sobota, 12 lutego 2011

Marokański kurczak z suszonymi śliwkami

Marokański kurczak z suszonymi śliwkami


Kiedy tylko zobaczyłam ten przepis u lejdi-of-the-house, od razu wiedziałam, że muszę zrobić tego kurczaka. I to tego samego dnia. Nie miałam niestety w domu pasty harissa- poradziłam sobie  przygotowując własną (traf chciał, iż jakiś czas temu kupiłam w promocji sporą ilość czerwonej papryczki chilli, którą ususzyłam). Przepis jest na prawdę świetny i godny polecenia. Danie to jest na tyle wyjątkowe, że zagości na moim stole 14 lutego- z tego też powodu przepis dodaję do akcji Walentynki 14.02.2011- czym TO się je- prowadzonej właśnie przez Lejdi ;-) Jutro i pojutrze przedstawię Wam też rozpalającą zmysły zupę oraz coś słodkiego na deser- rzecz jasna wszystkie przepisy będą pochodziły z kuchni arabskiej.  
A ja mimo wszystko staram się działać w kuchni- wczoraj jako jednoręki bandyta zrobiłam pizze, dziś poczyniłam egipski dżem kokosowy- w planach mam też bułeczki z jego dodatkiem. Bo jakby nie patrzeć- jak się tylko chce- to mimo wszelkich przeszkód - dokonamy tego czego pragniemy. 


KURCZAK Z SUSZONYMI ŚLIWKAMI (MAROKO)

Składniki (na 3-4 porcje):
[przepis pochodzi od Lejdi of the house]
  • 30 g masła- dałam łyżkę oliwy
  • 1,5 łyżeczki harissy (przepis poniżej)
  • 4 piersi z kurczaka każda po 175g (u mnie 3 po około 200 g)
  • 1 cebula pokrojona w cienkie plasterki
  • 250 ml wywaru z kurczaka
  • 150 g suszonych śliwek bez pestek
  • 3 łyżeczki miodu
  • 3 łyżeczki soku z cytryny
  • 3 łyżeczki wody różanej
  • kuskus do podania

    Na patelni rozgrzać tłuszcz, dodać harissę i wymieszać na małym ogniu. Dodajemy oczyszczone piersi z kurczaka, zwiększamy ogień i smażymy po 1 minucie z każdej strony, uważając by przyprawy nie przypaliły się. Przekładamy kurczaka na talerz. Na patelnię wrzucamy cebulę, smażymy 5 minut do momentu aż będzie miękka. Wlewamy wywar, dodajemy śliwki, miód, sok z cytryny, wodę różaną. Przykrywamy i zostawiamy na małym ogniu na 10 minut. Wkładamy kurczaka z powrotem na patelnię i gotujemy 15 minut lub do momentu aż kurczak będzie miękki. Kurczaka kroimy na kawałki, podajemy razem z sosem ze śliwek i kaszką kuskus.
    Ja kurczaka od razy pokroiłam- każdą pierś ukośnie na 3 kawałki. W ten sposób danie było szybciej gotowe i miałam pewność, że mięso w środku będzie dobre.

    Domowa harissa:
    [przepis znalazłam TUTAJ]
    • 10-12 suszonych czerwonych papryczek chilli
    • 3 ząbki czosnku
    • pół łyżeczki soli
    • 2 łyżki oliwy
    • łyżeczka mielonej kolendry
    • łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
    • pół łyżeczki kminku (opcjonalnie- z reguły nie dodaję go)
    Papryczki moczymy w gorącej wodzie przez 30 minut. Osuszamy, usuwamy łodyżki i nasiona.  Miksujemy chilli, czosnek, sól i oliwę. Dodajemy pozostałe przyprawy i miksujemy dalej na gładką pastę. Przekładamy do słoiczka, na wierzch dajemy kilka kropel oliwy, by pasta była dłużej świeża i nie wysychała. Przechowujemy w lodówce do miesiąca czasu.
    Z moich doświadczeń wynika, że pastę można przechowywać o wiele dłużej. Ważne, by co jakiś czas ją przemieszać i skropić oliwą. 


    24 komentarze :

    1. Malwinko dopiero teraz przeczytalam Bajke o Falafelu...oj tak strasznie mi przykro,ale juz jestes duza dziewczynka i napewno dasz rade,czego ci bardzo szczerze zycze.Zreszta to widac na wyzej zalaczonym obrazku ze dasz rade...bardzo podoba mi sie polaczenie mies z owocami...czesto na grilla u mnie wedruje kurczak,sliwka -owinieta w bekon...

      OdpowiedzUsuń
    2. Chyba dzisiaj w tym samym czasie opublikowalysmy przepisy :))) Kurczak wyglada super, nie pytam, czy próbowałas ;) Twojemu facetowi smakował?

      OdpowiedzUsuń
    3. Mmm, danie wygląda cudownie! Ja wprost uwielbiam suszone śliwki, wcinam codziennie same prosto z torebki, a co dopiero w takim daniu.... :)

      OdpowiedzUsuń
    4. Wyglada pieknie, choc smaki nie calkiem moje, bo jak pewnie wiesz, nie przepadam za slodkimi dodatkami do miesa. Ciekawa jestem bardzo, co wymyslisz na walentynkowy deser!

      OdpowiedzUsuń
    5. Ale to ekstra wygląda!
      A ja własnie w czwartek dostałam zamówiona przez Internet harissę.
      Normalnie nie nadążam za Tobą - jesteś Kulinarną Super Maszyną.:)
      Gdzie kupiłaś wodę różaną?

      OdpowiedzUsuń
    6. Malwinko zapowiada się pysznie :) Super weekendowy obiadek :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Zawsze śliwka kojarzyła mi się jako typowo "polski" owoc, a tu proszę, powiało egzotyką. :) Bardzo zachęcające i gratuluję wytrwałości mimo chwilowej niedyspozycji ;)

      OdpowiedzUsuń
    8. kusisz tymi daniami kusisz :)

      OdpowiedzUsuń
    9. Podoba mi się ! I te śliweczki - super pomysł:)
      Pozdrawiam ciepło!

      OdpowiedzUsuń
    10. No to mam pomysł na jutrzejszy obiad...pozdrawiam Malwinko...jak tak ręka?

      OdpowiedzUsuń
    11. Alez Ci piekne danie wyszlo! (Uj, dopiero bym oberwala, jakby bylo niedobre! A tu harissa juz upichcona!:):):):):):):)))))
      Pozdrawiam
      xxx

      OdpowiedzUsuń
    12. Coraz częściej spotykam połączenie kurczaka ze śliwkami. Koniecznie muszę wypróbować:)

      OdpowiedzUsuń
    13. cudnie jest podrózowac z wami kulinarnie...jak trafię do krajów arabskich to przynajmniej już wiem co mogę zamawiać u kelnera :) !

      OdpowiedzUsuń
    14. Małgosiu- oj ten kurczak smakował i to bardzo- dlatego też będę go dublować jutro (i to z prawie 0,7 kg kurczaka;)

      Lekka- zapomniałam w przepisie wspomnieć, że wodę różaną pominęłam niestety z powodu jej braku

      Kasiu- jeszcze raz dziękuję za cudowny przepis;)

      OdpowiedzUsuń
    15. i znów.. i znów.. te kurczakowe propozycje nie przestają mnie ciekawic.

      OdpowiedzUsuń
    16. Smaczne połączenie, no i znów po marokańsku - od razu mi cieplej :)

      OdpowiedzUsuń
    17. Nie jestem miłośniczką suszonych sliwek, ale u Ciebie wyglądają nad wyraz "jadalnie" ;)
      Czekam na "sexy" zupę i deser ;)

      OdpowiedzUsuń
    18. Wygląda przepysznie, wszystko się pięknie komponuje no i harissa:)

      OdpowiedzUsuń
    19. mięso i śliwki to pyszne smaki. takie domowe :)

      OdpowiedzUsuń
    20. co można dodać do harissy zamiast suszonych papryczek chilli?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Podstawą harissy są suszone papryczki chili. Jeśli nie masz ochoty robić pasty, po prostu dopraw danie sproszkowanym chilli, mielonym kminem rzymskim i kolendrą.

        Usuń

    Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    .