wtorek, 14 grudnia 2010

Quesadillas z serem i wieprzownią

Quesadillas z serem i wieprzownią


Jakiś czas temu robiłam quesadillas z kurczakiem- to jednak bije te poprzednie na głowę.  Jest na prawdę fenomenalne. Zieloną paprykę zastąpiłam żółtą- następnym razem użyję czerwonej by uzyskać fajny efekt zarówno smakowy jak i kolorystyczny. Polecam serdecznie wszystkim.
Ja z kolei joguję, ile mogę ostatnio. Staram się wykorzystywać każdą wolną chwilę by choć chwilkę się powyginać na macie. Standardowe 40 minut dziennie odbębniam z samego rana (choć to słowo nie jest zbyt adekwatne). I nawet kiedy wstaje z naburmuszoną miną te ukochane wygibaski od razu wprawiają mnie w dobry humor.  Od Nowego Roku planuję rozszerzyć zakres ćwiczeń, w planach też jest joga w fitness clubie. Zobaczymy jak czas i fundusze na to pozwolą.

QUESADILLAS Z SEREM I WIEPRZOWINĄ (MEKSYK)


Składniki (na 8 kawałków):
[przepis z moimi zmianami pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia meksykańska]
  • 250 g mielonego mięsa wieprzowego
  • jedna papryka pokrojona w drobną kostkę - w przepisie była zielona- ja zastąpiłam ją żółtą
  • 2 ząbki czosnku zmiażdżone
  • pół małej czerwonej papryczki chilli drobno posiekanej
  • sól, pieprz, chilli w proszku, kminek mielony
  • 125 g grubo startego sera cheddar
  • 4 pszenne tortille


Mięso smażymy na patelni około 10 minut mieszając od czasu do czasu. Dodajemy do niego czosnek, paprykę i chilli. Na tym etapie przyprawiłam solą, pieprzem, kminkiem i chilli w proszku. Tortillę smarujemy delikatnie oliwą z jednej strony. Na stronę nienaoliwioną układamy warstwę sera, następnie mięsny farsz, znów warstwę sera i kolejny placek (pamiętajmy by strony posmarowane oliwą były na zewnątrz). 
Smażymy tortille na patelni z dwóch stron, aż ładnie się przyrumienią. Kroimy je a 4 części i podajemy.

22 komentarze :

  1. Muszę zrobić to quesadillas. Już od dawna się za nie zabieram, ale nie mam czasu. A skoro mówisz że pyszne to tym bardziej muszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubimy takie jedzonko, oj lubimy;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. no takiego czegoś jeszcze nie próbowałam, ale nasza Malwinka zawsze cudeńka tworzy. :)
    a co do jogi.... podziwiam cie. ja próbowałam na początku roku , ale dałam sobie spokój już po tygodniu :) to zdecydowanie nie moja branża :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O pychota ;) spróbuję i ja.

    OdpowiedzUsuń
  5. shinju- rób na prawdę warto!

    holendrzyco- ja swego czasu myślałam że joga też nie dla mnie, aż w czasach młodości tak się wkręciłam że ćwiczyłam po 1,5 godziny dziennie przez 4 lata. potem przyszły studia i pass;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Malwiś !Ależ u Ciebie smakowicie. Podziwam cię za wytrwałość do ćwiczeń. Obym i ja tak mogła.
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Za kazdym razem ,kiedy widze jakis przepis,w ktorym sa tortille,mowie sobie,,musze w koncu to zrobic...i za kazdym razem zapominam:(a teraz znowu sobie nimi smaka narobilam

    OdpowiedzUsuń
  8. na pewno zrobię. ale myślę sobie, że chyba jednak z kurczakiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zrobie mężowi Malwinko...pysznie wygląda...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda przepysznie no i kolorowo :))
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko to interesujące, ale ... zachęcam Panią do przygotowywania potraw wegetariańskich które są wolne od cierpienia niewinnych zwierząt. APK.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne, muszę przyznać, że quesadillas jeszcze nigdy nie robiłam, ale myślę że czas najwyższy spróbować, chociaż dla mnie muszą być bez mięsa.
    A jogowania i silnej woli zazdroszczę. Sama chciałabym zacząć, ale nie wiem od czego i jakoś tak motywacji mi ciągle brakuje...;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie jadłam, ale podobuję mi się i to bardzo

    OdpowiedzUsuń
  14. anonimowy- przepisy nie tyle wegetariańskie co wegańskie znajdziesz u mnie na blogu. Nie zabronię jednak moim domownikom jeść mięsa - jest to kwestia wolnego wyboru każdego człowieka

    pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda bardzo smakowicie :)
    Ja ostatnio zastanawiałam się nad jogą, chyba też zacznę ćwiczyć, może to pomorze na moje skołatane nerwy ;)
    Brałaś udział w mojej akcji Muffinka 2010, już za kilka dni (22.12) zostanie ona zakończona, dlatego zapraszam na fb, gdzie aż do przyszłorocznej edycji wszyscy użytkownicy będą mogli wymieniać się muffinkowymi spostrzeżeniami i przepisami :)
    www.facebook.com/#!/pages/Muffinka-2010/175223782498147?v=wall
    Gorąco zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U Ciebie jak zwykle obiadkowe smakowitości ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. warzywne musi być genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak zwykle pysznie i pięknie podane:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. to danie jest dla mnie lepsze od pizzy. koniecznie muszę spróbować z mięsem mielonym
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. no w takiej formie to jeszcze nigdy nie jadłam, bajeczny obiad, zapisuję :)
    a tej jogi zazdroszczę, jakoś nie mogę się zabrać i czasu zawsze brakuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.