piątek, 30 lipca 2010

Faszerowane pomidory

 Lubię kiedy potrawy, które serwuję są podane w oryginalny sposób. Stąd też jeszcze nie tak dawno jedną z sałatek serwowałam w koszyczkach z pomidorów. Wygląda to dość efektownie- i do tego goście chętniej sięgają po tak podaną sałatkę. 

Składniki:
  • kilka niedużych pomidorów- ważne by były nieduże - wątpię, by ktoś był chętny spałaszować ogromnego pomidora nadzianego sałatką
  • sałatka dowolna- u mnie z tuńczykiem
  • sól, pieprz
Ścinamy wierzch z pomidorów od strony z szypułką. Odkładamy. Pomidory wydrążamy, solimy i pieprzymy- odkładamy na papierowy ręcznik do ocieknięcia soku.
Faszerujemy sałatką- ja użyłam TEJ sałatki. Ale możemy użyć dowolnej. Przykrywamy odciętą częścią. 

czwartek, 29 lipca 2010

Kulinarne błędy i pieczone warzywa

Popełniacie czasem kulinarne gafy? Mam na myśli przekręcanie pewnych słów, albo nazywanie czegoś nie tak jak powinno się? 
Więc ja do tej pory pojęcia nie mam, czy są tartaletki czy tarteletki (może ktoś z Was wie która forma jest poprawna?)
Na musztardę sarepską mówiłam...saperska- dopiero Teściowa mnie uświadomiła, że nie ma SAPERSKIEJ ( a ja od dobrych paru lat właśnie saperską kupowałam;))

Nazywanie cukru wanilinowego- waniliowym jest chyba powszechną normą, więc tu błędu nie widzę.
Czasem mam też problemy z odczytywaniem nazw.Francuskie i włoskie przychodzą mi łatwo bo tych języków się uczyłam. Ale jak mi jakaś arabska czy hiszpańska dziwna nazwa się pojawi to próbuję spolszczyć i mi nie idzie wcale.
Oprócz czystej kulinarnej niewiedzy pojawiają się też przejęzyczenia- czyli poproszę czasteczka, wódę niegazowaną , ciusnek, czebulę,  czy inne podobne. 
Wynika to chyba z faktu, że jak robię zakupy w osiedlowym sklepie to kolejka jest straszna, wszyscy się patrzą, co jak tak długo kupuję, a ja zaczynam jakieś neologizmy tworzyć. 

Wiele uczę się z Waszych blogów- poznaję nowe potrawy, nazwy, smaki i aromaty za co Wam pięknie dziękuję.

Przy okazji pyszne pieczone warzywa- nieziemsko pachną, cudownie smakują;)

Składniki:

  • 7-8 małych młodych ziemniaków, wyszorowanych
  • pół papryki
  • dwie czerwone cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • zioła prowansalskie (obowiązkowo), papryka sproszkowana słodka, ostra, sól, pieprz świeżo mielony, ewentualnie czosnek granulowany, tymianek
  • oliwa z oliwek
Cebulę kroimy na ćwiartki, ziemniaki w półksiężyce, paprykę w paseczki. Dodajemy obrane w całości ząbki czosnku. Doprawiamy przyprawami- zalewamy oliwą z oliwek i dokładnie mieszamy. Pieczemy w temp. 175 stopni około pół godziny, od czasu do czasu mieszając. Czas pieczenia uzależniony jest od wielkości ziemniaków. Czosnek możemy wyrzucić, lub jeśli lubimy zjeść- jest równie pyszny- kremowy i delikatny;)
Możemy piec także inne warzywa- dobrze sprawdza się cukinia, por, pomidor ( trzeba go wrzucić pod koniec pieczenia).

wtorek, 27 lipca 2010

Ciasteczka kokosowe.


Ciasteczka te piekłam idąc z wizytą do mamy W.  Zaskoczyły mnie szybkością i łatwością wykonania. Przepis widziałam już na kilku blogach, a TU znalazłam do nich inspirację;) Kilka rzeczy pominęłam.
Ciasteczka są proste i szybkie w wykonaniu. Równie szybko znikają też za stołu.
W sam raz do kubka ciepłego mleka w tę brzydką deszczową pogodę.


CIASTECZKA KOKOSOWE

Składniki:
  • jajko
  • 50 g miękkiego masła
  • 1/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki wiórek kokosowych
W jeden misce łączymy masło, cukier i jajko. W drugiej mąkę, sól i  proszek. Składniki suche dodajemy do mokrych i wyrabiamy ciasto. Wsypujemy pół szklanki wiórek i dokładnie łączymy (ciasto jest lepkie). Wstawiamy na pół godziny do lodówki. Następnie formujemy kuleczki, które obtaczamy w pozostałej ilości wiórek i delikatnie spłaszczamy. Temp. pieczenia 150 stopni - czas 18 minut (u mnie co do sekundy;)
Ja utarłam masło z cukrem, następnie dodałam jajko i dalej ucierałam. Wsypałam w dwóch partiach mąkę, a na końcu pół szklanki wiórek. Odstawiłam do lodówki i piekłam jak w przepisie.

poniedziałek, 26 lipca 2010

Niebiańskie roladki z boczkiem i śliwkami na rocznicę



Kilka dni temu mieliśmy z W. rocznicę. Świętowaliśmy o 4 nad ranem kiedy wrócił z pracy. Zaserwowałam mu roladki z boczkiem i śliwkami, które uwielbia. Było bardzo wyjątkowo. 
Moje ulubione wino- choć o tej porze to szaleństwo jak dla mnie. Cudowny prezent od Niego w postaci trzech książek Leszka Kołakowskiego. I co najważniejsze- towarzystwo W.

Składniki (na jedną porcję):
  • pierś z kurczaka
  • kilka plastrów boczku
  • kilka śliwek
  • sól, pieprz
  • wykałaczki lub nić kuchenna
Pierś czyścimy, myjemy. Przekrajamy w połowie (nie do końca) tworząc coś w rodzaju kieszonki. Solimy, pieprzymy, układamy na niej plasterki boczku i śliwki. Zwijamy w roladkę- związujemy lub spinamy wykałaczkami.  Solimy i pieprzymy roladkę- pieczemy przez 20 minut w temp.175 stopni.

niedziela, 25 lipca 2010

Faszerowana papryka

 
Tyle przepisów mi się nazbierało i wszystkie czekają na swoją publikację.
Ale ostatnio była papryka- oj rozkoszna papryka. Znów wegańsko. Ale lato coś mi pozmieniało i zaczynam jadać ciepłe posiłki. Więc częściej mogę dzielić się z Wami tym, co jem ja- nie tylko W. 
Zdrowiej- to podstawa. Bo w końcu ile można na kanapkach z bio chrupkiego chlebka i sałatkach. Mimo kolosalnych cen warzyw (choć idą w końcu w dół)- w tym papryki w szczególności- rozpieszczam się.  Danie polecam jak najbardziej.

Składniki:
  • papryka czerwona
  • ryż 
  • kukurydza konserwowa
  • 3 łyżeczki sosu chilli czosnkowego Tao Tao
  • ząbek czosnku
  • tofu naturalne
  • sól, pieprz kolorowy, oregano, słodka papryka
Ryż gotujemy jak na opakowaniu w osolonej wodzie. Ważne, by się nie rozgotował. Studzimy i łączymy z kukurydzą, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, sosem chilli, startym tofu i przyprawami. Nadziewamy połówki wydrążonych papryk. Pieczemy w temp. 175 stopni przez około 20 minut. Potem błogo się rozkoszujemy smakiem.

Co do faszerowania papryki- ja osobiście z zasady nie smażę. Ale można dodać przesmażoną cebulkę i czosnek. Miło widziane inne warzywka. Drugą porcję zaserwowałam sobie z zielonym groszkiem. Tofu można zastąpić serem żółtym.

piątek, 23 lipca 2010

Mania książek i bawarska sałatka na kolację



  
Ostatnio wpadłam w trans kupowania książek. Tym sposobem w ciągu miesiąca przybyło mi ich ponad 30. Zamiast relaksować się poczytując Kinga bądź Bułhakowa- ja siedzę i oglądam te piękne książki- czytam, rozmyślam, wracam. I tak nazbierała się dość długa lista potraw, które mam zamiar przygotować. Zaczęłam od ziemniaczanej sałatki.
Sałatka pochodzi z książki z przepisami z kuchni niemieckiej. Od razu przypadła mi do gustu i szybko postanowiłam ją zrobić. Luby był mile zaskoczony, mimo iż za rzodkiewką nie przepada. Sałatka jest bardzo sycąca, pikantna i z powodzeniem może zastąpić letnią kolację. Na pewno będę robić ją częściej.

Składniki:
  • pół zielonego ogórka
  • kilka rzodkiewek
  • pół pęczka szczypiorku
  • kilogram młodych ziemniaków
  • cebula
  • szklanka bulionu warzywnego
  • 2 łyżki octu winnego
  • sól, pieprz, pieprz cayenne 
  • łyżeczka kminku
  • łyżka ostrej musztardy
Ziemniaki szorujemy i gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem kminku. Studzimy, obieramy, kroimy w plastry (jeden odkładamy). Rzodkiewki i ogórka kroimy w półplasterki.
Przygotowujemy sos- mieszamy dokładnie bulion, ocet, musztardę, dodajemy cayenne. Wrzucamy ziemniaka i miksujemy na gładką masę.
Do ziemniaków dodajemy zeszkloną i pokrojoną w kosteczkę cebulę i mocno pieprzymy. Kolejno wrzucamy pokrojony szczypiorek, rzodkiewkę, ogórka. Delikatnie mieszamy i zalewamy sosem.

czwartek, 22 lipca 2010

Ciasto na dywanie i awaryjny deser

Słodki i zimny deser w akompaniamencie  wszędzie poniewierającego się styropianu. 
Robiłam ciacho na zimno. Galaretka ślicznie się już chłodziła. Brzoskwinki zostały otwarte. 
Wyciągając ciasto z lodówki by sprawdzić, czy się już odpowiednio schłodziło, miałam mały wypadek.
Ciasto wylądowało na ziemi - niczym kromka, która upadając zderza się z podłogą stroną posmarowaną masłem. 
Więc ciasta nie było. By galaretki nie marnować zrobiłam brzoskwiniowy deser. Na spodzie położyłam kawałki brzoskwiń i zalałam galaretką. Z pozostałej porcji galaretki zrobiłam piankę (już tężejącą ubijamy na największych obrotach). 
Deser bardzo smakowity. Choć brzoskwiniowa galaretka i pianka z niej zrobiona daje zupełnie inne niż deserowe skojarzenia.


Przychodzi Wam coś na myśl?

środa, 21 lipca 2010

Tostowe koreczki


Kanapkowe koreczki są świetną i atrakcyjną alternatywą dla zwykłych kanapek na przyjęcia.  Znikają bardzo szybko i do tego świetnie smakują. Pomysł podpatrzyłam u Karola Okrasy.

TOSTOWE KORECZKI 

Składniki:
  • pieczywo tostowe
  • pomidorki koktajlowe
  • kremowy serek- ja użyłam z ziołami
  • szynka szwarcwaldzka lub parmeńska
  • wykałaczki
Bierzemy 3 kromki pieczywa- dwie smarujemy serkiem, kładziemy na  nim plasterek szynki.
Kładziemy jedną kromkę na drugiej i przykrywamy trzecią nieposmarowaną kromką. Odcinamy skórkę z tostów. W połowie długości boku wkładamy wykałaczkę- kroimy w poprzek. Na wykałaczkę nabijamy połowę pomidorka, by zaznaczyć obecność wykałaczki.

niedziela, 18 lipca 2010

Pizza prawie hawajska



Tak się zastanawiam, czy istnieją osoby, które pizzy nie lubią. Ja nie jadam sama nie wiem czemu, bo równie dobrze mogłabym sobie przyrządzić taką w wersji wegańskiej. 
W. miał wielką ochotę na pizze. Wyczarowałam 3- każda z innymi składnikami. Niestety tylko jedną udało mi się uwiecznić- dwie pozostałe zbyt szybko uległy konsumpcji. W przygotowaniu pizzy najważniejsze jest oczywiście ciasto- co do składników możemy puścić wodze naszej fantazji i pieścić kubki smakowe w sposób jaki najbardziej lubimy.
U mnie była pizza z pomidorową podkładką, kiełbasą podpieczoną, ananasem i kukurydzą. Podkładkę polecam jak najbardziej- choć równie dobrze jeśli się spieszymy możemy wykonać ją z koncentratu pomidorowego z dodatkiem świeżego czosnku, bazylii, pieprzu i odrobiny oliwy z oliwek.
Do pizzy obowiązkowo sosik- u mnie czosnkowy.
Co do wariacji na temat składników wszelkie mięsa i wędliny radzę przesmażyć. Cebulę odradzam jeśli chodzi o smażenie- puszcza dużo soku. To samo pieczarki.

PIZZA- PRZEPIS NA CIASTO I SOS

Składniki na ciasto:
  • dwie i pół szklanki mąki
  • 7 gram drożdży z torebki
  • pół łyżeczki soli
  • szklanka ciepłej wody
  • łyżka oliwy
W misce dobrze mieszamy mąkę, sól i drożdże. Stopniowo dolewamy ciepłą wodę i oliwę wyrabiając ciasto. Trwa to około 10 minut. Gdy będzie gładkie i elastyczne przekładamy je do miski nasmarowanej oliwą i odstawiamy na 30 minut przykrywając ściereczką. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Z tej ilości ciasta wychodzą 3 pizze o średnicy 25 cm.


Pomidorowy sos do pizzy- składniki:
  • 1 łyżka oliwy
  • mała posiekana cebulka
  • 2 rozgniecione ząbki czosnku
  • 425 gram pomidorów z puszki
  • 70 gram przecieru pomidorowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • świeże oregano (można zastąpić suszonym)
Smażymy cebulę i czosnek. Dodajemy pomidory, przecier, oregano i cukier. Smażymy około 15-20 minut, aż sos zrobi się gęsty.
Takim sosem smaruję pizze i układam na niej dodatki. Piekłam w piekarniku w temp. 175 stopni przez około 20 minut. Czas pieczenia zależy od piekarnika. Pod koniec pieczenia posypuję pizze startą mozzarellą zmieszaną z żółtym serem.

    sobota, 17 lipca 2010

    Sałatka z tuńczyka w troszkę innej wersji


    Ostatnio znów jestem monotematyczna- ciągle jakieś sałatki. Tym razem pora na tuńczyka. 
    Sałatkę z tuńczyka robię zazwyczaj w wersji z ryżem (TU możecie sobie podejrzeć). Czasem tworzę wariacje na temat sałatki nicejskiej. Tym razem w jednaj z książeczek z sałatkami wyszperałam zupełnie inny przepis na tuńczyka. Osobiście nie lubię łączyć go z makaronem czy jajkami- dlatego też ten przepis przypadł mi do gustu.

    SAŁATKA Z TUŃCZYKIEM I ŻÓŁTYM SEREM 

    Składniki:
    • tuńczyk w sosie własnym
    • 200 g żółtego sera
    • puszka kukurydzy
    • puszka groszku
    • pieprz
    • majonez
    Ser kroimy w kostkę, tuńczyka kroimy na mniejsze kawałki. Dodajemy odsączoną kukurydzę, groszek, doprawiamy do smaku pieprzem i majonezem. Nie użyłam soli- wszystkie składniki są bowiem wystarczająco słone.

    wtorek, 13 lipca 2010

    Conchiglie z warzywnym nadzieniem i bazylią


     Bardzo lubię ten makaron- używam go chętnie przygotowując przystawki na przyjęcia. Bardzo fajnie się prezentuje i do tego można puścić wodze fantazji jeśli chodzi o farsz. Ważne by go nie rozgotować, nie może tez być zbyt twardy.

    Składniki:
    • muszle makaronowe
    • papryka czerwona i żółta
    • pomidory
    • sos vinaigrette- 4 łyżki oliwy, 2 łyżki octu winnego, sól, pieprz, zioła prowansalskie, posiekany ząbek czosnku
    • świeża bazylia
    • sos piri piri 
     Muszle gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu w osolonej wodzie z odrobiną oliwy. Odcedzamy i kropimy oliwą. Paprykę kroimy w kostkę. Pomidora pozbawiamy miąższu i kroimy podobnie jak paprykę. Doprawiamy kilkoma kroplami sosu piri piri- mieszamy i nadziewamy muszle. Przed podaniem polewamy je sosem vinaigrette i dekorujemy listkami świeżej bazylii.


    poniedziałek, 12 lipca 2010

    Sałatka z sosem vinaigrette w sam raz na lato


    Sałatkę tę robiła dawniej bardzo często moja mama.  Jest świetna na upały- bo niesamowicie lekka. Można z nią kombinować dowolnie- często dodaję do niej brokuła, kalafiora, lub nawet jajko ugotowane na twardo pokrojone w ćwiartki. Przedstawiam wersję, którą serwowałam ostatnio na moich imieninach.  Obowiązkowo do sałatki fasolka szparagowa- świetnie komponuje się z sosem.

    Nie wiem jak Wy radzicie sobie z tymi upałami ale ja już wysiadam. Chodzę po ścianach. Na dodatek ocieplają mi blok i wszędzie mam pełno kurzu i styropianu. Czekam na deszcz z wytęsknieniem.

    SAŁATKA Z SOSEM VINAIGRETTE 

    Składniki:
    • sałata- ja dałam lodową (fajnie prezentuje się mix sałat)
    • fasolka szparagowa- u mnie ukochana żółta
    • pomidor
    • żółta i czerwona papryka
    • czerwona fasola z puszki
    • kukurydza z puszki
    • sos vinaigrette- 4 łyżki oliwy, 2 łyżki octu winnego, ząbek czosnku, sól, pieprz- wszystkie składniki dokładnie łączymy ze sobą 
    Na talerzu układamy kolejne warstwy sałatki- najpierw sałatę. Kolejno pomidory pokrojone w ósemki, ugotowana fasolka szparagowa, papryki pokrojone w słupki. Posypujemy odsączoną i przepłukaną czerwoną fasolą. Boki sałatki ozdabiamy szlaczkiem z kukurydzy. Całość zalewamy sosem.


    piątek, 9 lipca 2010

    Delikatna pianka na lato


    Ta pianka chodziła mi po głowie od dłuższego czasu. Jest prosta w wykonaniu i do tego efektownie wygląda. Do jej przygotowania potrzebujemy dwie różnokolorowe galaretki- w moim przypadku fioletowa i żółta.
    Galaretki rozpuszczamy w gorącej wodzie- ja użyłam około 300ml wody zamiast 500.
    Kiedy galaretka zaczyna tężeć (nie może być całkowicie płynna bo nic z tego nie wyjdzie) miksujemy ją na najwyższych obrotach. Wkładamy warstwę do pucharków lub kieliszków i odkładamy do schłodzenia do lodówki.
    Kiedy pierwsza warstwa stężeje, wykładamy na nią drugą.



    czwartek, 8 lipca 2010

    Powroty i bardzo wegańskie leczo

    Niestety ten czas mija strasznie szybko. Tydzień w pięknym Kazimierzu minął niesłychanie szybko. Piękne wąwozy, rejsy Wisłą, piekące słońce, błogie lenistwo...
    Mimo uczulenia na słońce, setki bąbli od komarów, ogromnego *psiaka który wybiegł na mnie z lasu na postoju i spuchniętego nadgarstka (jakieś małe bydle mnie ukradkiem ukąsiło) wypoczęłam a to najważniejsze. Lubię mimo wszystko powroty do domu (choć wnoszenie wszystkich toreb na czwarte piętro nie należy do moich ulubionych czynności).
    Na poniższym zdjęciu jeden z trzech kocurków Pani Marty, u której mieszkałam. Piękny i dostojny zwierzak.


    A w drodze powrotnej naszła mnie straszna ochota na leczo. Papryki nigdzie nie mogłam znaleźć- na szczęście w domu czekała na mnie mrożona;)


    WEGAŃSKIE LECZO 


    Składniki:
    • pół cukinii
    • jedna czerwona cebula
    • 2 duże pomidory
    • pół papryki czerwonej i żółtej
    • 3 ząbki czosnku
    • sól, pieprz, bazylia, słodka papryka w proszku
    • łyżka sosu chilli z czosnkiem (opcjonalnie)
     Cukinię obieramy i kroimy w kostkę (jeśli jest starsza, pozbawiamy ją także nasion). Cebulę kroimy w piórka, czosnek przeciskamy przez praskę. Do garnka wlewamy odrobinę oliwy z oliwek, wrzucamy cebulę i czosnek. Chwilę przesmażamy. Dodajemy paprykę i cukinię i podlewamy wodą. Dusimy pod przykryciem około 10 minut. Pomidory sparzamy i obieramy ze skórki. Do lecza dodajemy rozdrobnione pomidorki i dusimy kolejne 10 minut- aż warzywa będą miękkie a danie zgęstnieje. Doprawiamy i szybciutko konsumujemy;)


    *A wracając do wspomnianego pieska. Ktoś bidulka wywiózł do lasu i  zostawił. A on widząc mnie po prostu się ucieszył, że widzi jakiegoś człowieka. Najbliższa miejscowość od tamtego miejsca jest jakieś 20 km dalej. I psinka czeka na swoich właścicieli. Nie wiem, jak ludzie mogą być tak brutalni. Piesek został nakarmiony- niestety nie miałam jak go ze sobą zabrać- psinka na prawdę śliczna i wytresowana. Mam nadzieję, że trafi na jakiś dom.