niedziela, 31 października 2010

Ciupka z grochem


Moja kolejna propozycja do akcji Gotujemy po polsku prowadzonej przez Irenę i Andrzeja. Patronat nad akcją sprawuje serwis zPierwszegoTłoczenia.pl. Jest to przepis na ciupkę z grochem. W. jadł ją po raz pierwszy i bardzo mu posmakowała. Babcia z kolei robi taką kapustkę od wielu lat- albo w wersji, którą ja podaję, albo w wersji z dodatkiem gotowanych ziemniaków. Obie są równie smaczne.

Składniki:
[przepis pochodzi Biblioteczki Poradnika Domowego '32- Dania z kapustą]
  • 1 kg kiszonej kapusty
  • 2 cebule pokrojone w drobną kostkę
  • 30 dag łukanego grochu
  • łyżka mąki
  • sól, pieprz, cukier, majeranek
 Groch moczymy kilka godzin, następnie gotujemy w tej samej wodzie do miękkości. Kapustę siekamy, zalewamy dwoma szklankami wody i gotujemy do momentu aż będzie miękka. Następnie odparowujemy lub odcedzamy. Dodajemy groch. Na patelni smażymy cebulę na złoto, mieszamy ją z łyżką mąki. Wrzucamy do kapusty i dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą, cukrem, pieprzem i majerankiem. Gotujemy jeszcze 5 minut. Podajemy z pieczywem lub jako dodatek do obiadu.

sobota, 30 października 2010

Gulasz wieprzowy


Oto moja pierwsza propozycja do akcji prowadzonej przez Irenę i Andrzeja -Gotujemy po polsku, której patronem jest serwis zPierwszegoTłoczenia.pl . Jest to  przepis na gulasz wieprzowy pochodzący z książki Kuchnia Polska wydanej w latach pięćdziesiątych. Niestety nie znam ani wydawnictwa, ani dokładnego roku, czy autora. Książka nie ma około stu pierwszych stron, to samo tyczy się stron końcowych. Książka zakupiona przez Babcię (dlatego w przybliżeniu piszę lata 50te, bo w tych latach została zakupiona), a stron pozbawia ją moja Mama jako młody szkrab.


GULASZ WIEPRZOWY (POLSKA)



Składniki (na 2 porcje):
  • 250 g wieprzowiny  (najczęściej używam schabu, czasem robię gulasz z łopatki lub szynki))
  • 2 cebule pokrojone w piórka
  • sól, pieprz
  • liść bobkowy
  • mąka 
Mięso kroimy w kostkę, przyprawiamy solą i pieprzem, dokładnie obtaczamy w mące. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, wrzucamy mięso i przesmażamy na rumiano ze wszystkich stron. Mięso wraz z pozostałym na patelni tłuszczem przekładamy do małego garnka i zalewamy wodą (wlewamy jej tyle, by zakrywała mięso), dokładamy liść bobkowy i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu. Na patelni, na której smażyło się mięso rozgrzewamy dodatkowy tłuszcz i smażymy na złoto cebulę. Dokładamy ją do mięsa. Całość gotujemy do momentu, aż mięso będzie miękkie. Czas będzie uzależniony od wielkości kawałków i ilości mięsa. Pod koniec wyjmujemy liść bobkowy, doprawiamy solą i pieprzem. Jeśli sos jest zbyt rzadki, możemy go zagęścić mąką. Rozgrzewamy na patelni łyżkę masła, kiedy się roztopi dodajemy łyżkę mąki i smażymy ją na złoto. Następnie wlewamy małą chochelką odrobinę sosu na patelnię i dokładamy całość do mięsa, dokładnie mieszając. Sos możemy zagęścić także odrobiną śmietany wymieszanej z mąką (przed dodaniem jej, mieszamy ją dokładnie z odrobiną gorącego sosu, aby nie powstały grudki). Gulasz podajemy z kaszą gryczaną, jęczmienną, bądź z ziemniakami lub ryżem. Do gulaszu podałam sałatkę z buraków. 
Jeśli chcemy, możemy urozmaicić gulasz dodając do niego różne warzywa, np. pieczarki lub paprykę (dodajemy je na 10 minut przed końcem gotowania). Inne warzywa, takie jak marchew, czy pietruszka należy dodać na samym początku. 


środa, 27 października 2010

Tostadas z pomidorami i fasolą



 Dziś mimo, iż nie musiałam zerwałam się około 5ej i poszłam odstawiać te moje wygibasy. Powód prosty  - Antek. Mimo, iż z Edwardem (mój Mały Szefunio) dzielili osobne klatki, przeżywa na swój sposób jego brak. I jego ulubionym zajęciem jest skakanie po pięterku w klatce o 2 w nocy. Jest troszkę wystraszony ( w końcu jego towarzysz żyjący tuż obok nagle zniknął). Ale dzielnie się nim opiekuję, dokarmiam, rozpieszczam jak mogę. Obowiązkowo usypiam go wieczorami w rękawie od szlafroka ;) Myślę, że czas wszystko złagodzi. 
A przy okazji przystawka z kuchni meksykańskiej- tostadas. Jest to znakomita, szybka w przygotowaniu przekąska. Przepis dodaję do akcji- Z widelcem przez kuchnię obu Ameryk.


Składniki (na 16 sztuk):
[przepis z moimi zmianami pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia Meksykańska]
  • 1 drobno posiekana mała cebula
  • puszka czerwonej fasoli
  • 1/3 szklanki pomidorów bez skórki (w oryginale salsa pomidorowa)
  • 2 łyżki śmietany
  • 2 duże pszenne tortille
  • pół szklanki grubo startego żółtego sera- użyłam cheddara

Na patelni smażymy cebulę, aż się zeszkli.  Miksujemy ją w blenderze z odsączoną i opłukaną fasolą na gładką masę. Przekładamy ponownie na patelnię, łączymy z pomidorami i śmietaną. Podgrzewamy. 
W tym czasie każdą tortille kroimy na osiem trójkątnych kawałków. Kładziemy na nich masę fasolową, posypujemy serem. Zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do temp. 200 stopni dopóki ser się nie rozpuści.

wtorek, 26 października 2010

Shoarma domowa



W. miał wielką ochotę na shoarmę. Już miałam zakupić gotową przyprawę, kiedy to Ewelosa podrzuciła mi pomysł na domowej roboty mieszankę do shoarmy. Nieziemsko aromatyczny miks przypraw, który będę robiła o wiele częściej i na pewno w podwójnej ilości (zrobiłam już dwukrotnie dla siebie i dla Mamy). Serdecznie Wam polecam.

Składniki na przyprawę do shoarmy (podaję za Ewelinką):
  • 1/2 łyżeczki pieprzy cayenne 
  • 1/2 łyżeczki kurkumy 
  • 1/2 łyżeczki cynamonu 
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 3/4 łyżeczki soli morskiej 
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka imbiru 
  • 1 łyżeczka czosnku sproszkowanego 
  • 1 łyżeczka kuminu 
  • 1 łyżeczka papryki czerwonej słodkiej 
  • 1 łyżeczka ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka selera suszonego w płatkach - pominęłam
Wszystkie składniki dokładnie łączymy. Przesypujemy do słoiczka.  Jeśli jakieś przyprawy mamy w postaci nasion (np. kumin) ucieramy je wcześniej w moździerzu. Ja wszystkie przyprawy miałam w postaci sypkiej.
Przyprawy używamy w proporcji- 2 łyżki przyprawy : 1 łyżka oliwy.



Dwie  piersi z kurczaka czyścimy i myjemy, kroimy na kawałki. Obtaczamy je w marynacie z przyprawą i wkładamy do lodówki na kilka godzin. Smażymy na patelni. Shoarmę podałam z frytkami i sałatką z kapusty pekińskiej (poszatkowana kapusta pekińska, starta marchewka, sól, pieprz, majonez wymieszany z jogurtem naturalnym).

poniedziałek, 25 października 2010

Francuski pieróg z grillowanymi warzywami


Nie będę  się rozpisywać. Dziś straciłam Mojego Małego Szefa. Od tej pory niestety sama będę kucharzyć ;(


Składniki na 2 duże pierogi:
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • 2 średnie cebule
  • 6 sporych pieczarek
  • kawałek wędzonego sera żółtego
  • 1 jajko
  • sól, pieprz, ostra papryka w proszku
  • sezam
Przygotowujemy farsz- na patelni do grilla układamy cebulę pokrojoną w centymetrowe krążki, pieczarki przekrojone na pół.  Grillujemy z obu stron. Kiedy ostygną kroimy je w kosteczkę. Dodajemy pokrojony w kostkę ser i przyprawiamy. Z ciasta francuskiego wycinamy 4 trójkąty (dwa muszą być większe od pozostałych o około 1 cm). Na mniejszych trójkątach układamy farsz. Przykrywamy większym płatem- ładnie przycinamy brzegi. Smarujemy rozmąconym jajkiem i posypujemy sezamem.
Pieczemy w temp. 200-220 stopni około 15 minut.

sobota, 23 października 2010

Wytrawne muffinki z nadzieniem brokułowym


Dziś obiecane brokułowe muffinki. Przepis z moimi zmianami pochodzi z książki Muffiny- małe ale za to przepyszne.
Ja z kolei miałam wczoraj małą przygodę.Romantyczny wieczór ze świecami i  kieliszkiem czerwonego wytrawnego wina w dłoni skończył się ... zalaną klawiaturą w laptopie. Chwila nieuwagi i chlup! 
Szybka interwencja zakończyła się powodzeniem- sprzęt żyje, choć dziwnie pachnie i po wciśnięciu literki Z włącza się automatycznie backspace. Kilka innych klawiszy również dziwnie działa, ale póki co odetchnęłam  z ulgą, w końcu nie ma poważnych uszkodzeń.
Od dziś wszelkie posiłki i napoje będę spożywała w odległości minimum jednego metra od komputera.


Składniki (na 12 muffinek):
  • 250 g mąki
  • 2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki pieprzu
  • 1 jajko
  • 60 ml oleju
  • 250 ml maślanki
  • 100 g startego żółtego sera (ser musi być ostry i wyrazisty w smaku)
  • 150 g brokuła
  • 150 g ziemniaków
  • 1-2 łyżki śmietany
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • 1 ząbek czosnku
  • kilka orzechów włoskich

W misce łączymy mąkę, sodę, proszek do pieczenia, sól, pieprz. W drugiej jajko, maślankę, olej i ser. Wlewamy składniki mokre do suchych i mieszamy aż się połączą. Masą napełniamy papilotki, pieczemy około 20 minut w temp. 180 stopni (długość pieczenia zależy od wielkości papilotek).
Przygotowujemy farsz- ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, brokuły gotujemy na parze. Kiedy przestygną miksujemy je z dodatkiem czosnku, odrobiny soli, pieprzu, gałki i śmietany. Ważne by masę dokładnie zmiksować.
Przestudzone muffinki przekrajamy na pół. Za pomocą szprycy napełniamy je pure brokułowo-ziemniaczanym. Przykrywamy odciętą częścią. Dekorujemy kawałkiem farszy i połówką orzecha włoskiego.

piątek, 22 października 2010

Jesienna sałatka z dynią i kurczakiem


Dziś od rana robię wielkie porządki w domu. Myję, ścieram, pucuję co się da. Nie wiem czemu ale naszła mnie wielka ochota na sprzątanie (może to wynik stanu zagracenia, jaki nastał w mieszkaniu w tym tygodniu). 
Czeka mnie week pełen pracy (mianowicie czytania i pisania w dużej ilości) więc może i dlatego standardowo robię wszystko byle nie to co powinnam.
Dziś sałatka z dynią, na której pomysł wpadłam dość spontanicznie- został mi kawałek dyni i musiałam go jakoś spożytkować. I oto co powstało.

Przepis dodaję do akcji Festiwal Dyni, którą prowadzi Bea.


Składniki (na 2 porcje):
  •  sałata rukola- spora garść
  • mała czerwona cebula pokrojona w piórka
  • 1 pierś z kurczaka
  • sól, pieprz, ostra papryka w proszku
  • kawałek dyni 
  • sos- 4 łyżki oliwy z oliwek, 2 łyżki soku z cytryny, 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, sól, pieprz, oregano suszone (wszystkie składniki łączymy ze sobą)

Dynię obieramy, usuwamy pestki, miąższ kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, smażymy dynię ze wszystkich stron około 5 minut. Podlewamy wodą lub bulionem. Dusimy do miękkości. 
Pierś z kurczaka myjemy, przyprawiamy solą, pieprzem, ostrą papryką w proszku. Pieczemy w piekarniku lub smażymy na patelni do grillowania. Kroimy w kostkę. 
Na talerzu układamy liście rukoli, dodajemy pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka, dynię, cebulę. Zalewamy sosem.

czwartek, 21 października 2010

Nachos z fasolą


Lubicie życie w biegu? Bo ja ostatnio chyba coraz bardziej. Wstałam sobie po 5ej (niestety zbyt późno) przyszykowałam wszystko, co mi potrzebne i ruszyłam na uczelnię. A wstałam zbyt późno, bo miałam przez to zbyt mało czasu na jogę (powinnam wstać po 4ej ale Marylin znów się zbuntowała). 
Tak- nadal ćwiczę- już ponad miesiąc minął. Szpagacik- jest. Wygibasy coraz bardziej zaawansowane. Nawet nie wiecie jaka to radość czuć, że panuje się nad swoim ciałem, że można je kształtować niczym z modeliny. Nie straszne mi wczesne pobudki, nie straszny mi brak snu. Nawet sterta grubych naukowych tomisk leżących na stole mnie nie przeraża. Może jedynie świadomość przestawienia czasu mnie deprymuje- bo jak ja będę robiła jakiekolwiek zdjęcia potraw? Ale nad tym też pracuję. W końcu nie ma rzeczy niemożliwych;)

*żeby nie było godzina jogi i tak dziś została odbębniona


A dziś przekąska z kuchni meksykańskiej. Serwuję ją już któryś raz z rzędu w moim domku- fajna sprawa na spotkanie z przyjaciółmi. Potrawę możemy podać w sposób, który zaprezentowałam, albo po prostu powstałe mieszanki podać jako dipy i maczać w nich chipsy.

Składniki (na 2 spore porcje):
  • puszka odcedzonej i opłukanej czerwonej fasoli
  • łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • łyżeczka wody
  • 150 g chipsów kukurydzianych
  • 1 awokado
  • pół czerwonej cebuli drobno posiekanej
  • pół czerwonego pomidora drobno posiekanego (sam miąższ)
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżka siekanej świeżej kolendry (dałam szczypiorek)
  • 100 g utartego żółtego sera cheddar
  • śmietana- 50 ml


Fasolę dzielimy na dwie części- połowę ucieramy widelcem lub miksujemy. Dodajemy całą fasolę, wodę i koncentrat. Podgrzewamy na patelni cały czas mieszając. Odstawiamy i przykrywamy by nie ostygło.
Chipsy układamy na blasze, posypujemy serem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 5 minut, aż ser się rozpuści.
Awokado obieramy, ugniatamy na papkę, dodajemy połowę pokrojonych pomidorów, sok z cytryny.
Na talerzu układamy chipsy, wykładamy na nie mieszankę z fasoli, kolejno z awokado. Ozdabiamy śmietaną i posypujemy resztą pomidorów i szczypiorkiem.

wtorek, 19 października 2010

Jabłkowe big muffiny na maślance


Na kilka dni byłam z odwiedzinami u Mamy. Z racji, iż zakupiła formę do pieczenia zabrałam się do pichcenia. Jednak kiedy ją zobaczyłam postawiłam oczy- średnica każdego wgłębienia miała...9 cm! Ale co mi tam- postanowiłam upiec gigantyczne muffiny (nazwanie ich muffinkami mijałoby się z celem). 
A że ostatnio zakupiłam książkę Muffiny- wybrałam jeden z przepisów (choć nie było łatwo- jakie w niej cuda są). Padło na jabłka i maślankę. Do tej pory zawsze piekłam na mleku. Dodatek maślanki mile mnie zaskoczył, babeczki miały fajną konsystencję, były delikatne i pulchne.
Upatrzyłam sobie jeszcze kilka fajnych przepisów- i zapewne przy kolejnej nadarzającej się okazji upiekę kolejne giganty (na oku mam muffiny z brokułami oraz świetnie zapowiadające się muffiny śródziemnomorskie).


Składniki (na 12 sztuk):
  • 250 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół szklanki cukru
  • 80 ml oliwy- około 5 i pół łyżki
  • 250 ml maślanki
  • 1 jajko rozbełtane
  • 2 jabłka 
  • rodzynki- ilość wedle upodobań
  • cukier puder do posypania
  • ewentualnie cukrowe perełki do ozdoby
W misce łączymy składniki suche- mąkę, proszek, sodę i cukier. W drugiej łączymy jajko, olej i maślankę. Dodajemy składniki suche do mokrych. Wrzucamy pokrojone w kosteczkę jabłka (wcześniej obrane i pozbawione gniazd nasiennych) oraz rodzynki. Mieszamy. Napełniamy papilotki do 2/3 ich wysokości. Pieczemy w temp. 180 stopni około 20 minut. Nim wyjmiemy je z formy odczekujemy 5 minut. Posypujemy cukrem pudrem. Możemy je ozdobić także kolorowymi perełkami- ja z cukru pudru i odrobiny soku z cytryny utarłam lukier i z jego pomocą przyklejałam perełki.


Moje muffiny były prawdziwie ogromne, ponieważ do ich wypieku użyłam formy, której zagłębienia miały średnicę 9 cm. Wyszło mi z podanego przepisu 5 mega wielkich muffin. Z racji wielkości formy piekłam około 40 minut.

czwartek, 14 października 2010

Kupidyn, który leci w kulki


Niestety dziś przeczytałam, iż Pela postanowiła zamknąć Bar Sałatkowy. Bardzo mi z tego powodu przykro, bo konwencja zabawy niezmiernie mi się podobała. Mam nadzieję, że być może zmieni jeszcze zdanie. Bo gotowanie to przede wszystkim puszczanie wodzy fantazji, poznawanie nowych smaków, odkrywanie tego co nieznane. A jej zabawa utwierdziła mnie w przekonaniu jak świetnie można bawić się w kuchni i jak wiele różności stworzyć korzystając z tych samych składników. Wystarczy inaczej coś podać, podmienić sałatę masłową na rukolę, coś ugotować albo upiec. I wszystko zmienia się diametralnie- sami tworzymy coś nowego i niepowtarzalnego.
Sałatka, którą Wam prezentuję pochodzi z 8 zaproszenia barowego Peli. Długo nad nią główkowałam- a oto co powstało;)


Składniki (na 2 porcje):

  • sałata rukola- dwie garści
  • papryka- zużyłam dwie czerwone (pominęłam paprykę zieloną i żółtą- a z nimi sałatka wyglądałaby jeszcze lepiej)
  • 3 plasterki szynki wiejskiej pokrojonej w paseczki o szerokości około 1 cm
  • opakowanie sera mozzarella- kulki
  • sos koperkowy do sałatki - 4 łyżki oliwy z oliwek, 2 łyżki soku z cytryny, łyżka wody, sól, pieprz, łyżeczka drobno posiekanego świeżego koperku- wszystkie składniki dokładnie łączymy i odstawiamy na 15 minut

Z papryki za pomocą okrągłej foremki do ciastek wykrawamy kółka. Grillujemy je z obu stron na patelni do grilla. Na środku talerza układamy liście rukoli. Każdą kuleczkę mozzarelli zawijamy w paseczek szynki. Układamy ugrillowane kółeczka papryki, na nich kładziemy zrolowane kulki. Całość delikatnie polewamy sosem.
Sałatka miała mieć wyjątkową i nietypową nazwę- z racji że jest niesamowicie aromatyczna i działająca na zmysły - nazwałam ją Kupidynem, który leci w kulki;)

wtorek, 12 października 2010

Spaghetti z sosem pieczarkowo-szpinakowym


Dziś post na szybko. Zdrówko coś "fiksuje", drugą noc z rzędu miałam nieprzespaną. Mam nadzieję, że już jutro dam radę iść na uczelnię- bo pracy mam mnóstwo. Przy okazji spaghetti z pieczarkami i szpinakiem. Jak niedawno wspominałam miłośników szpinaku u mnie nie było. Do jednej arabskiej zupki z dodatkiem szpinaku właśnie. Teraz będzie gościł u nas o wiele częściej. Wkrótce też zaprezentuję Wam kolejną arabską zupkę, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia.

Składniki (na 2 porcje):
  • pół opakowania makaronu spaghetti- 200 g
  • 150 g mrożonego szpinaku
  • 200 g pieczarek
  • 180 ml śmietany 18%- ja używam do zup z Piątnicy
  • 150 g tartego sera żółtego
  • 1 cebula pokrojona w drobną kostkę
  • sól, pieprz
Makaron gotujemy al dente zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzamy i kropimy oliwą z oliwek.
Na patelni smażymy cebulę. Kiedy zmięknie dodajemy do niej pieczarki pokrojone w półplasterki. Smażymy aż pieczarki zmiękną i zmienią kolor. Szpinak rozmrażamy- odciskamy z wody. Dodajemy na patelnię. Smażymy mieszając. Wlewamy śmietanę, dodajemy ser i przyprawiamy. Smażymy aż ser się rozpuści a całość połączy.

poniedziałek, 11 października 2010

Kurczak w mleku kokosowym- wspomnienia part II



Dziecięce wspomnienia część II. Druga klasa podstawówki- w z pozoru szarej szkole po dzwonku na przerwę na korytarzach kwitnie handel. Towarem wymiennym- kolorowe karteczki do segregatorów z różnym wzorami. Ci posiadający co lepsze i bardziej unikatowe wzory siedzą pod ścianami a wokół nich tłumy dzieciaków. Ich karteczki szły w wymianie w stosunki 1:3 czasem i do 5. Mając takie perełki było się "kimś".
Klasa trzecia- o karteczkach nikt już nie pamięta- teraz na topie elektroniczne jajka (miało to jakąś swoją nazwę) dzięki którym "hodowało" się małe zwierzaczki. Pierwsze próby nauki samodzielności. Mój zwierzak z reguł dożywał trzech dni- później szedł w niepamięć. 
Tym samym w ciągu trzech lat nauki dzieci uczyły się nie tylko ortografii czy dodawania. Nabierały smykałki w czarnym handlu i uświadamiały sobie, że być odpowiedzialnym za kogoś to nic prostego. 
Swoją drogą- co teraz robią dzieci w podstawówce na przerwach? Bo chyba już nikt nie gra w gumę ani nie bawi się w łazienkach w ciuciubabkę.

A teraz obiecany indyjski kurczak w mleku kokosowym. Moje trzecie danie przygotowane w ramach akcji Festiwal kuchni indyjskiej. W. stwierdził. że bije dwa poprzednie na głowę. Z resztą wypróbujcie i sami oceńcie. Przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia indyjskie. Podaję go z moimi zmianami.


Składniki (na 2 porcje):
  • 2 piersi z kurczaka
  • łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
  • 1 suszona papryczka chilli
  • pół łyżeczki nasion kopru włoskiego (pominęłam)
  • łyżeczka nasion białego maku (pominęłam)
  • szczypta kardamonu
  • 1 średnia cebula pokrojona w kostkę
  • pół łyżeczki świeżego startego imbiru
  • pół łyżeczki ostrego chilli w proszku
  • 200 ml śmietanki kokosowej
  • szczypta starej gałki muszkatołowej 
  • niecałe 100 ml wody (nie dodawałam w ogóle)
  • 3/4 łyżeczki curry w proszku
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego (ja z zasady nie dodaję go dlatego pominęłam)
  • 2 średnie pomidory bez skóry pokrojone
W moździerzu ucieramy pieprz, chilli i nasiona. Rozgrzewamy tłuszcz w dużym rondlu, smażymy cebulę stale mieszając. Dodajemy imbir, chilli w proszku, gałkę muszkatołową i zmiażdżone przyprawy. Smażymy nie przerywając mieszania, aż zaczną wydzielać aromat. Dokładamy kurczaka i pozostałe składniki. Dusimy pod przykryciem 20 minut. A następnie około 10-15 minut bez przykrycia- aż sos zgęstnieje a kurczak będzie miękki. Podałam z ryżem.


niedziela, 10 października 2010

Sałatka z kuskusem i miksem kolorowych papryk- wspomnienia part I


Nie wiem co w sobie kuskus posiada, ale zachwyca mnie strasznie. Ja uwielbiam nim faszerować warzywa. W. kocha z nim sałatki.Zawsze posiadam jego spore zapasy.
Przy okazji o innej sprawie. Ostatnio będąc z wizytą u Mamy wyszperałam magiczny kajet z wielkim kolorowym napisem- Złote Myśli. Nie chodzi tu o jakieś ambitne filozoficzne aforyzmy a o starą zabawę z czasów podstawówki. Każdy dobrze szanujący się uczeń musiał mieć w posiadaniu taki zeszyt. Na pierwszej stronie dane właściciela, na kolejnej seria pytań (totalnie trywialnych typu ulubiony kolor, w kim się kochasz etc).Prawdziwa skarbnica wspomnień. 
I potem się okazywało, że Patrycja kocha Michała (nic to że chodziło jej o Michaela Jacksona a słowo Michael w wieku 7 lat było niepiśmienne), że Kasia ma chłopaka co się Ania zowie (dla niektórych słowo chłopak było pojęciem względnym), a Jacek zbiera wycinki z Tele tygodnia. 
Wszędzie za to królował zespół Roxette, Dynastia i Smurfy;)
To były czasy...


Składniki:
  • pół opakowania kaszki kuskus
  • po ćwiartce papryki- czerwonej, pomarańczowej, żółtej
  • wędzona pierś z kurczaka
  • sól, pieprz czarny, ostra papryka w proszku
  • kukurydza
  • majonez
Kuskus przygotowujemy wg instrukcji na opakowaniu. Ja nie zalewam go bulionem tylko wrzącą wodą, po czym solę. Dodajemy do przestudzonego kuskusu pokrojoną w kosteczkę paprykę, kurczaka i kukurydzę z puszki. Doprawiamy solą, pieprzem, ostrą papryką. Mieszamy z majonezem.

sobota, 9 października 2010

Chelsea buns


Są to niezwykle słodziutkie i mięciutkie bułeczki. Jakby nie patrzeć prawie wszystkie zniknęły po śniadaniu. I kiedy pytam W.- co mu upichcić - on stanowczo odpowiada - drożdżówki. 
Przepis delikatnie zmodyfikowałam dodając do nadzienia rodzynki namoczone w amaretto. Dzięki temu obłędnie pachną.
Ja z kolei poczytuję Leszka Kołakowskiego i nadrabiam zaległości książkowe.
Rzecz jasna nadal odstawiam akrobacje na macie. Dziś nawet pogoniłam z intensywnością. 


Składniki na ciasto (przepis pochodzi od Dorotus ):
  • 500 g mąki pszennej chlebowej 
  • łyżeczka soli
  • 7 g suchych drożdży
  • 75 g drobnego cukru (dałam 5 łyżek)
  • 50 g miękkiego masła
  • 225 ml mleka
  • 1 jajko
W misce mieszamy przesianą mąkę, drożdże, cukier, sól. Dodajemy masło, mleko i jajko. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 1,5 godziny (ma podwoić swoją objętość).
W tym czasie przygotowujemy nadzienie.
  • 25 g roztopionego masła
  • 150 g rodzynek (w przepisie była jeszcze kandyzowana skórka pomarańczowa- pominęłam ją z racji, iż nie jest zbyt u mnie w domu lubiana. Rodzynki moczyłam w amaretto- dlatego też pominęłam cukier w nadzieniu)
Ciasto rozwałkujemy na kwadrat o boku 30 cm. Smarujemy go masłem, wykładamy odsączone z amaretto rodzynki. Zwijamy w rulon i kroimy na 12 części. Układamy na blasze. Odstawiamy na 4o minut.
Pieczemy w temp. 200 stopni około 20-25 minut. Ja piekłam w kombiwarze w temp. 175 stopni około 18-20 minut.
Upieczone bułeczki smarujemy glazurą:
  • 65 ml wody
  • 40 g cukru
W małym garnuszku podgrzewamy wodę z cukrem. Gotujemy około 2 minuty do uzyskania syropu.

piątek, 8 października 2010

Kokosowe curry z kurczaka


Moja kolejna propozycja do akcji Festiwal kuchni indyjskiej. Curry z kurczaka z kokosowym akcentem. Wciąż zadziwia mnie ilość wykorzystywanych w tej kuchni przypraw. Fascynują mnie zapachy, które wydobywają się z kuchni w trakcie gotowania. Warto zapoznać się z tymi smakami- choć nie każdy stanie się ich pasjonatem. Przyprawy użyte w tym daniu są stosunkowo łatwo dostępne, dlatego też zachęcam do pichcenia;)

Przepis pochodzi z książki Kuchnia indyjska autorstwa Cornelii Zingerling.



Składniki (na 4 porcje):
  • 3 strączki zielonego chilli
  • 20 g drobno posiekanego świeżego imbiru
  • 4 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku
  • po 1 łyżeczce mielonego kuminu i kolendry
  • 6 ziaren pieprzu białego- użyłam pieprzu mielonego
  • 3-4 łyżki płatków kokosowych (użyłam wiórków)
  • 2-3 łyżki masła ghee (użyłam normalnego)
  • 1 pokrojona w drobną kostkę cebula (z rozpędu dałam czerwoną)
  • 4 piersi z kurczaka
  • 1 łyżka garam masala
  • sok z 1 cytryny

Chilli kroimy w drobne talarki i razem z pieprzem, imbirem, kolendrą, kminem i czosnkiem ucieramy w moździerzu. Ja takowego nie posiadam więc użyłam mielonych przypraw a wiórki pozostawiłam w całości (nie posiadam moździerza). Na patelni rozgrzewamy masło, smażymy cebulę na złoty kolor. Dodajemy kurczaka (u mnie każda pierś pokrojona na 3 kawałki w poprzek). Przesmażamy go. 
Dorzucamy mieszankę przypraw i smażymy mieszając około 3 minuty. Wlewamy szklankę wody, dodajemy garam masala i sok z cytryny. Dusimy pod przykryciem na małym ogniu około 45 minut. W razie potrzeby podlewamy wodą. Ja dusiłam krócej około pół godziny. Zależy to od wielkości kawałków mięsa. 
Podajemy z ryżem.

wtorek, 5 października 2010

Arabski sen tysiąca i jednej nocy


Ta sałatka jest niczym z bajki. Fenomenalnie wygląda i do tego wyśmienicie smakuje. To już moja druga sałatka w ramach odsłony kuchni arabskiej (kolejna kuchnia, którą szczerze się zachwycam, a raczej zachwyca się konsumujący W. ). Jest prosta w wykonaniu, tym bardziej zachęcam, póki na straganach możemy jeszcze dostać bakłażany.


Sałatka inspirowana przepisem z książki- Podróże kulinarne. Kuchnia arabska. 

Składniki (na 2 porcje):
  • 1 mały bakłażan
  • 1 duża czerwona papryka
  • dwie łyżki prażonych i posiekanych pistacji
  • sos- 150 ml jogurtu naturalnego, 1 ząbek czosnku, sól, pieprz, oregano, szczypta mielonej kolendry 
 Na patelni do grilla układamy oczyszczoną paprykę pokrojoną w ćwiartki. Grillujemy do momentu aż zmięknie a jej skórka pomarszczy się. Kolejno grillujemy z każdej strony bakłażana pokrojonego w plastry grubości około 3 mm. Bakłażana doprawiamy solą.
Przygotowujemy sos łącząc wszystkie składniki. Paprykę kroimy na paseczki około 1 cm. Z plastrów bakłażana tworzymy roladki zawijając w środku po kawałku papryki. Układamy na talerzu. Na wierzchu kładziemy pozostałą paprykę. Zalewamy sosem i posypujemy orzeszkami.

poniedziałek, 4 października 2010

Penne z białą fasolą i tymiankiem


Dania z makaronami lubi chyba pawie każdy- szybkie, smaczne i proste. A takie dania bynajmniej w trakcie tygodnia są u mnie jak najbardziej wskazane z racji totalnego braku czasu. Więc w przerwie między zajęciami na szybko fasolowe penne- przepis pochodzi z książki Łatwe i pyszne dania w kilka minut. Ciekawego smaku nadaje dodatek masła i tymianku. 
Polecam zabieganym i nie tylko;)

Składniki (na dwie porcje lub jedną solidną):
  • 200 g makaronu penne
  • puszka białej fasoli (możemy użyć suchego ziarna, namoczyć je i następnego dnia ugotować w tej samej wodzie do miękkości)
  • sól, pieprz, tymianek
  • 2 łyżeczki masła
  • 1 papryka- u mnie czerwona, ale świetnie prezentowałby się miks kolorowych papryk
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 duża cebula pokrojona w kostkę
  • 2 łyżki soku z cytryny
Makaron gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem oliwy z oliwek aż będzie al dente. W tym czasie rozgrzewamy na patelni oliwę z oliwek i smażymy cebulę i czosnek. Po około 3-4 minutach dodajemy paprykę pokrojoną w grubą kostkę. Smażymy dalej około 7 minut. Dodajemy wypłukaną i odsączoną fasolę. Dokładnie mieszamy.
Makaron odcedzamy, nie przelewamy zimną wodą. Dodajemy do niego dwie łyżki masła i mieszamy.
Na patelnię dodajemy makaron, przyprawiamy pieprzem, solą i tymiankiem.

niedziela, 3 października 2010

Suche curry z kurczaka


W. za kuchnią indyjską nie przepadał. Do wczoraj, kiedy w ramach akcji Kuchnia Indyjska przygotowałam mu suche curry z kurczaka. Stwierdził, iż stanowczo chce poznać inne dania pochodzące z tego regionu. 
W najbliższym czasie więc z książką pod pachą będę pichciła pełne aromatów potrawy;)
A już jutro rozpocznie się wczesne wstawanie i kursy na uczelnię. Ten czas leci zdecydowanie za szybko. Z resztą kto wymyślił zajęcia na godzinę 8 rano?


Przepis pochodzi z książki - Podróże kulinarne. Kuchnia indyjska. Podaję go z moimi zmianami (zmiany dotyczyły ilości składników, ponieważ w oryginale przepis był na 6 osób).

Składniki (na 2 porcje):
  • 2 filety z kurczaka
  • 2 łyżki masła ghi (użyłam oleju)
  • średnia cebula pokrojona w drobną kosteczkę
  • ząbek czosnku zmiażdżony
  • pół łyżeczki świeżego imbiru
  • 1/4 łyżeczki curry
  • 1/4 łyżeczki kuminu
  • 1/4 łyżeczki ziaren czarnej gorczycy (pominęłam)
  • 1/4 łyżeczki garam masala
  • 1/4 łyżeczki kurkumy mielonej
  • 1/4 łyżeczki chilli w proszku
  • szczypta soli
  • 100 ml wody
  • łyżeczka liści świeżej kolendry (moja kolendra niestety zeszła z tego świata w piątek- więc i jej nie było)
Rozgrzewamy masło ghi w dużym rondlu. Smażymy cebulę. Dodajemy przyprawy i smażymy ciągle mieszając, aż zaczną wydzielać aromat. Dodajemy kurczaka (każdy filet pokroiłam w poprzek na 3 części). Całość dokładnie mieszamy, bu obtoczyć mięso w mieszance przypraw. Wlewamy wodę i dusimy na wolnym ogniu aż kurczak będzie miękki. Doprowadzamy do wrzenia, zdejmujemy pokrywkę i podgrzewamy aż cały płyn wyparuje. Przed podaniem posypujemy kolendrą. Podajemy z ryżem.

sobota, 2 października 2010

Kurczak w słodkim sosie chilli z paprykowym risotto


Dziś za oknem słonecznie. Aż chciałoby się by każdy kolejny dzień był taki. Liście powoli zmieniają barwy. 
Mam ochotę spacerować po parku i oddychać świeżym powietrzem. Mam ochotę upiec słodkie bułeczki, posprzątać w szafkach, pozmywać naczynia. Zrobić obiad dla W.

Przepis dodaję do akcji Katarzyny_Sar - Wasze pomysły na smaczne obiady.

Składniki ( na 2 osoby):
  • 100 g ryżu arborio (ewentualnie więcej wedle preferencji) - ja użyłam zwykłego białego ryżu
  • 0,5 l bulionu warzywnego
  • kieliszek białego wytrawnego wina
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • szczypior
  • 3 ćwiartki papryki- żółta, czerwona, pomarańczowa
  • pieprz, słodka papryka, kurkuma
  • 2 łyżeczki masła
  • 4 pałeczki z kurczaka
  • sól
  • marynata- 4 łyżki oliwy z oliwek, 2 łyżki słodkiego sosu chilli, pieprz, słodka papryka, 1 rozgnieciony ząbek czosnku

    Przygotowujemy kurczaka- mięso myjemy dokładnie, solimy. W miseczce mieszamy dokładnie składniki marynaty- wkładamy do niej kurczaka i odstawiamy na całą noc do lodówki. Kolejnego dnia pieczemy kurczaka w temp. 180 stopni około 40 minut. Ja pod koniec zawsze zwiększam temperaturę, by skórka kurczaka była bardziej chrupiąca.
    W trakcie pieczenia kurczaka robimy risotto-  na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, wrzucamy pokrojony czosnek i cebulę. Po chwili dodajemy ryż. Przesmażamy go około 3 minuty. Wlewamy białe wino- odparowujemy. Podlewamy odrobiną bulionu, dodajemy kurkumę i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem w razie potrzeby podlewając wywarem.
    Na drugiej patelni smażymy pokrojoną w kostkę paprykę aż zmięknie. Doprawiamy ją solą.
    Kiedy ryż będzie już gotowy (napęcznieje i odparuje z niego płyn) dodajemy do niego paprykę, posiekany szczypior oraz masło. Mieszamy dokładnie- doprawiamy pieprzem i słodką papryką.


    piątek, 1 października 2010

    Arabska sałatka z serem feta i pomidorami

     
    Miałam okazję wirtualnie kucharzyć z Shinju Długo nie mogłyśmy się zdecydować co zrobimy, ale padło w końcu na arabską sałatkę z fetą i pomidorami. Nowa odsłona sera feta, aromatycznie z orzechowym akcentem. Warto spróbować w wolnej chwili. 
    Ślicznie dziękuję Shinju za wspólne pichcenie i do następnego razu;)
    Przepis pochodzi z serii Rzeczpospolitej- Podróże kulinarne. kuchnia arabska.

    Składniki (na 2-3 porcje):
    • 250 g sera feta 
    • 2 duże pomidory pozbawione pestek- o małej ilości soku
    • 2 dymki- ominęłam ponieważ nie miałam
    • przybranie: łyżka nasion sezamu, szczypta kolendry mielonej, szczypta kminu rzymskiego, mała garść orzechów włoskich grubo pokrojonych
    • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
    • 2 łyżki soku z cytryny
    • szczypta pieprzu (dałam od siebie)

     Pomidory (sam miąższ) i ser  kroimy w kostkę (fetę w odrobinę większą). Przygotowujemy zalewę- łączymy oliwę z sokiem z cytryny, dokładnie ucieramy. Doprawiamy pieprzem, dodajemy drobno posiekaną dymkę. Połową sosu zalewamy pomidory, resztą fetę. Przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na minimum godzinę (u mnie stało około 2 godzin).
    Na suchej patelni prażymy sezam i orzechy. Kiedy przestygną drobno je siekamy.
    Na talerzu na którym ma być podana sałatka układamy fetę wraz z zalewą. Posypujemy sezamem, orzechami, odrobiną kolendry i kminu. Układamy kopczyk z pomidorów i posypujemy ziarnami jak uprzednio.