Dziś Dzień Chłopaka. Święto, o którym pamięta się tylko w podstawówce czy liceum. Ja w prezencie mojemu W. zaserwowałam francuską tartę z jabłkami. Nastawiałam budzik na 5tą rano i czekałam na niego z ciastem. Sam nawet nie pamiętał o tym dniu (i się upierał, że on to obchodzi Dzień Mężczyzny 10 marca), ale z wielkim smakiem spałaszował ciasto. I rzecz jasna z wielkim uśmiechem mimo zmęczenia po ponad 10 godzinnej pracy.
Przepis pochodzi z blogu Liski
Ciasto:
150 g masła90 g drobnego cukru
szczypta soli
2 duże żółtka
250 g mąki pszennej
1 łyżka wody
Z podanych składników wyrabiamy ciasto. Jeśli będzie za suche możemy dodać dodatkową łyżkę wody. Ważne by nie wyrabiać go zbyt długo.
Ciastem wylepiamy formę do tarty o średnicy 24 cm i wkładamy do lodówki.
Nadzienie:
400 g jabłek do szarlotki np. szarej renety (lub dowolnych)sok z 1/2 cytryny
75 g cukru
1 laska wanilii, przecięta wzdłuż
Jabłka obieramy, kroimy w małą kostkę. Wrzucamy do garnka, dodajemy cukier, nasiona z laski wanilii i 4 łyżki wody. Dusimy do miękkości na małym ogniu około 15 minut. Ja nie dodałam wanilii. Zmniejszyłam też ilość cukru. Dodałam za to łyżkę amaretto.
Ugotowane jabłka wkładamy do formy z ciastem. Na wierzchu układamy okrąg z jabłek pokrojonych w plasterki i posypujemy łyżką cukru. Pieczemy w temp. 175 stopni około 50-60 minut.
Ja przed włożeniem masy jabłkowej podpiekłam spód tarty około 10 minut w temp. 200 stopni. Czas pieczenia również miałam krótszy, ponieważ korzystałam z kombiwaru.





g 
















































