przepis

      OdpowiedzUsuń
    3. Malwiś szalejesz. Jakoś brakuje mnie odwagi na kuchnię arabską. Troszkę się jej obawiam! W zasadzie sama nie wiem dlaczego. A u Ciebie jak zwykle tak ciepło.
      Pozdrawiam
      A.

      OdpowiedzUsuń
    4. Malwinko, Twoje kofty wyglądają bardzo profesjonalnie :) w moich za dużo cebuli było, przynajmniej takie mam wrażenie. Za to Połówkowi smakowało i to bardzo, zjadł w sumie 6 sztuk :D i sos jest faktycznie genialny!
      Pozdrawiam ciepło!

      OdpowiedzUsuń
    5. Malwinko,dzis znowu zaszalalas;),uwielbiam Köfte,w Turcji do kupienia na przyslowiowym ,,kazdym rogu,, wlasnie grilowane,a tak dla ciekawostki Kadınbudu köfte oznacza kobiece uda...wlasnie ze wzgledu na ksztalt.(z tureckiego oczywiscie):)

      OdpowiedzUsuń
    6. U nas też było dziś mięśnie i pomidorowo;-)

      OdpowiedzUsuń
    7. To czekam na jakiś pyszny chlebek w takim razie...ze Stefanem w tle :P

      OdpowiedzUsuń
    8. Wyglądają tak, że aż ślinka leci :)

      OdpowiedzUsuń
    9. wyglądają jak oryginalne marokańskie :) Piękne zdjęcia, zapraszamy serdecznie do nas!Pozdrawiamy!

      OdpowiedzUsuń
    10. Rewelacyjnie Wam wyszły:) Bardzo apetyczne.

      OdpowiedzUsuń
    11. Ależ cudownie wyglądają Malwinko! Podziwiam Cię!:)

      OdpowiedzUsuń
    12. Piekne kofty, piekne zdjecia. Z harissa faktycznie poszalalas :) Dzieki za kolejna wspolna kulinarna wycieczke!

      OdpowiedzUsuń
    13. Bardzo się cieszę, że wyszukałaś ten przepis bo jest rewelacyjny. Powodzenia z karmieniem Stefana :) I dziękuję za wspólne gotowanie.

      OdpowiedzUsuń
    14. Śweitne kofty! Moja przyjaciółka, która jest w połowie Greczynką zrobił mi kiedyś takie, były wspaniałe, ale od tej pory nigdy nie jadłam ich w wersji domowej... Muszę wypróbować:)

      OdpowiedzUsuń
    15. Maggie- co najdziwniejsze mój Połówek stwierdził że ten sos to strasznie delikatny był mimo tej ilości harissy. chyba pozmieniały mu się smaki przez te arabskie wojaże ;)

      OdpowiedzUsuń
    16. Nie ma możliwości, żebym nie wypróbowała! Malwinko debeściarskie danie.:)

      OdpowiedzUsuń
    17. Ja bym ci ten pikantny sos cały wyjadła :) Uwielbiam ostre smaki!

      OdpowiedzUsuń
    18. Wyglądają rewelacyjnie! Coraz ciekawsze przepisy pojawiają się u Ciebie na blogu, Malwinno. Będę musiała też zrobić sobie takie danie.

      OdpowiedzUsuń
    19. Takie kofty bym zjadł, szczególnie z tym sosem.

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    .