sobota, 9 października 2010

Chelsea buns

Chelsea buns

Bułki drozdzowe z rodzynkami

To jedne z ulubionych bułeczek Połówka. Mięciutkie, pełne rodzynków i pomarańczowej skórki. Często dodaję do nich także orzechy włoskie. Te drożdżowe bułeczki przygotowuje się bardzo prosto, myślę, że bez problemów poradzi sobie z nimi osoba, która nie czuje się dobrze w temacie wypieków na drożdżach. 

Drożdżówki z rodzynkami


CHELSEA BUNS

Składniki na ciasto:
 (przepis pochodzi od Dorotus )
  • 500 g mąki pszennej chlebowej (typ 750, można też użyć mąki bułeczkowej typ 650)
  • łyżeczka soli (zazwyczaj zmniejszam ilośc soli do pół łyżeczki)
  • 15 g świeżych drożdży
  • 75 g drobnego cukru 
  • 50 g miękkiego lub roztopionego masła
  • 225 ml ciepłego mleka
  • 1 jajko
Drożdże kruszmy do miseczki, zasypujemy łyżeczką cukru, mieszamy z kilkoma łyżkami ciepłego mleka. Odstawiamy na 15 minut. Mąkę mieszamy z solą i pozostałym cukrem. Dodajemy drożdże, jajko, masło, pozostałe mleko. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Wyrabia się ono bardzo łatwo i bez problemów, jest delikatne i plastyczne. Przekładamy je do lekko naoliwionej miski, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy na około 1,5 godziny do wyrośnięcia (ma podwoić swoją objętość). 
W tym czasie przygotowujemy nadzienie do bułek.
  • 25 g roztopionego masła
  • 100 g rodzynek (jeśli są obeschnięte, namoczcie je wcześniej w gorącej wodzie, ewentualnie w soku z pomarańczy lub amaretto, rumie itp.)
  • 1 łyżka brązowego cukru (opcjonalnie)
  • 30 g skórki pomarańczowej (jeśli nie lubicie, możecie pominąć ten dodatek)
Ciasto rozwałkujemy na na prostokąt 40 cm na 30 cm. Smarujemy je masłem (najlepiej zrobić to przy pomocy pędzelka), posypujemy rodzynkami odsączonymi z amaretto, cukrem (jeśli używamy) i skórką pomarańczową . Zwijamy w rulon (wzdłuż dłuższego boku) i kroimy na 12  równych części. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Bułeczki przykrywamy ściereczką, odstawiamy w ciepłe miejsce na kolejne 40 minut do napuszenia. 
Pieczemy w temp. 200 stopni około 20-25 minut (W kombiwarze około 18-20 minut w temp 175 stopni). 
Upieczone bułeczki smarujemy glazurą:
  • 65 ml wody
  • 40 g cukru
W małym garnuszku podgrzewamy wodę z cukrem. Gotujemy około 2 minuty do uzyskania syropu. Przy pomocy pędzelka smarujemy wierzch bułeczek powstałą glazurą. 


Bułki słodkie

Całkowity czas przygotowania: 2 godziny i 15 minut.

24 komentarze :

  1. Mniam! zjadłabym taką do podwieczorkowego kakao :)))
    Moje przeziębienie powoli mija, więc powoli wracam do ćwiczeń. Podziwiam motywację, ale jak widać efekty to aż się banan na twarzy robi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Malwinno poproszę o jedną bułeczkę. Uwielbiam je! Robiłam je kiedyś i są uzależniające.
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. to jedne z moich ulubionych drożdżówek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy jeszcze się na jakąś załapię? Zapach amaretto bijący z monitora mnie powala :)
    www.kuchcikowo.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak smakowicie wyglądają, że nabrałam na nie ochoty. A skoro są uzależniające to czuję, że by gościły u mnie często.

    Pozdrawiam Cię serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią bym teraz jedną zjadła :) Amaretto to wspaniały pomysł na uzyskanie obłędnego zapachu:)
    A u mnie też dzisiaj drożdżowo, ale mniej kolorowo:P

    OdpowiedzUsuń
  7. wszelkie słodkie bułeczki uwielbiam :) Twoje wyglądają wspaniale
    podmieniłabym tylko rodzynki na orzechy i byłoby bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pysznie wyglądają!takie pulchne i rumiane.
    Świetnie by smakowały ze śniadaniowym kakao...Rozmarzyłam się...

    OdpowiedzUsuń
  9. Na te bułeczki, to ja mam już ochotę od dłuższego czasu. Tylko musiałabym pominąć rodzynki; u mnie w domu nikt za nimi nie przepada.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają tak leciutko i pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie masz wyjścia, teraz rób drożdżówki na śniadanie, obiad i kolację :P Właściwie to nawet wygodne...
    Muszę je zrobić, bo chodzą za mną od dawna a jakoś tak schodzi...że nie wychodzi, no.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak tak patrzę na te Twoje bułeczki to właśnie zdałam sobie sprawę, że już wieki ich nie piekłam :-) Pyszne są - prawda?

    OdpowiedzUsuń
  13. cudne te Twoje buleczki:) wygladaja tak smakowicie, ze tez moglabym je jesc przez caly dzien:)

    OdpowiedzUsuń
  14. proszę jedną bułeczkę.
    mogę, mogę, mogę?
    są urocze!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pyszniutkie. Na drugie śniadanie zjadłabym jedną, no może dwie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale mi narobiłaś smaka tymi bułeczkami:)

    OdpowiedzUsuń
  17. teraz własnie jestem po obiadku i chetnie zjadła bym taki deserek ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam te buły - i robić i jeść :))

    OdpowiedzUsuń
  19. oj rozumiem wybór W-tez ciężko jest mi się oprzeć drożdżówkom, mogłaby je jeść codziennie;) a rodzynki przesiąknięte amaretto zapowiadają się oblędnie. pozdrawiam! maja@ majmilys

    OdpowiedzUsuń
  20. Pysznie wyglądają. Z rodzynkami w amaretto? Nie kuś! :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaka do tego dokładnie ma być mąka??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej mąka typ 750 chlebowa. Ja piekłam na mące bułeczkowej typ 650, ale bez problemów wyjdą także na mące luksusowej typ 550.

      Usuń
  22. mogłabyś podesłać na maila malkluc@gmail.com jak to powinno wglądać po zrulowaniu? :-) chce je dziś zrobić, ale nie wiem czy dobrze to sobie wyobrażam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.