poniedziałek, 1 listopada 2010

Prażuchy

Prażuchy


Prażuchy do jeden ze smaków mojego dzieciństwa i specjalność mojej Babci. W każde wakacje, obowiązkowo przynajmniej raz w tygodniu, zajadałam się prażuchami podsmażonymi na patelni z cebulką. Idealnie pasuje do nich szklanka maślanki, kefiru, a najlepiej zsiadłego mleka domowej roboty. 


PRAŻUCHY 

Składniki:
  • 1 kilogram ziemniaków
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • sól
Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie. W połowie gotowania (po około 5-10 minutach od ich wstawienia) zasypujemy wierzch mąką. Przykrywamy i gotujemy na wolnym ogniu do miękkości ziemniaków. W żadnym wypadku nie mieszamy. Po tym czasie odlewamy wodę pilnując aby nie uciekła nam mąka. Ubijamy ziemniaki razem z uprażoną mąką (ja w trakcie je dosoliłam). Powstanie nam lepka i ciągnąca się masa.
Na tym etapie możemy poprzestać i podawać ziemniaki jako dodatek do mięsa. Ja podałam je samodzielnie- łyżką wcześniej zwilżoną tłuszczem nakładałam ziemniaczaną masę na rozgrzany tłuszcz i smażyłam na rumiano ze wszystkich stron razem z cebulką. Świetnie pasuje do nich maślanka lub zsiadłe mleko.



Całkowity czas przygotowania: 15 minut.

32 komentarze :

  1. kiedys takie jadlam i bardzo mi smakowaly, a teraz Ty narobilas mi na nie wielkiej ochoty, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem ja znalazłam u Ciebie coś nowego dla mnie - nigdy wcześniej nie jadłam prażuchów, ani nawet o nich nie słyszałam. Najwyraźniej w moich okolicach nie są znane. Chętnie wypróbuję któregoś dnia Twój przepis. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest moje ulubione danie z kuchni polskiej, przypominające mi dzieciństwo. Ten smak i zapach sprawia, że wracam do czasów dzieciństwa. Kiedy moim największym zmartwieniem było to co zjem na obiad;) dziękuję Ci Malwinnko za przypomnienie o tej cudownej potrawie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas psiocha to się nazywa :DDD Bardzo dobre, choć proste danie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam takie jedzonko,kiedyś często takie prażuchy jadłam... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe :) Będzie trzeba kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam prażuchy, też pamiętam że moja babcia to robiła, ja zresztą też. Robimy to troche inaczej w końcowej fazie. Nabrać masę na łyżkę i o kant miski ściągnąć masę, po chwili zrzucić masę do środka, będzie to miało kształt kluski i następnie okrasić kluseczki skwareczkami z boczku wędzonego. Ja lubiłam zawsze wybierać kluseczki z dołu, były najsmaczniejsze hihihi.

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię bardzo, szczególnie odgrzewane :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem, czy jadłam kiedyś, ale smacznie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, też je w dzieciństwie jadłam, ale nawet nie myślałam, że to coś pysznego ma nazwę ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. w moich stronach znane też pod nazwą prażochów :) kiedyś muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę koniecznie je zrobic, bo to wspomnienie z dzieciństwa mojego taty!

    OdpowiedzUsuń
  14. To danie zawsze wspomina mój mąż, zajadał się nim, kiedy przebywał u babci. Dodatkiem do niego było roztopione masło i cukier. Ja jeszcze nie robiłam, ale cóż wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  15. u nas się takowych ziemniaków nie jadło i widzę, że powinnam szybko odrobić te zaległości :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Prażuchy wyglądają bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ojjj znam:) Moja Babcia robiła podobne:) muszę ją namówić na Prażuchy!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy tego nie jadłam,a wyglądają całkiem apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. oj pamiętam z dzieciństwa:) do wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  20. A u mnie prażuchy z kapuśniakiem to tradycja na tłusty czwartek od zawsze!!!!Prażuchy polane skwareczkami z boczku na półmisku ,a kapuśniaczek na talerzu. Można jeszcze podać jako drugie danie z kapustą kiszoną zasmażaną i goloneczką pychotka!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa tradycja. U mnie nigdy nie jadało się prażuchów w towarzystwie kapuśniaku.

      Usuń
  21. Z zsiadłym mlekiem i maślanka najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  22. To jest mistrzostwo świata stosowane przez moją mamę. Miło widzieć, że ktoś zna przepis na tak wspaniale przyrządzone ziemniaki. Fajny pomysł z podsmażeniem ich :) Maślanka do tego to bajeczka... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby to tylko zwykłe ziemniaki, ale smak nie zapomniany;)

      Usuń
  23. Anonimowy27 maja, 2012

    dusicha - tak to danie było nazywane w centralnej Polsce - kiedyś woj. piotrkowskie... -:)
    -zetesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się, że z taką nazwą się nie zetknęłam (sama pochodzę z tych właśnie rejonów)

      Usuń
  24. Moja babcia ma trochę inny przepis na to ale i tak uwielbiam prażuchy. Wprost niebo w gębie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to smak dzieciństwa:) Też zawsze robiła mi je babcia.

      pozdrawiam

      Usuń
  25. a w moich rodzinnych stronach to danie znane było również jako "dziady" :) województwo łódzkie, okolice Wielunia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Radomska, ale z tą nazwą też się nie zetknęłam. Świetnie brzmi:)

      Usuń
  26. Jeden z naprawdę pozytywnych reliktów smaku które rozpierdzieliła popkultura i makdonaldyzacja.
    Trzeba dbać o dobre przepisy i nie ufać że inni za nas to zrobią.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.
Jeśli zrobiłeś zdjęcie potrawie przygotowanej z przepisu z bloga, wyślij je na adres mailowy filozofiasmaku@gmail.com. Zdjęcie zostanie zamieszczone w galerii potraw na Fb