piątek, 18 czerwca 2010

Śmietanowiec z galaretką i truskawkami

Śmietanowiec z galaretką i truskawkami

Ciasto z truskawkami bez pieczenia

Śmietanowiec z truskawkami to ekspresowe ciasto, które przygotujecie bez użycia piekarnika. Idealnie sprawdzi się szczególnie w te dni, gdy temperatury są wysokie i żar leje się z nieba. Tak naprawdę potrzebujecie tylko 4 składników: biszkoptów, galaretki, śmietany kremówki i świeżych owoców. Ja przygotowałam wersję z dodatkiem truskawek, ale oczywiście możecie postawić na każde inne ulubione sezonowe owoce, np. maliny czy brzoskwinie (zmieniając przy okazji smak galaretki). 

Śmietankowiec z galaretką)title=
Ciasto śmietanowiec z truskawkami


ŚMIETANOWIEC Z TRUSKAWKAMI 


Składniki:
  • 350 ml śmietanki kremówki 30%
  • 2 galaretki truskawkowe
  • opakowanie biszkoptów
  • 400 g truskawek
Jedną galaretkę rozpuszczamy w połowie wody z przepisu (czyli jeśli galaretka jest na pół litra wody, rozpuszczamy ją w 250 ml wrzątku). Studzimy. W formie do tortownicy układamy biszkopty (w razie potrzeby przycinamy je). Ubijamy śmietankę mikserem na średnich obrotach, kiedy będzie sztywna dodajemy partiami chłodną galaretkę (ale nadal w płynnej postaci), za każdym razem miksując. Przekładamy masę delikatnie łyżką na biszkopty i odstawiamy do lodówki. Gdy stężeje układamy na wierzchu połówki truskawek, wylewamy drugą (rozpuszczoną w normalnej ilości wody podanej na opakowaniu) przestudzoną i lekko tężejącą galaretkę. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin do stężenia.
Ja robiłam ciasto w dużej tortownicy o średnicy 26 cm. Śmietankowiec wychodzi stosunkowo niski, dlatego warto zrobić go w tortownicy mniejszej, najlepiej o średnicy 20-22 cm.

Śmietanowiec z galaretką przepis
Śmietanowiec z truskawkami przepis

Całkowity czas przygotowania (bez czasu chłodzenia): 20 minut.

17 komentarzy :

  1. O tak takie ciacha to jest to co lubimy :)
    Ładnie ci wyszło :)

    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A do tego wygląda, że yumi. Właśnie takie pół na pół.
    Śliczne jest. Apetyczne. A Biały miś... no cóż, ja jak się zamyślam na ulicy to też niekiedy śpiewam, bo chodzę z mp3 playerem. Tylko ja śpiewam Suteki da ne, uwierz mi, wtedy to się dopiero patrzą, Biały miś to pryszcz...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi hi hi, Biały Mis to mały pikuś. Mi kiedyś wpadły i wypaść nie chciały Pieski małe dwa, chyba ze dwa dni je katowałam. Nuciłam, śpiewałam i nawet jak się kładłam spać to mi w głowie coś grało te durna piosenkę.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Historia z białym misiem cudowna! Tarta tak samo!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety ja próbowałam i mi biszkopciki wypłyneły:((

    OdpowiedzUsuń
  6. do Anonima: tę spodnią masę należy wylewać bardzo delikatnie - wtedy "dociśnie" biszkopty:)

    ogólnie wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też się bałam,że mi wypłyną. Ale delikatnie masę nakładałam łyżką i wszystko poszło po mojej myśli;)

    OdpowiedzUsuń
  8. uśmiałam się wyobrażając sobie Ciebie przed tą półką, z galaretkami w ręku.. z nuceniem.. ach!
    fajny ten sernik. lubię na zimno.

    OdpowiedzUsuń
  9. Każdy ma swoje nuty, które wracają nie wiadomo kiedy...
    Zimna tarta plus truskawki - musi być pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tam lubię sobie śpiewać w hipermarketach, ukryta między półkami. Nikt mnie nie zna, więc wstydu niewiele, jeśli będe przyłapana. :]
    u mnie znowu z truskawkami i galaretką. trzeba się nacieszyć. :]

    OdpowiedzUsuń
  11. zaczynam być głodna... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. przygoda z białym misiem jest świetna :D potrzeba dużo takich pozytywnie zakręconych ludzi na tym szarym świecie :)
    a placuszek piękny, cieszę się, że mimo obaw, wszystko się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W kuchni dopiero raczkuję, więc mam czasem zbyt duże wymagania, jeśli chodzi o przepisy - muszą być dla mnie napisane jasno i krok po kroku. I tutaj w pewnym momencie zwątpiłam... "kiedy będzie sztywna dodajemy partiami chłodną galaretkę." Tzn.? Mieszamy łyżką, czy miksujemy? Ja w końcu zmiksowałam, ale nadal nie wiem, czy dobrze zrobiłam ;) Poza tym przepis dobrze opisany, łatwy, a ciasto pyszne :D A, i jeszcze jedna rada z mojej strony, może dla innych początkujących się przyda ;) Według mnie truskawki lepiej układać, zanim ta spodnia warstwa stężeje. Ja zrobiłam to po schłodzeniu, niby trochę przycisnęłam (może za słabo?) i kiedy wlałam galaretkę, większość truskawek odczepiła się od tamtej masy i wypłynęła na wierzch... Myślę, że jak się je wyłoży wcześniej, to lepiej będą się trzymały ;)
    Mimo wszystko bardzo dziękuję za ten przepis! Czekam na więcej na ciasta bez pieczenia, bo - niestety - nie mam piekarnika, a lubię czasem zrobić coś słodkiego.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym samym zdaniu jest mowa o ubijaniu, więc oczywiście miksujemy masę dodając chłodną galaretkę:) Dodam do przepisu Twoją uwagę a propos truskawek. Cieszę się, że ciasto przypadło Ci do gustu.

      pozdrawiam

      Malwinna

      Usuń
  14. Przepis poszedł w świat :) tak ciasto smakowało. Teraz do kogo nie wpadam na kawkę to widzę coraz to nową wariację tego przepisu :) Sama już wypróbowałam z jogurtem lub serkie waniliowym zamiast śmietany - polecam, równie smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja dodatkowo rozdrobniłam i zmiksowałam część truskawek i dodałam do masy ,bardziej truskawkowy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.