poniedziałek, 28 lutego 2011

Saudyjskie ciasteczka pomarańczowo-migdałowe

Saudyjskie ciasteczka pomarańczowo-migdałowe

Festiwal kuchni arabskiej zleciał bardzo szybko. Wspólnie przygotowaliśmy wiele na prawdę ciekawych potraw, które pomogły nam bliżej zapoznać się z tą odległą nam kuchnią. Na zakończenie Festiwalu proponuję coś słodkiego- migdałowo-pomarańczowe ciasteczka - na prawdę warte grzechu. Na słodko kończą też udział w Festiwalu- Eve, Maggie i Małgosia- zobaczcie jakie smakołyki przygotowały.
Od razu chciałabym podziękować wszystkim za tak liczny udział w zabawie, za liczne inspiracje i pomysły z Waszej strony. Mam nadzieję, że i za rok wybierzemy się powtórnie w taką kulinarną podróż.
Ja z kolei dziś pierwszy raz zaczęłam jogować od czasu Afery Falafelowej. Jest to troszkę utrudnione, ale mimo to czuję się o wiele lepiej- tego mi brakowało w codziennym grafiku. Na początek zaserwowałam sobie pół godzinny trening. Mam nadzieję, że wkrótce wrócę do dłuższych sesji.



SAUDYJSKIE CIASTECZKA POMARAŃCZOWO-MIGDAŁOWE

Składniki (na około 45 sztuk):
  • 200 g masła posiekanego (u mnie miękkie)
  • 1 łyżka drobno startej skórki z pomarańczy
  • 160 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki wody z kwiatów pomarańczy 
  • 2 jajka lekko roztrzepane
  • 300 g mąki
  • 310 g mielonych migdałów
  • 40 g migdałów zblanszowanych i przepołowionych

    Masło, skórkę z pomarańczy, przesiany cukier puder i wodę z kwiatów pomarańczy ubijamy mikserem na puszystą masę. Dodajemy po jednym jajku i miksujemy aż dobrze się połączą z pozostałymi składnikami. Dodajemy stopniowo mąkę i dokładni mieszamy, by uzyskać miękkie ciasto. Zawijamy je w folię aluminiową i odkładamy do lodówki na około 30 minut by stwardniało.
    Z ciasta formujemy kulki, spłaszczamy je delikatnie, w środek wciskamy połówkę migdała i układamy na blasze zachowując odstępy. Pieczemy około 15 minut w średnio nagrzanym piekarniku (u mnie w temp. 175 stopni). Studzimy nie zdejmując z blachy (ja chwilę studziłam na blasze, potem przeniosłam ciastka na kratkę).
    Ciasteczka przechowujemy do tygodnia czasu w zamkniętej puszce. 

    31 komentarzy :

    1. fajniutkie te ciasteczka W sam raz na słodkie zakończenie Waszego arabskiego gotowania ;)

      OdpowiedzUsuń
    2. Piekne!:) I napewno smaczne:)

      OdpowiedzUsuń
    3. świetne te ciasteczka :)z chęcią wypróbuję przepis :)

      OdpowiedzUsuń
    4. Mmm, wspaniałe, jaśniutkie, z apetycznym pęknięciem :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Świetna ciasteczkowa propozycja. Takie milutkie są:)

      OdpowiedzUsuń
    6. fajnie wyglądają, takie delikatne :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Migdały, pomarańcze... ale mi tu zapachniało:)

      OdpowiedzUsuń
    8. Polaczenie pomaranczy i migdalow uwielbiam, wiec chetnie skusilabym sie na takie ciasteczko. Co tam, najlepiej od razu na szesc :)
      Milo bylo znow sie spotkac w kuchni - mam nadzieje, ze to nie ostatni raz!

      OdpowiedzUsuń
    9. migdałowe = pyszne i piękne tulipany!!

      OdpowiedzUsuń
    10. mniam, moge sobie tylko o nich pomarzyc :)

      malwinko, ja ci tez bardzo dziekuje za te arabska podroz i za te wszystkie fajne potrawy, ktore dla nas znalazłas :* Fajnie bylo :)

      OdpowiedzUsuń
    11. Wspaniałe ciasteczka! :)

      Szkoda, że mnie nie udało się dołączyć do Festiwalu...

      OdpowiedzUsuń
    12. Pysznie wyglądają te ciasteczka i bardzo ładne zdjęcia zrobiłaś Malwinko:)

      OdpowiedzUsuń
    13. z przyjemnością wypróbuję przepis, bardzo lubię zarówmo migdały jak i pomarańcze, więc ciasteczka w sam raz dla mnie

      OdpowiedzUsuń
    14. ciasteczka przeurocze, te migdały mnie rozbrajają!
      i też dziś dostałam pierwsze w tym roku tulipany:) wiosna, nie ma co;)

      OdpowiedzUsuń
    15. Fajne ciasteczka.:) A ten migdałek pośrodku to dotknięcie mistrza.:)

      OdpowiedzUsuń
    16. Maggie, Małgosiu- mam nadzieję, że nie raz spotkamy się jeszcze w wirtualnej kuchni;)

      aniula- ja tulipany kocham, zawsze mam w domu bukiet świeżych;)

      OdpowiedzUsuń
    17. Zdecydowanie moje smaki!

      OdpowiedzUsuń
    18. bardzo inspirujący był to festiwal.
      a z moją słabością do pieczenia ciasteczek, to właśnie je przygotowałabym najchętniej.

      OdpowiedzUsuń
    19. Są naprawdę urocze! :) Chętnie bym takie zjadła

      OdpowiedzUsuń
    20. Piękne ciasteczka. Poproszę jedno albo dwa :-)

      OdpowiedzUsuń
    21. Jakie to śliczne. Takie przedwiosenne. I urokliwe.

      OdpowiedzUsuń
    22. Wyglądają słodko i smacznie, małe wypieki, choć trochę przy nich roboty, kochają wszyscy.

      OdpowiedzUsuń
    23. apetycznie wygladaja!!

      OdpowiedzUsuń
    24. ...ale pięknie wyglądają z tulipanami...tak u Ciebie wiosennie...pozdrawiam Malwinko...

      OdpowiedzUsuń
    25. ostatnio chodza za mna migdaly,i musze cos upichcic z nimi bo inaczej nie przestana ;)A u Ciebie juz wiosna...

      OdpowiedzUsuń
    26. fajne, juz porywam kilka do schrupania:)

      OdpowiedzUsuń
    27. U mnie taka pojawia się dość często, to popularna na śląsku surówka :)

      OdpowiedzUsuń
    28. Wspaniałe ciasteczka :) Coraz piękniejsze fotki widzę u Ciebie :)

      OdpowiedzUsuń
    29. Uwielbiam pomarańczowe wypieki, więc ciasteczka te trzeba koniecznie wypróbować:)
      Śliczne zdjęcie:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      OdpowiedzUsuń
    30. Uuu, Panno Malwinno, szkoda ogromna, że nie wiedziałam o akcji... Z chęcią bym się przyłączyła.

      OdpowiedzUsuń
    31. Umm Latifa- zapraszam w takim razie do zabawy za rok;)

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    .